21.01.2024 | Czytano: 926

Zapachniało podium

Liczyliśmy na pierwsze podium Polaka w tym sezonie, po skoki Aleksandra Zniszczoła w pierwszej serii. Jednak Polak nie utrzymał wysokiego miejsca.


 
 
Skok na 141,5 metra oddał Aleksander Zniszczoł i zajmował  czwarte miejsce po pierwszej serii. Polak tracił jedynie 1,4 punktu do podium. W pierwszej rundzie oglądaliśmy wiele dalekich lotów. Najpierw 142,5 metra uzyskał Stephan Embacher, a chwilę później poza rozmiar skoczni poleciał także Aleksander Zniszczoł. Polak uzyskał notę 164,9 punktu. Bardzo dobry skok oddał też Paweł Wąsek. Uzyskał 137,5 metra i zajmował 13. miejsce. 15. był  Dawid Kubacki (135 m), Kamil Stoch 20. (132,5m), a Maciej Kot 27. (133,5 m). Słabiej spisał się Piotr Żyła, który skoczył 128,5 m, co dało mu 29. miejsce. Awansu do drugiej serii nie uzyskali Klemens Murańka i Maciej Kot.
 
Początek serii finałowej to skoki Żyły (130 m) i Kota (130,5 m). Obaj swoje lokaty utrzymali. Świetnie w drugiej próbie wypadł Stoch - skoczył 137,5 m i przez moment był liderem. Ostatecznie sklasyfikowany został na 17 miejscu. Wrzawa po raz kolejny podniosła się, kiedy w powietrzu był Kubacki. On też poleciał daleko, dokładnie na 137. Metr ( 12 miejsce).  Niedosyt mógł czuć Wąsek. Skoczył 130 m i skończył na 22 miejscu. Zniszczoł tym razem nie wypadł najlepiej. Lądował na 128,5 m i zaliczył zjazd w klasyfikacji. Aż do drugiej dziesiątki (11 miejsce).
 
Po pierwszej serii liderem konkursu był Stefan Kraft. Austriak poszybował na 137 metrze i ma 1,9 punktu przewagi nad Janem Hoerlem (140 m) oraz 4,8 pkt. nad Anze Laniskiem (137,5 m).Kraft nie zawiódł w drugiej próbie. Lider PŚ oddał skok na odległość 134 m. i dało mu to 109 podium . Drugi był Wellinger, a trzecie Lanisek. W cyklu PolSKI Turniej triumfowali Austriacy, którzy na ostatniej prostej wyprzedzili Słoweńców.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama