W kolejnych minutach dorzucali jeszcze dwa trafienia i na pierwszą przerwę schodzili prowadzać 3:0. Przyjezdni jednak nie zamierzali się poddawać i w drugiej tercji pokazali swoje możliwości. Mimo, iż było ich mało, to pierwsza formacja dwukrotnie skarciła górali za popełnione błędy. Na szczęście dla Podhalan było to chwilowy okres dobrej gry rywala. Najlepszym sposobem na to były zdobyte gole. W trzeciej tercji padł tylko jeden gol. Krążek znalazł się w bramce gości.
MMKS Podhale Nowy Targ – Naprzód Janów Katowice 6:2 (3:0, 2:2, 1:0)
1:0 Radwański (4:40)
2:0 Bator – K. Suchecki (9:54)
3:0 K. Suchecki – Bator (16:28)
3:1 Krzyształa – Paweł Cichy (30:28)
4:1 Kłodowski – A. Suchecki (33:31)
4:2 Krzyształa – Paweł Cichy – Pytel (34:48)
5:2 Ślusarek – Bator (36:54)
6:2 Bator (45:58)
MMKS Podhale: Fomincew – Serwatko, Radwański, Kłodowski, A. Suchecki, Zubek - Milczanowski, Siwy, Bator K. Suchecki, Ślusarek - Oliiynyk, Paszkiewicz, Szoprt, Nuckowski, Siaśkiewicz – Gruszecki, Filppow. Trener Grzegorz Brejta.
Naprzód: Breske – Robakiewicz, Patryk Cichy, Pytel, Paweł Cichy, Zioło – Lubczyk, Krzyształa, Dzwonek, Drozdżowski, Wilczak. Trener Patryk Speszny.
Stefan Leśniowski










