26.03.2026 | Czytano: 1013

MP. Juniorzy wracają do domu. Żacy z awansem

Wyniki Polonii (wczoraj wieczorem) i Naprzodu (dzisiaj) sprawiły, iż przed „Szarotkami” otwarła się szans wyjścia z grupy. Musiały być jednak spełnione dwa warunki.



 
W przypadku wygranej trzy ekipy – Naprzód, Polonia i Podhale – miałyby tyle samo punktów – trzy. Wygrana sprawiłaby, że o awansie decydowałby mała tabela między tymi zespołami. Ten scenariusz nie musiał być rozpatrywany, bo Podhale przegrało i wraca do domu,  bez wygranej.
 
Podhale rekordowo szybko złapało karę. Już w 4 sekundzie  na ławkę kar odesłany został Błach. Obroniło osłabienie i za moment miało liczebną przewagę, i… straciło bramkę.  Trzech obrońców stało przed swoją bramką i pozwoliło  Srokoszowi posłać krążek do bramki. To nie był koniec upokorzeń. Kilka minut później napastnik Polonii samotnie stał bezkarnie  przed bramką górali, a obrońcy chyba obstawiali toto lotka  - trafi do bramki czy  nie. Trafił. 71 sekund później Podhalanie grali w przewadze. Zrobił się kocioł pod bramką Jaworskiego. Sawczanka zachował się bardzo przytomnie i trafił do siatki nad leżącym golkiperem. 2 sekundy przed końcem tercji Łojas odebrał krążek obrońcy, zagrał go do Dudy, a ten pokonał Jaworskiego, którego obciąża ta bramka.
 
W przerwie zastanawialiśmy y się jak zareagują drużyn na bramkę „do szatni”.  Górale szubko dostali okazje na wyrównania grając w przewadze, ale z tej łaskawości nie skorzystali. Poziom tego meczu wołał o pomstę do nieba. To jest takie zaplecze ekstraklasy? Niesamowite jakie błędy popełniali zawodnicy oby drużyn. Błędy, błędy… Po nich Bytomianie zdobyli czwartą bramkę, a  Podhale trzecią. To co zrobił obrońca za własną bramką- to kryminał. Takiego prezentu górale nie zmarnowali.  Za chwilę grali  w osłabieniu. Bytomianina nikt nie atakował, miał sporo miejsca i czasu, by dokładnie przymierzyć i pokonać Odrzywołka, który po tym golu został  zmieniony.  Festiwal błędów miał ciąg dalszy. To Bytomianie zapędzili się do ataku zapominając o obronie. Trzech Podhalan sunęło na bramkę i Serwatko dołożył łopatkę kija do podającego i krążek wylądował pod poprzeczką.
 
Trzecia tercja wyróżniała się…ilością kar. Drużyny przez 12 minut grały w słabieniach – raz jedna, to za chwilę druga. Brzydki hokej. Chaos panoszył się na tafli. Krążek był nieposłuszny hokeistom. Dopiero 8 sekund przed końcem  padł gol. Zdobyli go Bytomianie zdobyli gola.
 
MMKS Podhale Nowy Targ – Polonia Bytom 4:6  (2:3, 2:2, 0:1)
0:1 Tyński – Kołodziej (4:36 w osłabieniu)
0:2 Srokosz – Petrażycki (10:50)
0:3 Pertrażycki – Lemeszko – Kaminski (16:02)
1:3 Sawczanka – Zaręba (17:13 w przewadze)
2:3 Duda – Łojas (19:58)
2:4 Kwiatkowski – Janda -  O. Jaworski (26:53)
3:4 Zaręba – Czyrkin (29:26)
3:5 Petrażycki – Tyński (31:31 w przewadze)
4:5 Serwatko – Błach (57:00)
4:6 O. Jaworski – Tyński – Srokosz (59:52)
MMKS Podhale: Odrzywołek (31:31 Carenko) – Gach, Kolendowicz, Rusnak, Błach, Budzyk – Bryniarski, W. Węglarczyk, Czyrkin, Jastrzębski, Melniczuk – Sawczanka, Bocheński, Duda, Łojas, Żółtek – P. Węglarczyk, Gudych,  Kopytko, Serwatko, Zaręba. Trener Marcin Horzelski.
Polonia: T. Jaworski – Srokosz, Kołodziejczyk, Kołodziej, Gajewski, Tyński – Kaminski, Lemeszko, Zając, Spurgiasz, Karpiński – Janda, Kwiatkowski, Isztok, Dyrka, Petrażycki, Klima – Bartaszewicz, Makarski, O. Jaworski, Zawadski. Trener Łukasz Dybaś.  
 *
Żacy już po dwóch meczach zapewnili sobie awans do półfinału. W ostatnim pojedynku z Naprzodem walczyli o pierwsze miejsce w grupie. Nie udało się pokonać gospodarzy turnieju. Podopieczni Marka Batkiewicza przegrali w  dogrywce.  Przez 60 minut byli zespołem goniącym. Janowianie prowadzili 1:0 aż do 43 minuty.   Wyrównał Chelicki. Potem gospodarze zdobyli dwa gole, prowadząc  57 minucie 3:1. Chyba nikt się nie spodziewał, że Podhalanie w końcówce zdołają doprowadzić do wyrównania i dogrywki. A jednak! Najpierw Morajko, a chwilę później Chelicki zdobyli gole na wagę dodatkowego czasu gry. Niestety, rywal w 49 sekundzie zdobył złotego gola (Marznica).     
 
Naprzód Janów Katowice   – MMKS Podhale Nowy Targ 4:3 D (1:0,0:0, 2:3;1:0)
Bramki dla Podhala: Chelicki 2, Morajko.
MMKS Podhale: Łukaszczyk (Działek) – Sieczka, Kubik, Kozak Majczak, Chelicki – Skiba, Ujwary, Kubinek, Morajko, Nenko – Siaśkiewicz, Wójtowicz, Guzik, Sulka, Jachymiak – Domalewski. Trener Marek Batkiewicz.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama