22.02.2026 | Czytano: 832

ZIO. Polska niespodzianka na zakończenie igrzysk

Najbardziej prestiżowy, królewski, morderczy maraton, w którym uczestnicy mają do pokonania potężny dystans (50 km), zgodnie z tradycją przypada na ostatni dzień igrzysk.


Niespodziewanie doskonale radziła sobie Eliza Rucka-Michałek, która sukcesywnie przeskakiwała kolejne miejsca w biegu. Zaprezentowała iście olimpijską formę. W drugiej części biegu, gdy większość uczestniczek wyraźnie traciła na mocy, nasza rodaczka tylko podkręcała tempo. Efekt? Wskakiwanie kolejno do pierwszej dwudziestki, potem w okolice czołowej dziesiątki. 20 km przed metą 25-latka była ósma, tracąc tylko minutę do podium.  10 km do mety jej dystans do czołowej piątki, która miała rozstrzygnąć walkę o brązowy medal wynosiła tylko pół minuty. Na finałowym okrążeniu strata ta spadła już do sensacyjnych piętnastu sekund. Polka miała medal jak najbardziej w zasięgu, widząc najważniejsze rywalki już w perspektywie zaledwie kilkunastu metrów. Trzy kilometry przed metą Rucka-Michałek dołączyła  do wspominanej grupy pościgowej.  Ostatecznie Polka zajęła wciąż kapitalne, ósme miejsce. Udany atak po brąz przeprowadziła Szwajcarka Nadja Kaelin. To najlepszy rezulta w biegach kobiecych wyłączają osiągnięcia Justyny Kowalczyk.

Złoty medal wywalczyła Ebba Andersson (czas 2:16:28) a srebrny Heidi Weng (strata 2:15.3)

Rywalizacja na 50 km kobiet był ostatnią konkurencją w biegach narciarskich.

Polska podczas ZIO 2026 zdobyła cztery medale:
Kacper Tomasiak - 2. miejsce w konkursie skoków narciarskich na skoczni normalnej
Władimir Semirunnij - 2. miejsce w łyżwiarstwie szybkim na 10000 m 
Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek - 2. miejsce w konkursie duetów na skoczni dużej
Kacper Tomasiak - 3. miejsce w konkursie skoków narciarskich na skoczni dużej

Stefan Leniowski
 

Komentarze







reklama