Zakopianka zakończyła 2025 r. zajęciem piątego miejsca w zawodach slalomu giganta w austriackim Semmering, ustanawiając rekord kariery. Dzisiaj już pierwszy przejazd pokazał, że nasza reprezentantka może być w czołówce. Pokonała trasę w ciągu 1:02,85, i plasowała się na dziewiątym miejscu. Do prowadzącej Szwajcarki Camille Rast traciła 1,47 s, a do podium nieznacznie ponad sekundę.
W drugim przejeździe Gąsienica-Daniel zachwyciła, uzyskując czwarty czas 58,76 s ze stratą 0,40 s do liderki Sary Hector. Ostatecznie po przejazdach największych gwiazd Polka zajęła w zawodach w Kranjskiej Gorze siódmą pozycję. To jej drugi najlepszy wynik w tym sezonie i trzeci w historii startów w PŚ. To dobra informacja przed nadchodzącymi zimowymi igrzyskami olimpijskimi.
Pierwsza błysnęła Sara Hector, której końcowy czas wyniósł 2:00,59, czyli o sekundę i dwie setne lepiej od reprezentantki Polski. A za moment Julia Scheib, liderka klasyfikacji generalnej PŚ przebiła Szwedkę o 0,30 s i objęła prowadzenie. Austriaczka utrzymała je niemal do końca - przebiła ją dopiero Rast, która oba zjazdy pokonała w 2:00,09. Podium uzupełniła Paula Moltzan z czasem 2:00,56,
Stefan Leśniowski










