Raz jedni, raz drudzy prowadzili. Były więc ucieczki i pościgi. Wreszcie dramatyczna końcóweka i dogrywka. która przyniosła zwycięstwo góralom.
„Szarotki” dobrze rozpoczęły spotkanie. Słowakiewicz wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Goście doprowadziły do wyrównania, gdy kara została nałożona na bramkarza Podhala. W końcówce tercji opolanie złapali dwie kary i drugą odsłonę rozpoczęli z przewagą dwóch graczy. Wykorzystali okazję i objęli prowadzenie. To co się stało potem wprowadziło w szok kibiców. Zespół przyjezdny na drugie trafienie gospodarzy odpowiedział trzema golami. Nowotarżanie znowu musieli gonić wynik i puścili się pogoń. Dodajmy w udaną, bo jeszcze przed drugą przerwą doprowadzili do wyrównania.
Świetnie rozpoczęli trzecią odsłonę. W 38 sekundzie Kamiński wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W połowie tercji opolanie doprowadzili do wyrównania i – jak się później okazało – to trafienie doprowadziło do dogrywki. W 24 sekundzie doliczonego czasu „Szarotki” wykorzystały okres gry w przewadze i zadali rywalowi „nagłą śmierć”.
MMKS Podhale Nowy Targ – Opole United 6:5 D(1:1, 3:3, 1:1; 1:0)
1:0 Słowakiewicz- Worwa – Kamiński (3:33)
1:1 Toussaint (6:24 w przewadze)
2:1 Horzelski – Żółtek (20:44 w podwójnej przewadze)
2:2 Biggin – Karczmiarz (22:40)
2:3 Toussaint - Duguette - McGallivray (24:36)
2:4 Toussaint (27:34)
3:4 Bochnak – Żółtek (29:27)
4:4 Bochnak – J. Malasiński – Jarczyk (32:50)
5:4 Kamiński – Worwa (40:38)
5:5 Spaniol – Villers – Collatos (49:24)
6:5 Horzelski – Worwa (60:24 w przewadze)
MMKS Podhale: Zając – Wikar, Horzelski, Worwa, Słowakiewicz, Kamiński – Szlembarski, Kamieniecki, Bochnak, Gach, Jarczyk – Nykaza, Bryniarski, J. Malasiński, Żółtek, Łojas. Trener Marek Ziętara.
Opole United: Lang - McGallivray, Black, Spaniol, Toussaint, Duguette – Villers, Tanton, Karczmiarz, Stineff, Collatos – Young, Biggin, O’Connel, Murray, Bourgeois – Laupitz, Ripstein. Trener Bartłomiej Bychawski.
Stefan Leśniowski










