W 2016 roku Podhale jedyny raz toczyło bój o Superpuchar (jutro odbędzie się jego dwunasta edycja). To był mecz bardzo długi, bo trwał dwa dni, tyle, że blisko dwa miesiące trzeba było czekać na jego dokończenie.
Pierwszy akt rozegrany został 18 września w Nowym Targu w anormalnych warunkach. Nad taflą unosiła się gęsta mgła i sędziowie dwukrotnie przerywali spotkanie ze względu na bezpieczeństwo zawodników. Po raz pierwszy w 28 minucie i 19 sekundzie. Receptą na „dolegliwość” miało być przygotowanie tafli na sucho. Na niewiele się to zdało. Nadal grano po omacku. Słodką tajemnica bramkarzy było jak widzieli krążki zmierzające w ich kierunku. Na tafli rządził przypadek. Sędziowie nie widzieli spalonych. Po 4 minutach kolejny raz mecz został przerwany. Strażacy podjęli kolejną próbę usunięcia mgły dmuchawami, ale była nieskuteczna. Po konsultacji z przedstawicielem PZHL w 33 minucie i 4 sekundzie mecz przerwano. Nim do tego doszło Podhale prowadziło 1:0, po kapitalnej akcji. Zapała w jej finalnej fazie zagrał Różańskiemu do „pustaka”.

- Z tercji środkowej nie było widać bramkarza przeciwnika. Wydaje mi się, że była to najrozsądniejsza decyzja. Najważniejsze jest zdrowie zawodników. – powiedział Jarosław Różański.
- Nie mogliśmy nic zrobić – powiedział dyrektor obiektu Bartosz Ścisłowicz. – Zaniedbania poprzednich właścicieli sprawiły, iż wentylacja nie działa. To wszystko kwestia temperatury na zewnątrz i wilgotności powietrza, która powoduje termoklinę. Pod dachem zalega ciepłe powietrze, które nie pozwoli wyjść mgle poza taflę.
18 września 2016 roku – Nowy Targ
TatrySki Podhale Nowy Targ – Cracovia 1:0 mecz przerwany w 33 minucie 4 sekundzie
1:0 Różański – Zapała – Haverinen (21:09)
Podhale: Jucers; Jaśkiewicz – Haverinen, Łabuz – Syrei (2), Wojdyła – Sulka, Tomasik; Jokila – Zapała (2) – Hattunen, Iossafov – Bryniczka – Gruszka, M. Michalski – Neupauer (2) – Różański, P. Michalski – Daniel Kapica – Svitac. Trener Marek Ziętara.
Cracovia: Radziszewski; Dutka (2) – Novajovsky, Rompkowski – Kruczek (2), Dąbkowski – Wajda, Paczkowski - Maciejewski; Szinagl – Dziubiński – Svitana, Damian Kapica –Słaboń – Urbanowicz, Jenczik – Chovan – Drzewiecki, Wróbel – Kucewicz – Domogała. Trener Rudolf Rohaczek.
Dogrywanie
Mecz wznowiony został 15 listopada. Nowe rozdanie rozpoczęły drużyny w takich samych składach (wymóg). Tylko na trenerskiej ławce Podhala nastąpiła zmiana. Zabrakło zdyskwalifikowanego Marka Ziętary i drużynę prowadził Marek Rączka. Witalij Semenczenko nie mógł stać w boksie. „Szarotki” zdobyły drugą bramkę i po 40 minutach prowadziły 2:0. Jak wspomniano na wstępie „Szarotki” były bisko zdobycia trofeum. Tak się wszystkim wydawało, bo w końcówce trzeciej, przy stanie 2:1, wybroniły 2-minutowy okres w osłabieniu. Chwilę później przytrafił się jednak błąd obrońcy, który nie potrafił wybić krążka spod własnej bramki. Trafił na kij krakowianina, a ten szybko rozegrał go do kolegi, który doprowadził do wyrównania i dogrywki. Ona nie przyniosła rozstrzygnięcia, a w karnych lepsi okazali się przyjezdni. Superpuchar pojechał więc pod Wawel.

- Źle zagraliśmy trzecią tercję. Niepotrzebnie cofnęliśmy się – przyznał Jarosław Różański.
-. Powiedzieliśmy sobie, że jeśli będziemy ciężko pracować, wrzucać krążki na bramkę, to dobre rzeczy same przyjdą. I tak też się stało – cieszył się Krystian Dziubiński.
- Mieliśmy bardzo dobre wejście w mecz, trzy niewykorzystane „setki”, a potem kara, jeden strzał i przegrywaliśmy 0:2. W przerwie zanalizowaliśmy sytuację i podjęliśmy kroki naprawy. Chłopaki nie zniechęcili. Chcę im podziękować za trzecią tercję. To była gra do jednej bramki – podsumował Rudolf Rohaczek.
- Uczulałem zawodników, że Cracovia będzie prowokować. Mieliśmy grać ostrożnie bez kar. Niestety nie udało się ich uniknąć. Z takim rywalem trzeba grać w kompletnym zestawieniu. Karne to loteria, która dzisiaj sprzyjała przeciwnikowi - powiedział Marek Rączka.
TatrySki Podhale Nowy Targ – Cracovia 2:3 (0:0, 2:0, 0:2;0:0) karne 1:2
1:0 Różański – Zapała – Haverinen (21:09)
2:0 Haverinen – Jokila - Iossafov (39:42 w przewadze)
2:1 Svitana– Szinagl (44:05 w przewadze)
2:2 Szinagl – Dziubiński – Dutka (55:47)
2:3 Drzewiecki (65:00 decydujący karny)
Podhale: Jucers; Jaśkiewicz (2) – Haverinen, Łabuz – Syrei (2), Wojdyła – Sulka (2), Tomasik; Jokila – Zapała (2) – Iossafov, Hattunen – Bryniczka (2) – Gruszka, M. Michalski – Neupauer (2) – Różański, P. Michalski – Daniel Kapica (2) – Svitac. Trener Marek Rączka.
Cracovia: Radziszewski; Dutka (2) – Novajovsky, Rompkowski – Kruczek (2), Dąbkowski – Wajda, Paczkowski; Szinagl – Dziubiński – Svitana, Damian Kapica –Słaboń – Urbanowicz, Jenczik – Chovan – Drzewiecki, Wróbel, Domogała. Trener Rudolf Rohaczek.
** Rozpoczęty przed dwoma laty cykl „Ocalić od zapomnienia” będzie kontynuowany.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Mateusz Leśniowski i Krzysztof Garbacz










