- Kielczanie to zespół bardzo poukładany – twierdzi trener UKS Piątka, Wojciech Polak. – Świetny w ataku pozycyjnym. Grał taką zagrywką, że byłem w szoku. Losy pojedynku rozstrzygnęły się w pierwszej kwarcie, w której mieliśmy ogromne problemy z powstrzymaniem najwyższego na parkiecie Karola Majchrzaka, który w całym meczu rzucił nam 35 punktów. Górował pod koszem, był nie do zatrzymania. Przegrywaliśmy pojedynki jeden na jeden. Nie pilnowaliśmy osi boiska. Jak został minięty jeden z naszych zawodników, to żaden nie szedł z pomocą. Kielczanie byli sprytniejsi. Jak przeszliśmy na podwajanie, to widzieli się na boisku i podawali. W dodatku mieliśmy słabą skuteczność. Pudłowaliśmy w sytuacjach sam na sam i spod kosza. W drugiej kwarcie było ciut lepiej, ale dopiero od trzeciej kwarty, gdy grały zmienne piątki walka była punkt za punkt. Nie pozwalaliśmy „wieży” hasać bezkarnie i królować pod naszym koszem. Gdy zeszła za faule graliśmy jak równy z równym, odważnie. Cały czas kryjąc na całym boisku.
UKS Piątka Nowy Targ - MKK MDK Kielce 42:72 (7:26, 10:14, 10:23, 15:9)
UKS Piątka: Kowalczuk 3, Senio, Trzciński 7, Bryniarski, Żmuda 5, P. Leja 1, Żegleń 4, Szymański, Derebas 12, Balakowicz 3, Behounek 2, Pierwoła 5
Stefan Leśniowski










