W poprzedniej kolejce pokonali po dogrywce łódzki zespół AZS PŁ Cochise. Punkty są im potrzebne jak woda rybie. Jeśli nie chcą powtórzyć poprzedniego sezonu, w którym po raz pierwszy w historii nie zakwalifikowali się do play off, to pora zacząć wygrywać. Dobra okazja nadarzyła się dzisiaj, bo do stolicy Podhala zjechali unihokeiści z Poznania. Przyjezdni zgromadzili dotychczas tyle samo punktów co górale, ale rozegrali jedno spotkanie mniej.
Po 20 minutach wynik był bezbramkowy. Zespołem groźniejszym byli przyjezdni. Oni więcej czasu spędzili na połowie Szarotki, ta próbowała zaskoczyć rywala z kontruderzenia. Nawet mieli dwie wyśmienite okazje, by ulokować ażurowy przedmiot w bramce. Oba zespoły miały liczebne przewagi, ta w wykonaniu gości była zdecydowanie lepsza. Nie gubili piłeczki, podczas gdy Szarotka w końcówce tercji miała zawodnika więcej, to nie potrafiła utrzymać ażurowego przedmiotu na kijach. Chociaż w ostatnich sekundach uderzenie ze skrzydła Chlebdy było groźne i niewiele zabrakło, by piłeczka znalazła drogę do bramki.
Swoją przewag e goście udokumentowali gole, po strzale spod bandy. Na szczęście miejscowi szybko odpowiedzieli. Zaamiejszanie pod bramką poznaniaków, piłeczka odbiła się od kijów i nóg graczy, trafił do Augustyna, a ten ją odegrał centralnie przed bramkę. Tak Jasierski zrobił z tego podanie użytek. W 33 minucie kolejne zamieszanie pod bramką przyjezdnych, ale tym razem nikt nie wepchnął piłeczki do bramki.
W 37 minucie w dość kontrowersyjnych okolicznościach została uznana bramka dla gości. Wydawało się, że piłeczka odbiła się od poprzeczki. Sędzia stojący bardzo blisko był innego zdania. Szarotka rzuciła się do odrabiania strat. Były momenty, że długimi minutami zamykała gości w ich strefie, ale podania były niedokładne i rywal wszystko likwidował. No i przeprowadził kontratak, po którym zdobył gola. Za moment po raz drugi ulokowali piłeczkę w nowotarskiej bramki. Kolejnego gola zdobyli strzałem do pustej bramki, bo gospodarze wycofali ostatnią instancję. Grając bez bramkarza udało im się po drugi pokonać bramkarza przyjezdnych.
Gorący Potok Szarotka Nowy Targ - Regen Project Floorball Team Poznań 2:5 (0:0, 1:1, 1:4)
0:1 Łukaszewski - Ochota (25:49)
1:1 Jaskierski – Augustyn (27:01)
1:2 Kisiel – Chochowski (46:35)
1:3 Łukaszewski – Szak (55:25)
1:4 Łukaszewski (56:57)
1:5 Łukaszewski (58:01 do pustej)\
2:5 Pelczarski – Chlebda (58:56)
Szarotka: Komperda - Augustyn, Ligas, Chlebda, Stypuła, Panek, Zacher, Pelczarski, Jaskierski, Pędzimąż, A. Fryźlewicz, Garb, Pieprzak, Bryniarski, Klimowski, Dobrzyński, Luberda, Parszywka, Klimek.
Regen Project Floorball Team: Włoch (Borowczak) – Chochowski, Domański, Wójcik, Topolewski, Szak, Kisiel, Mańczak, Pietrakowski, Połomka, Dawiskiba, Rosiak, Łukaszewski, Waszak, Wiśniewski, Ochota, Łata.
Stefan Leśniowski










