25.03.2023 | Czytano: 1734

PHL. Pierwsze rozdanie dla GieKSy

W Tychach rozpoczęła się finałowa seria mistrzostw Polski. W walce o najwyższe krajowe trofeum stanęły dwie śląskie drużyny.


 
Pierwsza tercja wyrównana. Były momenty, że jedna z drużyn miała przewagę, a chwile później to się zmieniało. Wynik spotkania otworzył Pasiut, który otrzymał podanie od Bepierszcza na drugi słupek i wykorzystał, że Fuczik się nie zdołał przemieścić. Krążek między parkanami wpadł do siatki. Strata gola zmusiła gospodarzy do ataków. Jeden z nich przyniósł im wyrównania, dodajmy, iż bardzo szczęśliwe.  
 
W pierwszej tercji nie odnotowaliśmy kary, ale już w drugiej dwukrotnie na ławce kar przebywał kapitan tyskiej ekipy Komorski. Również kapitan GieKSy Pasiut  odwiedził miejsce odosobnienia. Gdy Komorski drugi raz złapał 2-minutową karę, miejscowi stracili gola. Szimek z najbliższej odległości dobił krążek.  Więcej sytuacji w tej części meczu mieli goście.
 
W trzeciej tercji oba zespoły miały swoje szanse, by poprawić rezultat po 40 minutach. 40 sekund przed końcem Fuczik zjechał do boksu, a 2 sekundy przed końcową syreną Fraszko trafił do pustej bramce po fatalnym błędzie Dupuy.
 
GKS Tychy - GKS Katowice 1:3  (1:1, 0:1, 0:1)
0:1 Pasiut – Bepierszcz – Fraszko (9:57)
1:1 Jeziorski – Galant (14:58)
1:2 Szimek – Varttinen (27:37 w przewadze)
1:3 Fraszko (59:58 do pustej)
Stan rywalizacja do czterech wygranych 0:1
Tychy: Fuczik – Pociecha, Kaskinen, Szedivy, Komorski, Szturc - Ciura, Bizacki, Juhola, Galant, Jeziorski -  Younan, Nilsson, Mroczkowski, Boivin, Dupuy – Ubowski, Bagion, Gościński, Starzyński, Marzec. Trener Andriej Sidorenko.
Katowice: Murray – Rompkowski, Kruczek, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Kolusz, Wajda, Szimek, Monto, Magee – Varttinen, Wanacki, Lehtonen, Pulkkinen, Olsson – Mrugała, Musioł, Hitosato, Smal, Krężołek. Trener Jacek Płachta.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama