Wymarzony początek „Szarotek”. Już po 7 minutach prowadziły 3:0 i zmusiły trenera gości do zmiany bramkarza. Potem górale zaczęli łapać kary. Nykaza za atak kolanem otrzymał 5 minut plus karę meczu, a Ratuszniak dwójkę za uderzanie kijem. Nieodpowiedzialne zachowanie zawodnika skutkowało utratą gola. Takie zachowanie nie popłaca. W 26 minucie tyszanie złapali kontakt, ale odpowiedź Soroki przywróciła gospodarzom dwubramkowe prowadzenie.
W trzeciej tercji gospodarze podwyższyli prowadzenie, a potem posypały się kary. Goście trzy razy wędrowali na ławkę kar i za trzecim razem „Szarotki” to wykorzystały, powiększając przewagę.

- Wynikiem udokumentowaliśmy, że w każdym elemencie hokejowej sztuki byliśmy lepsi. Dominowaliśmy przez większą część meczu, ale też mam sporo uwag do niektórych graczy. Były bowiem momenty, że robiliśmy prezenty przeciwnikowi. Niedopuszczalne jest to co zrobił Nykaza, w niegroźnej sytuacji. Zaatakował rywala dostał pięć minut plus karę meczu. W takich sytuacjach trzeba mieć chłodną głowę i sporo w niej oleju. Takich fauli się nie robi, bo można zrobić krzywdę przeciwnikowi. Trzeba się szanować, grać twardo, ale niechamsko. Podczas gry w osłabieniu przez 5 minut J. Malasiński nie wykorzystał sytuacji sam na sam. A takich dogodnych do strzelenia bramki znowu mieliśmy sporo. Prezentu Bryniarskiego rywal nie wykorzystał, bo na jego drodze stanął Zając, bardzo dobrze spisujący się w naszej bramce. Niemniej za chwilę kiks Sarniaka goście wykorzystali i z 3:0 zrobiło się 3:2. Zwarliśmy szeregi i dopadliśmy przeciwnika, który w każdą minutą opadał z sił. Mimo wąskiego składu, bo długiej kontuzji znowu wypadł Wikar, ale mam nadzieję, że jest to niegroźny uraz, gdyż jest to mocny punkt naszej defensywy. Wypadł też Nykaza po karze meczu i do dyspozycji miałem tylko dwóch defensorów, formację musiałem łatać napastnikami – podsumował Jacek Szopiński.
MMKS Podhale Nowy Targ – MOSM Tychy 6:2 (3:1, 1:1, 2:0)
1:0 Jarczyk – K. Malasiński – J. Malasińki (2:45)
2:0 Soroka – Nykaza – Bury (4:53)
3:0 Nykaza – J. Malasiński (6:18)
3:1 Kucharski – Wilczok 18:57 w przewadze)
3:2 Kucharski (25:54)
4:2 Soroka – Bury (29:39)
5:2 Siergiienko – Soroka (41:11)
6:2 Soroka – J. Malasiński (54:08 w przewadze)
MMKS Podhale: Zając – Nykaza, T. Kapica, Bury, Siergiienko, Soroka – Sarniak, Długopolski, Jarczyk, K. Malasiński, J. Malasiński – Bryniarski, Pudzisz, Luberda, Stanek, Grebeniuk - Ratuszniak. Trener Jacek Szopiński.
Tychy: Łącki (6:18 Blach) – Kasceczka, Grzegorczyk, Kucharski, Ratajczak, Mużelak – Langner, Krzyżowski, Kula, Twardowski, Borowski – Rusowicz, Charmuszko, Łatka, Wilczok, Wróblewski – Majchrzak. Trener Dariusz Garbocz.
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Andrzej Pabian










