19.12.2023 | Czytano: 4522

Rekord ”Szarotek” był zagrożony

Do Nowego Targu zjeżdża mistrz Polski i lider tabeli, zespół, który próbował odebrać rekord „Szarotkom”.


 
Hokeiści Podhala są w posiadaniu kilku rekordów jeśli chodzi o serie zwycięstw i nieprzegranych meczów. Katowiczanie od początku sezonu kontynuowali zwycięską passę zapoczątkowaną w finale play off poprzedniego sezonu. Ich wysiłek w dogonieniu Podhala w serii zwycięstw zatrzymała oświęcimska Unia.  Od 21 marca br. do 3 listopada br. GKS Katowice wygrał 22 spotkania z rzędu, przy czym trzy kończył w regulaminowym czasie remisem. Zajęło to katowiczanom 227 dni.
 
Górale na pobicie rekordu   potrzebowali 100 dni, by odnieść 23 zwycięstwa i zrobili to od  8 października 1993 roku do 18 stycznia 1994 r.  To był imponujący sezon w wykonaniu podopiecznych Ewalda Grabowskiego. Przez ligę jego ekipa przeleciała jak ekspres i to w stylu, do którego nikt dotychczas się nie zbliżył. Jedna przegrana z Towimorem (1:2) w ćwierćfinale play off za sprawą Piotra Zdunka, autora obu goli dla hokeistów z grodu Kopernika oraz  remis z Tysovią 1:1. Droga do 14 mistrzowskiej korony była pełna rekordów. Oprócz wspominanych 23 wygranych z rzędu, „Szarotki” nie przegrały 33 kolejnych meczów (wliczając trzy ostatnie potyczki z poprzedniego sezonu) i odniosły aż 21 zwycięstw „poza domem” ! Nigdy dominacja jednego zespołu nad pozostałymi nie była tak druzgocąca. 
 
Liczba 33 nie jest rekordem  w serii nieprzegranych meczów. Ten wynosi 35 i ustanowiony został przez „Szarotki”  w okresie  od 25 stycznia 1994 r do 10 stycznia 1995 roku. Warto jednak młodszym Czytelnikom przypomnieć, iż  wówczas mecze kończyły się remisem. Kto wie czy ten bilans nie byłby bardziej okazały, gdyby były dogrywki lub karne.  Jak choćby obecnie, gdzie w rekordowe osiągnięcie katowiczan dopisane były wygrane już po regulaminowym czasie gry. 
 
Podhale na własnym lodzie odniosło dwukrotnie 28 zwycięstw z rzędu (13.10.1973 – 19.1.1975 i 17.4.1984 – 22.11.85). O jedno zwycięstwo mniej odnieśli nowotarżanie „poza domem” (28.2.1993 -25.10.1994). U siebie nie przegrali 40 spotkań z rzędu (17.4.1984 – 23.9.1986), a na wyjeździe  - 35 (28.2.1993 – 15.1.1994).
 
Takie okresy z przyjemnością się wspomina. Podhale wtedy rządziło i dzieliło na krajowych taflach. To były czasy. Kibice Podhala mogli być dumni ze swoich ulubieńców.  Czy jeszcze doczekamy się tak wielkiego Podhala?
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama