Katowiczanie gola zdobyli w ostatnich sekundach pierwszej tercji. Ten gol do szatni nie zdeprymował rywala. Co prawda w drugiej tercji przeważali mistrzowie, oni oddali więcej strzałów na bramkę Miarki, ale ten spisywał się bez zarzutu. W trzeciej tercji to jastrzębianie prezentowali się lepiej, zdołali wyrównać, po kapitalnym zagraniu Kolusza do Pasia. W końcówce odsłony mieli więcej szans na rozstrzygnięcie spotkania w regulaminowym czasie. Dogrywka nie przyniosła jednak rozstrzygnięcia, chociaż szanse miały oba teamy. W karnych lepsi okazali się jastrzębianie i sensacja starła się faktem. Katowiczanie trzeci raz z rzędu nie przebrnęli półfinału.
GKS Katowice – JKH GKS Jastrzębie 1:2 K (1:0, 0:0, 0:1;0:0) karne: 2:3
1:0 Sokay – Issaka (19:17)
1:1 Paś – Kolusz – Urbanowicz (42:36)
1:2 Iżacky (decydujący karny).
Stefan Leśniowski










