29.04.2023 | Czytano: 2336

MŚ. Hat trick Wronki !

O 13.30 w Nottingham biało –czerwoni z reprezentacją Litwy rozpoczęli walkę o powrót do Elity.


 
Rywal z nie najwyższej półki, chociaż raz zagrał  w hokejowej elicie. Było to jednak bardzo dawno, bo w 1938 roku. Litwini zajęli wtedy dziesiąte miejsce wraz z drużynami Austrii i Łotwy. Turniej rozgrywany był w Pradze i biało –czerwoni pokonali tam dzisiejszego rywala 8:1. Wtedy po raz pierwszy spotkały się obie reprezentacje.  Dzisiejsze skrzyżowanie kijów było 21 między tymi ekipami. Polacy przystępowali do tej rywalizacji mając korzystny bilans - 16 zwycięstw i 4 porażek ( bramki: 112:36). Ostatnią porażkę 0:3  nasza drużyna narodowa zanotowała 24 kwietnia 2019 w meczu towarzyskim. Najwyższej porażki doznała 10 listopada 2007 w Hamar (3:6), najwyższe zwycięstwo odniosła 13:2 w Grenoble 21 kwietnia 2001 roku. To zwycięstwo utorowało drogę biało -czerwonym do elity.    W rankingu IIHF Litwa zajmuje 23 miejsce  i zapowiada walkę o utrzymanie. Polska chce po 22 latach wrócić do grona najlepszych zespołów świata.
 
Biało –czerwoni bardzo szybko zepchnęli rywala do „narożnika” i zaczęli go punktować. Już w 123 sekundzie zadali pierwszy cios. Wałęga uderzył spod niebieskiej, a Zygmunt stojący przed bramkarzem zmienił lot krążka.  Szybko drugi cios zadał rywalowi Kruczek , który huknął z dystansu i krążek wpadł do bramki tuż przy słupki. Trzeci cios zadał Dziubiński, dla którego było to 50-te trafienie w reprezentacji kraju w 166 występie. Gol zdobyty został w przewadze. Wronka czarował, czarował zza bramką Armalisa aż wreszcie wyczarował kapitalne podanie do  „Dziubka” przed bramkę. Przewaga Polaków w pierwszej tercji była ogromna. Litwini dopiero w końcówce odsłony, grając w przewadze, zagościli na dłużej w tercji przeciwnika.
 
W drugiej tercji, mimo przewagi polskiej drużyny, aż do 28 minuty czekaliśmy, by czarny kauczukowy przedmiot  znalazł się w bramce rywala. Pasiut pod bandą wyłuskał rywalowi krążek i natychmiast odegrał go do Wronki, a ten precyzyjnym strzałem na krótki słupek pokonał golkipera Litwy. Również kolejne trafienie było autorstwa Wronki, który z dość ostrego kąta, po odbiciu przez bramkarza, zdołał go ulokować w bramce. Za moment „Goldi” skompletował hat tricka, dobijając krążek, który już był za plecami golkipera. Kapelusze z głów!
 
Dziubiński w 49 minucie zdobył swoją druga bramkę w meczu. Nowotarżanin chciał zagrać na drugi słupek do pozostawionego bez opieki Wałęgi, ale obrońca litewski chcąc zatrzymać krążek przekierował go do własnej bramki.
 
Polska – Litwa 7:0 (3:0, 3:0, 1:0)
1:0 Zygmunt - Wałęga – Paś (2:03)
2:0 Kruczek – Wajda – Fraszko (3:26)
3:0 Dziubiński- Wronka – Pasiut (7:02 w przewadze)
4:0 Wronka – Pasiut (27:23)
5:0 Wronka – Pasiut – Fraszko  (37:18 w przewadze)
6:0 Wronka – Dziubiński – Pasiut (39:47 w przewadze)
7:0 Dziubiński – Wronka – Dronia (48:40 w przewadze)
Polska: Murray – Kruczek, Wajda, Wronka, Pasiut, Fraszko – Kolusz, Ciura, Jeziorski, Dziubiński, Łyszczarczyk – Dronia, Kostek, Paś, Wałęga, Zygmunt – Górny, Jaśkiewicz, Michalski, Starzyński, Galant. Trener Robert Kalaber.
Litwa: Armalis – Alisauskas, Jasinevicius, Bosas, Cizas, Gintautas – Gusevas, Protcenko, Kaleinikovas, Grinnius, Noreika – Mikalauskas, Stankius, Bendius, Binkulis, Cztvertak – Valivonis, Krakauskas, Krasilnikovas, Laimuts, Dumacius. Trener Ron Pasco.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcie FB PZHL
 

Komentarze







reklama