Domen Prevc. Jego skoki są perfekcyjne. Skacze daleko. Słoweniec, lider Pucharu Świata i Turnieju Czterech Skoczni, był w pierwszej serii absolutnie bezkonkurencyjny. Skok na odległość 143 m dał mu wyraźne prowadzenie przed Austriakiem Janem Hoerlem i Japończykiem Renem Nikaido. W drugiej serii dołożył kolejne punkty konkurencji. Z obniżonego rozbiegu wylądował na 141 m i o ponad 15 pkt wyprzedził drugiego Jana Hoerla. Na trzecim miejscu konkurs zakończył Stephan Embacher.
Bohaterem Biało-Czerwonych został 18-letni Kacper Tomasiak, który oddał znakomity skok na 130,5 m i pokonał w rywalizacji KO legendarnego Simona Ammanna. Ten skok dał mu siódme miejsce. Solidnie zaprezentował się również Kamil Stoch — 129 m dało mu bezpieczny awans do drugiej serii i dziesiątą pozycję na półmetku rywalizacji. Dobrze zaprezentował się również Maciej Kot, który osiągnął 127 m i o pół metra wyprzedził Mariusa Lindvika. Mniej powodów do radości miał Paweł Wąsek, który po skoku na 124,5 metra przegrał pojedynek z Johannem Andre Forfangiem i nie zdołał awansować do finału, kończąc konkurs na 35. miejscu.
W rundzie finałowej Tomasiak znów dał radę, uzyskał 129,5 metra, znów w trudniejszych warunkach, co finalnie pozwoliło zająć ósme miejsce. Wyżej notowany był tylko w Wiśle i Engelbergu (piąte miejsca). Stoch ukończył zawody 20. Trzy pozycje niżej sklasyfikowano Kota.
Stefan Leśniowski










