18.02.2024 | Czytano: 3284

THL. Show Bizuba

Przed „Szarotkami” trudna końcówka sezonu zasadniczego. Dzisiaj skrzyżowały kije z obrońcą mistrzowskiego tytułu. Kolejne mecze będą również z zespołami ze szpicy tabeli – Tychy, Oświęcim i Jastrzębie.



 
Nowotarżanie jechali do stolicy Górnego Śląska z zamiarem przełamania złej passy z mistrzem, bowiem  poprzednie potyczki w tym sezonie  kończyły się na korzyść rywala. Ostatni raz górale wygrali w Katowicach 8 stycznia 2021 roku (2:1). Katowiczanie też mieli swój cel. Wygrana z Podhalem zapewniała im pierwszą lokatę po sezonie zasadniczym.
 
Toteż ruszyli do ataku od pierwszego rzuconego krążka przez arbitra. Pierwsza tercja była pod ich dyktando. Przez większą część czasu przebywali w tercji przyjezdnych,  ale grali zbyt schematycznie i byli rozszyfrowywani przez defensywę „Szarotek”. Jeśli już udało im się ją oszukać, to świetnymi interwencjami popisywał się Bizub. Fraszko chyba długo będzie go wspominał, bo wyłapał mu dwie wyśmienite okazje. Z nich powinien krążek zatrzepotać w siatce. Gospodarze grali dwie przewagi i jedną z dwoma zawodnikami więcej. Zamki rozgrywali wolno, na stojąco. Górale czytali ich zagrania jak z otwartej książki. Goście sporadycznie wychodzili za podwójnej gardy, ale tylko raz Murray musiał poważnie interweniować, po indywidualnej akcji Kamińskiego. Napastnik Podhala próbował dobijać zamrożony przez golkipera krążek i złapał dwie karne minuty. Wymowny był bilans strzałów na bramkę  - 19:6 na korzyść gospodarzy, lecz na tablicy świetlnej świeciły się dwa zera.   
 
Show Bizuba trwał w drugiej tercji. Długo będzie się śnił niemal wszystkim graczom katowiczan, bo bronił jak w transie. Mogli się tylko łapać za głowę po jego udanych interwencjach. Odsłona podobna do pierwszej. Podhale w głębokiej defensywie, a gospodarze non stop atakowali. Nie wykorzystali też dwóch liczebnych przewag, ich strzały były blokowane bądź padały łupem Bizuba, który w tej tercji obronił kolejnych 20 strzałów (jego vis a vis interweniował 5 razy).  W  38 minucie Varttinen odczarował jego świątynię. W końcówce wysoko zaatakowani gospodarze popełnili dwa błędy. Stracili krążek we własnej tercji, ale uratował ich Murray. „Setkę” miał Szczechura. Zaś 4 sekundy przed końcem strzelec gola, po ataku na Wielkiewiczu (rzucenie na bandę), złapał 5-minutową karę.
 
Gospodarze podali rękę „Szarotkom”?  Czy wykorzystają ją w pierwszych minutach trzeciej odsłony? – zastanawialiśmy się.  Nie wykorzystały, nie stworzyły sobie klarownej sytuacji.  Więcej, mogły stracić gola, gdyby nie świetna interwencja Bizuba, która  zatrzymała duet Fraszko – Koponen.  Podhale nie miało już nic do stracenia, zaczęło wysoko atakować i okazało się, że rywal ma problemy. Popełnił błędy, ale wykończenie akcji pozostawało wiele do życzenia. Brakowało albo ostatniego podania, albo decyzji na oddanie strzału.  Najlepszą okazję zmarnował Szczechura, po akcji Wronki. W dogodnej sytuacji spudłował. Za to nie spudłował wychowanek Podhala w barwach gospodarzy.  Michalski po indywidualnej akcji, objechał obrońcę i technicznym zagraniem pokonał Bizuba. 3 minuty i 46 sekund przed  końcem tercji na ławkę kar powędrował Hitosato, a trener  „Szarotek” ściągnął bramkarza. Manewr się powiódł. Wronka idealnie dograł do Szczechury, a ten pokonał Murraya. Za moment Monto skierował krążek do pustej bramki
 
GKS Katowice - PZU Podhale Nowy Targ 3:1 (0:0, 1:0, 2:1)
1:0 Varttinen – Marklund – Olsson (37:17)
2:0 Michalski – Hitosato – Smal (52:14)
2:1 Szczechura – Wronka – Cichy (57:25 w przewadze)
3:1 Monto – Marklund (59:03 do pustej)
Katowice: Murray (31:52 – 32:53 Kieler) - Delmas, Kruczek, Marklund, Pasiut, Fraszko - Varttinen, Koponen, Iisakka, Monto, Olsson - Wanacki, Cook, Lehtimaki, Bepierszcz, Hitosato - Maciaś, Lebek, Sokay, Smal, Michalski. Trener Jacek Płachta.
PZU Podhale: Bizub  – Pangiełow Jułdaszew, Tomasik, Szczerba,  Wronka, Wielkiewicz –Kiss, Załamaj, Cichy, Neupauer, Szczechura – Horzelski, Kudin, Bochnak,  Lorraine, Worwa – Słowakiewicz, Jarczyk, Soroka, Kamiński. Trener Sami Hirvonen.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama