27.06.2024 | Czytano: 1688

VNL. Biało -czerwoni w półfinale!

Drugi raz z rzędu w nasz kraj gości finalistów Ligi Narodów. W ubiegłym roku w Gdańsku biało –czerwoni sięgnęli po zwycięstwo.


 
W Atlas Arenie w  Łodzi osiem najlepszych zespołów ubiega się o cenne trofeum. Wprawdzie Polska, jako gospodarz, a zarazem obrońca złotego medalu, nie musiała się martwić o miejsce w turnieju, jednak nasi siatkarze, mimo sporych rotacji w składzie, stanęli na wysokości zadania, zajmują drugie miejsce w fazie interkontynentalnej, ustępując tylko Słowenii mniejszą ilością zwycięstw. To jednak nic nie znaczyło, bo dzisiaj zaczęła się poważna zabawa.
 
Los czasami płata figle, bo biało -czerwoni, podobnie jak przed rokiem w Gdańsku, zmierzyli się z Brazylią. Wówczas wygrali 3:0. W tegorocznych eliminacja te dwie reprezentacje spotkały się w Fukuoce i górą byli Canarinhos. Pamiętajmy, iż w tej imprezę obowiązuje system pucharowy, a więc przegrywający odpada. Nawet nie dopuszczaliśmy myśli, by biało –czerwoni pożegnali się z impreza po pierwszym meczu.
 
Jednak po pierwszym secie nie mieliśmy tęgich min. Kluczowa dla losów seta okazała się punktowa seria, zwieńczona asem serwisowym Leala (13:19). Brazylijczycy byli w ataku skuteczniejsi. W drugiej odsłonie Brazylijczycy zaczęli popełniać błędy, a Polacy poprawili zagrywkę i uzyskali przewagę (6:3, 11:7). Rywale szybko odrobili jednak straty (12:12).  Końcówka należała do biało –czerwonych. Dobrą zmianę dał Bartłomiej Bołądź, a po jego ataku blok-aut Polacy wyrównali (22:22). Asa dołożył Tomasz Fornal (23:22), błąd gości w ataku oznaczał piłkę setową, a brakujący punkt dała zagrywka Mateusz Bieniek (25:23).
 
Polacy rozpoczęli trzeciego seta od falstartu (1:5), ale szybko odrobili straty (6:6). Później wyszli na prowadzenie i   powiększyli przewagę, gdy w polu zagrywki pojawił się Bieniek (14:10), a później gdy asa dołożył jeszcze Wilfredo Leon (18:12). Brazylijczycy mieli problemy z przyjęciem, gdy z powodu urazu na pewien czas boisko musiał opuścić Leal. Przyjezdni w końcówce gonili wynik (23:20), ale piłkę setową wywalczył Leon (24:20), a w ostatniej akcji skutecznie zaatakował ze środka Jakub Kochanowski (25:22).
 
Początek czwartej partii to wyrównana rywalizacja obu drużyn (7:7). Polacy odskoczyli rywalom po serii dobrych zagrywek Fornala (13:8), a  Bartosz Kurek zdobył punkt efektownym zagraniem zza bandy (15:11). Gospodarze pewnie zmierzali po wygraną. Kolejne asy posłali Leon (17:12) i Kochanowski (20:13). Piłkę meczową wywalczył Bołądź, a w ostatniej akcji meczu skutecznie zaatakował Bieniek (25:16).
 
Polska zagra w sobotnim półfinale ze zwycięzcą meczu Włochy – Francja.
 
Polska – Brazylia 3:1 (18:25, 25:23, 25:22, 25:16)
 Polska: Bartosz Kurek, Wilfredo Leon, Jakub Kochanowski, Marcin Janusz, Mateusz Bieniek, Tomasz Fornal – Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Łomacz, Bartłomiej Bołądź, Kamil Semeniuk. Trener Nikola Grbić.
Brazylia: Yoandy Leal, Fernando Kreling, Lucas Saatkamp, Ricardo Lucarelli, Flavio Gualberto, Darlan Souza – Thales Hoss (libero) oraz Alan Souza, Bruno Rezende, Mauricio Borges, Isac Santos. Trener Bernardo Rezende.
 
Spotkanie naszej drużyny rozegrano o 20, a wcześniej na boisko wybiegły ekipy Japonii i Kanady. Japończycy, pod kierunkiem Francuza Phillippe’a Blaine’a, już od dłuższego czasu nie schodzą poniżej wysokiego poziomu. W ubiegłym roku zameldowali się na najniższym stopniu podium. W półfinale przegrali z biało – czerwonymi 1:3, a w meczu o brąz 3:2 zwyciężyli Włochów.  W ćwierćfinale trafili na Kanadę, która po raz pierwszy znalazła się w finale. Pod wodzą trener Tuomasa Sammelvuo, od dwóch lat pracującego z reprezentacją „Klonowego Liścia”, drużyna robi stałe postępy. W Manilii jego zespół był górą w starciu z Azjatami 3:2.  W Łodzi Japończycy dzięki fenomenalnej grze libero Tomohiro Yamamoto, który bronił wydawałoby się niemożliwe do obrony piłki, zameldowali się w półfinale.
 
Japonia – Kanada 3:0 (26:24, 25:18, 26:24)
 Japonia: Yuji Nishida, Taishi Onodera, Tatsunori Otsuka, Akihiro Yamauchi, Masahiro Sekita, Yuki Ishikawa – Tomohiro Yamamoto (libero) oraz Kento Miyaura, Masato Kai. Trener Philippe Blain.
Kanada: Luke Herr, Stephen Timothy Maar, Lucas Van Berkel, Arthur Szwarc, Fynnian McCarthy, Eric Loeppky – Justin Lui (libero) oraz Nicholas Hoag, Brodie Hofer, Danny Demyanenko, Brett Walsh. Trener Tuomas Sammelvuo.
 
Stefan Leśniowski, Łódź
Foto pzps.pl
 

Komentarze







reklama