Niestety jest nim 19-krotny mistrz Polski Podhale Nowy Targ. Najsłabszy w gronie dziewięciu zespołów PHL. Hokeiści z szarotką w herbie mogą powiedzieć kibicom: „ I to byłoby na tle. Na tyle rozczarowań i upokorzeń. Na tyle męczarni z nami”, a zarazem przeprosić tych najbardziej wytrwałych, że musieli oglądać ich kiepskie spektakle, po których zęby niejednemu musiały klekotać ze złości niczym kastaniety. Ukrycie w większość ich spotkań nieporadności było równie niemożliwe jak ukrycie Everestu przed Szerpami z Nepalu. Na pewno sami hokeiści czują się rozczarowani, zawiedzeni niespełnionymi marzeniami. Tak sądzę, bo wierzę, że każdy sportowiec chce wygrywać, a nie być na samym dnie z 13 zdobytymi punktami na 120 możliwych do zdobycia ( ca 0,33 pkt. zdobytych na mecz).
Nikt jednak nie wierzył, że Unia, która ma apetyt na odzyskanie po latach tytułu mistrza kraju, potraktuje „Szarotki” poważnie. Tym bardziej, iż drugie miejsce miała już zapewnione, a na pierwsze nie miała szans. Chciała „kopciuszka” ograć na jednej nodze i o mały włos się nie przeliczyła, grając momentami wręcz mało skoncentrowana.

Jednak od pierwszego rzucenia krążka przez arbitra osiągnęła przewagę. Potrafiła dwukrotnie ulokować krążek w bramce strzeżonej przez Polaka. Przy obu trafieniach palce maczał S. Kowalówka. Najpierw sam trafił w przeciwległe okienko, a podawał do Da Costy. Unici mieli jeszcze kilka dogodnych okazji do podwyższenia prowadzenia. „Szarotki” sporadycznie atakowały, a kończyły te wypady uderzeniami z dystansu. Tylko w ostatnich sekundach tercji J. Malasiński znalazł się oko w oko z R. Kowalówką, lecz w ostatniej chwili został powstrzymany przez M. Noworytę. Nowotarżanin wpadł jeszcze w oświęcimskiego golkipera.
W sporcie nie można nikogo lekceważyć. Oświęcimianom wydawało się, że przeciwnik nie zrobi im krzywdy. A tymczasem górale grali bardzo ambitnie, atakowali, chcąc z podniesioną głową pożegnać się z kibicami. Rywal gubił się pod swoją bramką i spotkała go za to kara. Nowotarżanie dążyli ze wszystkich sił do zmiany niekorzystnego rezultatu i w 27 minucie dopięli swego. Pod ostrzałem R. Kowalówka musiał skapitulować. Pierwsze trafienie w sezonie zaliczył Soroka dobijając krążek do odsłoniętej część bramki. Podhalanie dostali wiatr w żagle, a rywale nie potrafili sobie przepisowo poradzić z atakami i zmuszeni byli do faulowania. Tak zagubionego w defensywie aspiranta do tytułu dawno nie widziałem. No i Unia się posypała, pozwoliła doprowadzić do wyrównania. Kolejny junior wpisał się na listę strzelców. Jarczyk w zamieszaniu podbramkowym, po strzale Tomasika, obrócił się i posłał krążek do siatki.

W przerwie w szatni oświęcimian musiało być bardzo gorąco. Zapewne trener przekonywał chłopaków, że szarotka to kwiat pod ochroną, tyle, że w przyrodzie. Na lodzie tej ochronie nie podlega. Goście przyspieszyli i od razu pod bramka Polaka dzwoniono na alarm. Już w 56 sekundzie go pokonali, a jeszcze dwa razy. Przy obu tych gola swój udział miał Dziubiński (gol i asysta). W końcówce dorzucili czwartego gola. Podhalanie jednak nie podłamali się utratą goli i jak tylko mogli odgryzali się faworytowi. Można tylko powtórzyć „ i to byłoby na tyle”.
Tauron Podhale Nowy Targ – Tauron Re-Plast Unia Oświęcim 2:6 (0:2, 2:0, 0:4)
0:1 S. Kowalówka – Szczechura - Cichy (7:47)
0:2 Da Costa – S. Kowalówka – Krzemień ((8:35)
1:2 Soroka – J. Malasiński – Sarniak (26:10)
2:2 Jarczyk – Tomasik (32:00)
2:3 S. Kowalówka – Diukow – Da Costa (40:56)
2:4 Dziubiński – Pangiełow Jułdaszow - Jakobsons (45:05)
2:5 Jakobsons – Dziubiński (53:09)
2:6 Krzemień – Da Costa (59:33)
Podhale: Polak – Tomasik, P. Wsół, Maunula, Neupauer, Czikancew – Szlembarski, Aleksandrow, Soroka, Słowakiewicz, Bochnak – Sarniak, Jarczyk, J. Malasiński, K. Malasiński. Trener Aleksandr Belavskis.
Unia: R. Kowalówka – Pangełow Jułdaszew, Jakobsons, Denyskin, Dziubiński, Laakso – Diukow, Jerofejevs, Ahopelto, Cichy, Szczechura – Bezuszka. P. Noworyta, Da Costa,, Krzemień, S. Kowalówka – M. Noworyta, Paszek, Prusak, Wanat, Sołtys. Trener Nik Zupancic.
W pozostałych meczach: Toruń – Katowice 5:4 D, Sanok – Tychy, Sosnowiec – Kraków 1:6.
| 1 | Comarch Cracovia | 40 | 91 | 165-91 | 26 | 4 | 5 | 5 |
| 2 | Tauron Re-Plast Unia Oświęcim | 40 | 87 | 164-91 | 23 | 8 | 7 | 2 |
| 3 | GKS Tychy (p) | 40 | 78 | 128-87 | 21 | 7 | 11 | 1 |
| 4 | GKS Katowice (m, sp) | 40 | 77 | 128-93 | 22 | 3 | 10 | 5 |
| 5 | JKH GKS Jastrzębie | 40 | 71 | 114-93 | 18 | 5 | 10 | 7 |
| 6 | Marma Ciarko STS Sanok | 40 | 55 | 99-118 | 15 | 4 | 19 | 2 |
| 7 | KH Energa Toruń | 40 | 40 | 113-155 | 10 | 3 | 23 | 4 |
| 8 | Zagłębie Sosnowiec | 40 | 27 | 81-143 | 7 | 1 | 27 | 5 |
| 9 | Tauron Podhale Nowy Targ | 40 | 13 | 69-190 | 3 | 0 | 33 | 4 |
Po nazwie drużyny: rozegrane mecze; zdobyte punkty; stosunek bramek; zwycięstwa za trzy punkty; zwycięstwa za dwa punkty po dogrywce lub karnych; porażki; porażki po dogrywce lub karnych premiowane punktem.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Maciej Gębacz










