Strzelecka anemia
Juniorki Gorców Nowy Targ rozegrały w Krakowie bardzo ważne spotkanie w ramach rozgrywek o mistrzostwo Polski w koszykówce. Gdyby pokonały „Białą Gwiazdę”, a były bardzo blisko, to miałyby już zapewniony awans do ćwierćfinału krajowego czempionatu. Niestety tak się nie stało i muszą czekać na rezultat pojedynku Gracz Starachowice – Zelina Jurków.
W drugiej kwarcie przeszedłem na krycie strefą. To nam dobrze wychodziło. Gospodynie się pogubiły, nie miały zagrywki na strefę i dogoniliśmy je. Na przerwę schodziliśmy przy wyniku 21:21.
Na trzecią ćwiartkę również wyszliśmy strefą. Niemniej Laura Wójtowicz walnęła nam dwie trójki i zmuszony byłem skorzystać z czasu. Postanowiłem, że będziemy grali obronę kombinacyjną. Założyliśmy tej dziewczynie plastra, a reszta grała boxa. Wyeliminowaliśmy Wójtowicz, która już nie zdobywała punktów. Nie poprawiliśmy jednak skuteczności, mimo to prowadziliśmy dość długo 3-4 punktami. W 4 minucie tej części gry spadła za pięć przewinień Nykaza, a trzy kolejne zawodniczki miały na koncie 4 faule. W połowie ostatniej ćwiartki ten sam los co Nykazę spotkał Krzysztofiak i nie mieliśmy na parkiecie rozgrywającej. Gra w ataku nam się rozsypała. Nie mieliśmy zagrywki.
Wisła Kraków – Gorce Steskal Nowy Targ 48:40 (11:5, 10:16, 11:10, 16:9)
Gorce Staskal: Krzysztofiak 8, Perhon 3, Jeżewska 6, Słaby 6, Nykaza 12, Żegleń 3, Kram 2, Leśnicka. Trener Wojciech Polak.
Stefan Leśniowski










