Teamy nie pokazały nic, co mogłoby wystraszyć biało -czerwonych. Więcej, jak powiedział komentujący mecz Krzysztof Zapała, Polacy mają spore szanse, by ograć te drużyny. W tym meczu faworytem byli Francuzi, ale po 60 minutach gry zjeżdżali z lodu pokonani. Kazachowie mieli dobrego bramkarza, który skutecznie zatrzymał przeciwnika.
Początek meczu zaskakujący. W 4 minucie było 1:1. Francja zdobyła bramkę jako pierwsza, gdy Boudon zagrał zza bramki do Enzo Cantagallo, który nie pomylił się przy strzale z pierwszego. Kazachowie nie dali się jednak zniechęcić i w czwartej minucie Szybko wpadło wyrównanie, a za chwilę Kazachowie wyszli na prowadzenie, wykorzystując przewagę. Ogólnie rzecz biorąc, Kazachowie byli aktywniejszą i groźniejszą drużyną.
W drugiej tercji tempo nie było już tak wysokie. Obie drużyny grały ostrożne i było mniej golowych szans. Francja nieznacznie przeważała, ale w bramce rywali świetnie spisywał się Szutow. Wyglądało na to, że nie zobaczymy gola, gdy Sawickij wykorzystał sytuację sam na sam, gdy jego zespół grał w osłabieniu.
W trzeciej tercji widzieliśmy daremne wysiłki Francuzów, by coś zrobić z niekorzystną sytuacją. Wszystko kończyło się albo niedokładnością, albo interwencją uważnie i spokojnie łapiącego Szutowa. Jego koledzy z drużyny nie kwapili się z atakowaniem, dbali o wypracowaną przewagę.
Francja – Kazachstan 1:3 (1:2, 0:1, 0:0)
1:0 Cantagallo – Boudon – Rech (2:00)
1:1 Starczenko – Rymarew (3:06)
1:2 Muchametow – Orechow – Sawickij (7:30 w przewadze)
1:3 Sawickij (37:47 w osłabieniu)
Francja: Ylonen; Gallet - Auvitu, Llorca - Chakiachvili, Cantagallo - Crinon, Thiry; – Simonsen, Da Costa, Perret – Claireaux, Bellemare, T. Bozon – Bertrand, Boudon, Rech – Treille, Ritz, K. Bozon.
Trener Philippe Bozon
Kazachstan: Szutow: Metalnikow - Breus, Orechow – Danijar -Dichanbek, Beketajew - Koroljow, Gajtamirow; Rymarew, Szestakow, Starczenko – Michajlis, Omirbekow, Sawickij – Muratow, Muchametow, Panukow – Rachmanow, Bojko, Asetow.
Trener Galym Mambetalijew.
Dwa trafienia Bedarda
W praskiej grupie Brytyjczycy mierzyli się z Kanadą. W tym roku zza oceanu przybyli wysokiej jakości gracze. W ostatniej chwili Kanadę uzupełnił center John Tavares, który zagra na mistrzostwach po dwunastu długich latach. Kapitan Toronto uzupełni drużynę, w której znajduje się gwiazda Chicago Conor Bedard. Zdobywca Pucharu Stanleya Jordan Binnington powinien być pewniakiem w bramce, a Owen Power z numerem 1 z 2021 roku i wschodząca gwiazda Arizony/Utah Dylan Guenther również są warci uwagi. Początkowo spodziewano się, że w mistrzostwach wezmą udział również utalentowani Macklin Celebrini (prawdopodobny tegoroczny wybór nr 1) i Adam Fantilli, ale zostali oni zastąpieni przez napastników Tampa Bay Brandona Hagela i Nicka Paula.
Trochę niezdarnie, ale Brytyjczykom udało się wprowadzić krążek do środkowej strefy i zakończyć pierwszą tercję zaskakującym wynikiem 1:1. Kanada dominowała w grze i prowadziła 12:3 w strzałach, ale nie miało zbyt wielu szans, dzięki całkiem solidnej brytyjskiej obronie.
Dwukrotnie udało im się umieścić krążek w siatce. W obu przypadkach był to Liam Kirk, którego bramka z trzeciej minuty została uznana przez sędziów za nieprzepisowe przeszkadzanie bramkarzowi (werdykt został potwierdzony po odwołaniu trenera Brytyjczyków), ale w ósmej minucie wykorzystał grę w przewadze i zdobył regulaminowego gola. „Klonowe Liście” odpowiedzieli pół minuty później za sprawą Michaela Buntinga.
W trzeciej tercji „Lordowie” zdobyli gola, zmniejszając rozmiary porażki. Kanadyjczycy grali na luzie, nie próbowali bić strzeleckich rekordów.
Wielka Brytania – Kanada 2:4 (1:1, 0:3, 1:0)
1:0 Kirk – Mosey – Lake (7:47 w przewadze)
1:1 Bunting – Byram (8:17)
1:2 Hagel – Zellweger – Dubois (25:45)
1:3 Bedard – Bunting – Zellweger (31:39)
1:4 Bedard – Paul – Guhle (35:29)
2:4 O’Connor – Kirk (48:49)
Wielka Brytania: Whistle; Ruopp - Richardson, Batch - Mosey, O’Connor - Phillips, Halbert - Sa. Jones; Lake, Neilson, Dowd – Kirk, Perlini, Curran – Critchlow, Lachowicz, Betteridge – Shudra, Davies, Duggan. Trener Peter Russell.
Kanada: Hofer; Power - Parayko, Byram - Oleksiak, Guhle - Severson, Zellweger; Tanev, McBain, Mercer – Mangiapane, Cozens, Guenther – Hagel, Dubois, McCann – Bunting, Paul, Bedard – Greig.
Trener Andre Tourigny.
Stefan Leśniowski










