15.03.2010 | Czytano: 1425

Długie przełamywanie

Koszykarze UKS Piątka Nowy Targ w kolejnym ligowym spotkaniu okazali się lepsi od Glimaru Gorlice. Wszyscy liczyli na zwycięstwo nowotarżan, bo ci, w pierwszej rundzie pewnie pokonali Glimar na ich własnych śmieciach.

Po trzech kwartach fani nowotarskiego basketu mieli jednak nietęgie miny. Nie przypuszczali, że ich zespół będzie się tak potwornie męczył i... przegrywał. W pierwszej połowie meczu nowotarżanie mieli problemy z strefową grą przeciwnika. Nie potrafili przebić się pod kosz. Gorliccy koszykarze zacieśniali pole gry i po przechwycie piłki wyprowadzali kontrataki. Górale przełamali rywala dopiero w czwartej kwarcie, rzucając na szalę wszystkie swoje umiejętności.
- Strefa rywala przysparzała nam mnóstwo kłopotów. Z tego powodu nie mogliśmy się wstrzelić – przekonuje trener Piątki, Wojciech Polak.Goście wracali pod swój kosz i grali bardzo wąsko. Zacieśniali pole gry. Trudno było nam się przedostać w strefę podkoszowa, a rzuty z dystansu nie wpadały do dziury. Od trzeciej kwarty zmieniliśmy sposób gry. Zagraliśmy agresywnie i rywal zaczął popełniać błędy. Decydujące było jednak czwarte starcie. Kryliśmy na całym boisku, bo chłopcy muszą uczyć się biegać. Robiłem częste zmiany, by zmęczyć przeciwnika. Udało się. Pękł. Już tak szybko nie biegał. Dzięki temu wymuszaliśmy błędy. Przechwytywaliśmy piłkę i strefa podkoszowa była już wolna. Zaczęło wpadać. Wysocy zaczęli dominować na tablicach. Sporo do życzenia postawiały podania.

UKS Piątka Nowy Targ - MKS Glimar Gorlice 68:56 (11:17, 14:12, 17:14, 26:13)
UKS Piątka: Suder, Kowalczuk 21, Trzciński 10, Bryniarski 2, Żmuda 6, P. Leja, Żegleń, Szymański, Derebas16, Balakowicz, Behounek, Pierwoła 13. Trener Wojciech Polak.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama