31.05.2026 | Czytano: 2020

MŚ. Historyczny wyczyn Norwegii! Szwajcarzy znowu srebrni. Złoty gol Finów w 71 minucie! (wideo)

AKTUALIZACJA (mecz finałowy + wideo) Hokeiści Kanady wyjeżdżają z Zurichu bez medalu! Szwajcarzy stoczyli niesamowity bój z Finlandia o złoty medal. Mecz rozstrzygnięty został w 71 minucie!



Zespół Patricka Thoresena osiągnął coś, czego nikomu wcześniej nie udało się osiągnąć. Dręczyli faworytów i uświetnili swój występ zwycięstwem w meczu o brązowy medal z Kanadą. Choć Norwegowie stracili prowadzenie 7 sekund przed końcem regulaminowego czasu, nie załamali się, by zwycięstwo zostało im odebrane w dogrywce.

Szwajcarzy, którzy wygrali w turnieju dziewięć spotkań, w tym dziesiątym najważniejszym nie sprostali Finlandii.  Po raz trzeci z rzędu zagrali w finale i znowu  bez upragnionego złota.  Na zwycięskiego gola czekaliśmy blisko 71 minut! Finlandia ostatni raz grała w finale w 2022 roku. Wtedy, na domowym mundialu w Tampere, pokonała Kanadę po dogrywce 4:3. Suomi wywalczyli piąty mistrzowski tytuł (1995, 2011, 2019, 2022, 2026).
 
Szwajcaria – Finlandia 0:1 D  (0:0, 0:0, 0:0; 0:1)
0:1 Helenius – Lundell – Lehtonen (70:42)
Szwajcaria: Genoni  – Josi, Egli, Marti, Kukan, Berni, Moser, Jung – Biasca, Hischier, Meier – Niederreiter, Suter, Bertschy – Andrighetto, Malgin, Thurkauf – Knak, Jager, Riat – Rochette. Trener Jan Cadieux
Finlandia: Annunen – Heinola, Vaakanainen, Lehtonen, Jokiharju, Maatta, Matinpalo, Saarijarvi – Granlund, Barkov, Helenius – Puistola, Lundell, Hameenaho – Manninen, Aatu Raty, Puljujarvi – Maenalanen, Bjorninen, Merela – Kuokkanen. Trener Antti Pennanen.
 
Szwajcaria w drodze do wielkiego finału pokonała w ćwierćfinale Szwecję 3:1 oraz wysoko wygrała z Norwegią 6:0 w półfinałowej rywalizacji. Finowie w ćwierćfinale wygrali z Czechami 4:1, a w półfinale z Kanadą 4:2.
 
W pierwszych 20 minutach nie doczekaliśmy się otwarcia wyniku, chociaż raz krążek znalazł się w bramce Genoniego, ale nie został uznany po analizie wideo. Powód? Zagranie Lundella zbyt wysokim kijem. Odsłona która przyniosła wiele ciekawych momentów, w której  zespołem sprawiającym lepsze wrażenie byli Finowie. Oddali więcej strzałów na bramkę rywala.    Rozgrywali dwie przewagi i robili to bardzo dobrze. Szwajcarzy mieli tylko jedną przewagę liczebną, ale słabo ją rozgrywali, ale  - 5 sekund przed końcem pierwszej części - wywalczyli przewagę pięciu na trzech.
 
Fatalnie rozegrali podwójną przewagę gospodarze. Oddali tylko jeden strzał! Było widać ogromną presję na ich łopatkach kijów, bo podania były niecelnie i Finowie z łatwością wybronili osłabienie. Początek odsłony dla Finów, którzy narzucili ogromne tempo. Szwajcarzy byli znacznie bardziej aktywni w drugiej połowie, zaczęli grać szybciej i stwarzali sobie sytuacje golowe. Niemal dogonili Suomi pod względem liczby strzałów (15:16 po 40 minutach). Tercja intensywna i…szybko minęła. Taki hokej z przyjemnością się ogląda.
 
W trzeciej tercji również nie padł gol. Zespoły perfekcyjnie grają w defensywie, a jak obrońcy popełniali błędy, to golkiperzy stawali na wysokości zadania. Bo szanse  golowe były. 
 
Dogrywka toczyła się w takim tempie, jakby hokeiści dopiero rozpoczęli turniej. Akcje sunęły to na jedną, to na drugą stronę.  Jeden gol  Heleniusa w 71 minucie zadecydował o mistrzostwie świata.
 

 Mecz o III miejsce 

Kanada – Norwegia 2:3 D (0:1, 0:1,  2:0; 0:1)
0:1 Pettersen – Kasastul (6:44)
0:2 Solberg – Brandsegg Nygard – Johannesen (32:29)
1:2 Thomas (58:44 bez bramkarza)
2:2 Thomas - O’Reilly – Celebrini  (59:53 bez bramkarza)
2:3 Steen (63:32)
Kanada: Greaves – Wotherspoon, Mateychuk, Rielly, DeMelo, Nurse, Whitecloud, Dickinson – Crosby, Celebrini, Martone – Holloway, Thomas, Scheifele – Tavares, O’Reilly, Cozens – C. Brown, Minten, Vilardi – Finnie. Trener Misha Donskov.
Norwegia: Haukeland– Kasastul, Krogdahl, Solberg, Johannesen, Ostby, Hurrod, Saxrud-Danielsen – Martinsen, Koblar, Brandsegg-Nygard – Elvsveen, Salsten, Ronnild – Vesterheim, Bakke Olsen, Pettersen – Steen, Ostrem Salsten, Jacob Berglund – Oby-Olsen. Trener Peter Thoresen.
 
Kanada przeszła przez fazę grupową bez porażki. Jedyną stratę punktów we Fryburgu zanotowała właśnie przeciwko Norwegii, kiedy to odwróciła losy meczu dopiero w dogrywce. W ćwierćfinale „Klonowe Liście” poradziły sobie w północnoamerykańskim starciu z USA. Stop jednak zespołowi prowadzonemu przez Macklina Celebriniego postawiła w półfinale Finlandia, której wyjątkowo dobrze wyszła druga tercja. Kanada musi, po niepowodzeniu na turnieju olimpijskim, przełknąć kolejną straconą szansę na zdobycie złotego medalu.
 
Norwegia zaskoczyła wszystkich podczas  turnieju. W grupie zasadniczej zajęła drugie miejsce, a w ćwierćfinale wyeliminowała Łotwę. Mecz półfinałowy ze Szwajcarią jej nie wyszedł (0:6), ale mieli nadal szansę na medal.
 
Norwegowie  rozpoczęli dobrze. Najpierw wybronili osłabienie, a potem mieli trzy sytuacje bramkowe po błędach rywala. Kolejny błąd, tym razem bramkarza Greavesa,  został wykorzystany. Bramkarz Kanady nie zdołał dokładnie rozegrać krążka za swoją bramką. Krążek odebrał mu Pettersen, który po błyskawicznym obrocie zza bramki ulokował go w bramce. Choć poszczególne statystyki przemawiały za Kanadą, to gracze Klonowego Liścia grali raczej „na ładnie”. Norwegowie z kolei szybko wyprowadzali swoje ataki i popróbowali kończyć jest strzałami.   Jeśli chodzi o aktywność strzelecką, przewaga zdecydowanie leżała po stronie Kanady.
 
Kanada w drugiej tercji również miała przewagę, ale nie przełożyło się to jeszcze na wynik. Kanadyjczykom brakuje odpowiedniej presji na bramkę. Można by argumentować, że Kanadyjczycy nie mają wystarczającej motywacji, bo brąz nie jest dla nich aż tak cenny. Norwegowie z kolei mają ogromny entuzjazm i ogromny sukces w zasięgu ręki. Nie komplikują niczego i prezentują bardzo odpowiedzialną grę. Świetnie blokują rywala we własnej tercji i wyprowadzają kontry. No i co najważniejsze, po raz drugi trafili swojego przeciwnika. Solberg wystrzelił na bramkę, krążek odbił się od nogi Kanadyjczyka i wylądował w bramce. Hokeiści z kolebki hokeja przez cztery tercje (licząc mecz z Finlandią) nie zdobyli gola!
 
3 minuty i 12 sekund przed końcem tercji Kanadyjczycy wycofali bramkarza. Salsten miał krążek na kiju, ale nie potrafił go wybić z tercji i skorzystał z tego Thomas. 7 sekund przed końcem Thomas doprowadził do wyrównania. Zemściły się niewykorzystane sytuacje Norwegów. Fantastyczny wyczyn Noaha Steena został przypieczętowany bramką w dogrywce. Z drugiej strony, Kanada i jej gwiazdy NHL rozczarowali w Szwajcarii. Wielki smutek Kanadyjczyków, a po stronie norweskiej wręcz przeciwnie – wielką radość.

 


Końcowa klasyfikacja czempionatu
1. Finlandia
2. Szwajcaria
3. Norwegia
4. Kanada
5. Czechy
6. Łotwa
7. Szwecja
8. USA
9. Słowacja
10. Niemcy
11.  Austria  
12. Dania
13.Słowenia  
14. Węgry
15. Włochy  
16. Wielka Brytania
 
Media All-Star Team: Leonardo Genoni (Szwajcaria) -  
Roman Josi (Szwajcaria), Henri Jokiharju (Finlandia) -
Macklin Celebrini (Kanada), Sven Andrighetto (Szwajcaria), Aleksander Barkov (Finlandia)
 
Nagrody dla najlepszych zawodników odebrali norweski bramkarz Henrik Haukeland, szwajcarski obrońca Roman Josi, a wśród napastników niepodzielnie królował Kanadyjczyk Macklin Celebrini.
 
MVP – Roman Josi

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama