Juniorzy grali w grupie Bytomskiej. Wczoraj zostali rozbici przez zespół z Jastrzębia, dzisiaj kije skrzyżowali z Naprzodem Janów, który wczoraj 1:5 przegrał Polonią.
W pierwszej tercji nie widzieliśmy bramek. Podhale rozpoczęło z impetem, wymusiło faul i grało w przewadze. Niestety nie potrafiło założyć zamka, bo będąc w tercji rywala Nowotarżanie skupiali się na indywidualnym rozwiązaniu. Po tym wydarzeniu impet „Szarotek” zmalał. Złapały głupią karę za faul za bramką rywala. Janowianie te z tej przewagi nie wykorzystali, ale przynajmniej przez większa cześć czasu rozgrywali krążek w tercji przeciwnika.
Janowianie druga część rozpoczęli od przewagi, ale fatalnie ją rozgrywali. Za moment po raz drugi mieli okazję grać w piątkę przeciwko czwórce górali i znowu nie popisali się. Więcej, stracili krążek i poszła kontra. Nowotarżanin był faulowany, a arbiter podyktował karnego. Pewnie go wykonał Zaręba. Podhale długo nie cieszyło się z prowadzenia. Po wtargnięciu do tercji Podhala Bednarek oddał strzał, obronił go Odrzywołek, ale żaden z obrońców nie zablokował Czopora, który z dobitki doprowadził do wyrównania.
Janowianie podawali rękę przeciwnikowi, co rusz wędrując na ławkę kar. Trzy takie okazje w drugiej tercji nie wykorzystały „Szarotki”, ale ta czwarta, w 58 sekundzie trzeciej tercji, została wreszcie wykorzystana. Strzał Łojasa z koła bulikowego i krążek znalazł drogę do bramki przy krótkim rogu. No cóż, Podhale zaraz złapało karę i rywal szybko doprowadził do wyrównania. Za moment górale złapali kolejną karę i Czopor przeprowadził indywidualną akcję zakończoną trafieniem. Czopor jeszcze raz postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Minął obrońcę, bo ten miał problemy ze zwrotnością, i pokonał Odrzywołka. Tym samym skompletował hat tricka i wyrzucił „Szarotki” z turnieju. Co prawda jeszcze wieczorny mecz stoczy Polonia z JKH, ale patrząc na grę tych dwóch drużyn, to zdecydowanie przewyższają umiejętnościami Nowotarżan. 4 minuty i 16 sekund przed końcem trener Podhala wycofał bramkarza. Nic nie miał do stracenia. Jego podopieczni stracili krążek w tercji ataku i stracili gola strzałem do pustej bramki.
Naprzód Janów Katowice – MMKS Podhale Nowy Targ 5:2 (0:0, 1:1, 4:1)
0:1 Zaręba (24:42 karny w osłabieniu)
1:1 Czopor – Bednarek (28:37)
1:2 Łojas – Gudych (40:58 w przewadze)
2:2 Panasiuk – Niemczyk – Czopor (42:01 w przewadze)
3:2 Czopor (48:31 w przewadze)
4:2 Czopor (50:20)
5:2 Nakonieczny – Chrobociński (56:12 do pustej)
Naprzód: Tokarzewski – Bąk, Filip, Czopor, Bednarek, Panasiuk – Niemczyk, Staniecko, Chrobociński, Nakonieczny, Łukaszewski – Gabrysiak, Kamieniew, Zygmunt, Bulas, Klucznik – Kruszyński, Stępień, Gądzik, Strzelec, Świątkowski. Trener Grzegorz Klich.
MMKS Podhale: Odrzywołek ( 40:00 Fomincew) – Gach, Kolendowicz, Rusnak, Błach, Budzyk – Bryniarski, W. Węglarczyk, Czyrkin, Jastrzębski, Melniczuk – Sawczanka, Bocheński, Duda, Łojas, Żółtek – P. Węglarczyk, Gudych, Kopytko, Serwatko, Zaręba. Trener Marcin Horzelski.
*
Żacy Podhala walczyli w Janowie. Wczoraj wygrali, a dzisiaj potykali się z Oświęcimiem. W 10 minucie za sprawą Morajko objęli prowadzenie, które stracili w 16 min. Końcówka tercji była zabójcza w wykonaniu górali, zdobyli dwa gole.
W drugiej tercji „Szarotki” podwyższyły prowadzenie po golach Morajko i Majczaka. W 46 sekundzie trzeciej odsłony Oświęcimianie zdobyli drugą bramkę, a jej autorem był Bielenin. To było na tyle bramkowych zdobyczy. Odnotować należy drugą wygraną Podhalan.
Unia Oświęcim – MMKS Podhale Nowy Targ 2:5 (1:3, 0:2, 1:0)
Bramki dla Podhala: Morajko 2, Chelicki, Kozak, Majczak.
MMKS Podhale: Łukaszczyk (Działek) – Sieczka, Kubik, Koza, Majczak, Chelicki – Skiba, Ujwary, Kubinek, Morajko, Nenko – Siaśkiewicz, Wójtowicz, Guzik, Sulka, Jachymiak – Hałdyna. Trener Marek Batkiewicz.
Stefan Leśniowski










