Spotkali się też starzy znajomi z trzecioligowych bojów. Przy czym rywal Podhala nie utrzymał się na pierwszoligowym poziomie. W tym sezonie liczy na szybki powrót na zaplecze ekstraklasy. Walka szła o fotel lidera. Zwycięzca zasiadłby na nim, ale… zespoły podzieliły się punktami.
Nowotarżanie zbyt ostrożnie rozpoczęli rywalizację i w 6 minucie stracili gola. Po wyrzucie piłki z autu Żemło zgrał ją głową na 18 metr do Wolnego, a ten przepięknie uderzył i futbolówka wylądowała w okienku. Gospodarze otrząsnęli się po kwadransie gry. Przejęli inicjatywę, byli częściej w posiadaniu piłki, kreowali sytuacje, głównie dzięki ofensywnym poczynaniom Michoty. Gdy on był w posiadaniu futbolówki to działo się coś dobrego. Mankamentem miejscowych było zbyt wolne rozgrywanie piłki im bliżej pola karnego gości. Poczynania podopiecznych Tomasza Kuźmy były przewidywalne. Szwankowało dogranie, dośrodkowania były przeciągnięte. Brakowało finalizacji i celnych strzałów. Golkiper przyjezdnych nie miał okazji interweniować. Tymczasem „Stalówka” stosowała proste środki – długa piłka zza obronę rywala. Widać było większą dojrzałość zespołu przyjezdnego.

Podhale rozpoczęło drugą odsłonę z animuszem. Chciało jak najszybciej doprowadzić do wyrównania. I to się udało. Kurzeja dołożył nogę do zagrania Salaka. Długo „Stalówka: nie funkcjonowała w ofensywie. 20 minut przed regulaminowym zakończeniem meczu goście zaczęli grać wysokim pressingiem, ale niedługo utrzymywali taki system. Czym bliżej końca meczu, było sporo fauli. Piłkarze nie stwarzali sytuacji, mało było płynowej gry, za to dużo gwizdków sędziego. Brzydki fragment meczu.
Momenty były
6 GOL! 0:1 – uderzenie Wolnego z 18 metra i futbolówka zerwała pajęczynę z bramki strzeżonej przez Styrczule. Marcinho zbyt dużo swobody pozostawił strzelcowi.
11- Getinger „wypalił” z dystansu, ale tym razem futbolówka minęła bramkę.
25 – kapitalna obrona golkipera gości po uderzeniu Michoty.
34 - Wolny z dystansu próbował zakończyć Styrczule, ale niewiele się pomylił.
37 – niecelne uderzenie Kurzei.
40 – Michota zza szesnastki posłał piłkę nad bramką.
45 – piłka znalazła się w bramce Podhala, ale Kendzia był na pozycji spalonej.
45+1 – Marcinho na piątce minął się z piłką.
47 – szczęście miało Podhale po dośrodkowaniu Hebla z wolnego, Furtak w poprzeczkę.
49 GOL! 1:1 – wyrzut z autu Seweryna, dogranie z bocznego sektora Salaka i Kurzeja dołożył nogę i piłka znalazła się w bramce.
52 – próba strzału Marcinho z ostrego kąta, niecelna.
55 – kapitalna interwencja Stępiaka po soczystym uderzeniu Rubisia z prostego podbicia.
66 – Rubiś strzelał i bliski zamknięcia akcji był Seweryn.
82 – składna akcja gości i Zaucha zza pola karnego przestrzelił.
83 – Rubiś nie wykończył dokładnego dogrania Pena.
90 – Nowak w świetniej okazji nie trafił w światło bramki. Piłka wysoko pofrunęła nad bramką.
NKP Podhale Nowy Targ – Stal Stalowa Wola 1:1 (0:1)
0:1 Wolny (Żemło) 6
1:1 Kurzeja (Salak) 49
NKP Podhale: Styrczula – Michota, Voszko, Salak, Rubiś, Vaclavik, Chojecki (85 Mikołajczyk), Seweryn (81 Pena), Purcha (85 Lipień), Kurzeja, Marcinho (71 Cielemęcki). Trener Tomasz Kuźma.
Stal: Stępak – Furtak, Żemło, Hrnciar (68 Radecki), Hebel, Zaucha, Tomalski, Surzyn (61 Nowak), Wolny (68 Lelek), Getinger, Kendzia. Trener Marcin Płuska.
Stefan Leśniowski
Foto Krzysztof Garbacz i Szymon Pyzowski










