09.09.2022 | Czytano: 3995

PHL. Trzechsetny gol

Ruszyły rozgrywki Polskiej Hokej Ligi w okrojonym składzie. Kolejkę zainaugurowały tylko dwie pary, pozostałe mecze zostały odwołanie z powodu udziału drużyn w Lidze Mistrzów.



 
Pierwsi na lód wyjechali hokeiści Jastrzębia i Sosnowca. No i od razu zanotowaliśmy pierwszą niespodziankę. Sosnowiczanie pokonali jednego z pretendentów do mistrzowskiej korony 3:0 w dodatku na lodowisku rywala.
 
Godzinę później pierwsze spotkanie rozegrały „Szarotki”, a ich rywalem była oświęcimska Unia. Kiedyś byłby to mecze, które  elektryzowały kibiców, a drużyny biły się o najwyższe trofeum w kraju. Czasy się zmieniły i od pewnego czasu w konfrontacjach tych zespołów faworytem są oświęcimianie. Oni też  od pierwszego rzucenia krążka przez sędziego  natarli na bramkę przeciwnika. Długimi minutami grali w ich tercji. Jednak to goście objęli prowadzenie i to dość niespodziewanie. Oddali drugi strzał na bramkę Lundina, który zaspał między słupkami. Oczywiście jeśli to co zrobił Neupauer można nazwać strzałem. Spod bandy, blisko niebieskiej linii, posłał krążek na bramkę gospodarzy i ku zaskoczeniu wturlał się za plecy golkipera. Jego vis a vis również się nie popisał. Zarówno przy bramce wyrównującej jak i dającej prowadzenie unitom. Lindskoug w obu przypadkach nie pokrył krótkiego słupka. Wyrównująca bramka  Padakina to trzy setne trafienie oświęcimian na własnym lodowisku z Podhalem w sezonie zasadniczym. Drugi gol był autorstwa wychowanka Podhala, Dziubińskiego.  Po stracie drugiego gola nowotarżanie wyprowadzili trzy kontry.   
 
W zespole Podhala pojawił się gracz, który w ostatniej chwili dołączył do zespołu. To 21 –letni  słowacki napastnik Patryk Fric. - O tym czy zostanie w drużynie zdecydują najbliższe mecze – powiedział Zdzisław Zaręba.
 
Zespół gospodarzy prowadził Krzysztof Majkowski, bo pierwszy szkoleniowiec Nik Zupancic musi odpokutować za przewinienie, kiedy pierwszy sezon prowadził zespół Unii. Rzucił wtedy bidonem w sędziego i dostał karę 10 spotkań. Dopiero dzisiaj licznik zaczął mu odliczać „pokutę”.  
 
Drugą tercję Podhale rozpoczęło od nękania golkipera rywala. Kamiński, Tomasik, F. Kapica, Przygodzki i B. Wsół  stworzyli groźne sytuacje pod  jego bramką. Gospodarze również  nie pozwolili się zdrzemnąć golkiperowi „Szarotek”. Ten w 35 minucie zmuszony został do kapitulacji. Szczechura zza bramki dograł do nadjeżdżającego Cichego. Chwilę później Dziubiński obsypał śniegiem bramkarza Podhala i doszło do przepychanki, a w efekcie oba zespoły grały w czwórkę. Podhale w tym okresie miało wyborną sytuację na wyrównanie, ale Worona z bliska nie trafił w krążek mając pustą bramkę. W odpowiedzi Denyskin ostemplował słupek. W 39 min. Ałeksandrow nie opanował krążka na niebieskiej w tercji ataku podanego przez Zorko i  gospodarze go przejęli. Prusak oddał go Sołtysowi  a ten za moment przyjmował gratulacje od kolegów.
 
Trzecią tercje górale rozpoczęli w przewadze, lecz nic w niej nie zwojowali.  Również oświęcimianie nie potrafili wykorzystać podobnej okazji. Podhale próbowało zmniejszyć rozmiary prowadzenia gospodarzy, ale zawodzili w najważniejszym momencie. Najlepsza sytuację miał Kamiński, gdy jego zespół grał w osłabieniu.  Szkoda, że nie podał do Słowakiewicza.  Nie dasz, dostaniesz. Gospodarze wykorzystali liczebną przewagę. Górale dążyli do zdobycia drugiego gola, ale zawodzili pod bramka rywala.
 
Re-Plast Unia Oświęcim – Tauron Podhale Nowy Targ 5:1  (2:1, 2:0, 1:0)
0:1 Neupauer (7:28)
1:1 Padakin – Cichy -  Jerofejews (11:11)
2:1 Dziubiński (13:38)
3:1 Cichy – Szczechura - Jerofejews  (34:02)
4:1 Sołtys – Prusak (38:52)
5:1 Denyskin – DaCosta (52:10 w przewadze)
Unia: Lundin – Pangełow Jułdaszow, Jerofejews, Szczechura, Cichy. Padakin – Jakobskon, Djukow, Laakso, Dziubiński – Bezuszka, P. Noworyta, DaCosta, Krzemień,  S. Kowalówka – M. Noworyta, Paszek, Prusak, Sołtys, Denyskin. Trener Krzysztof Majkowski.
Podhale: Lindskoug – Mrugała, Tomasik, B. Wsół, Słowakiewicz, Kamiński - Ałeksandrow, Zorko, Hvila, Worona, Przygodzki – P. Wsół, Moksunen, F. Kapica, Neupauer, Fric –Paulaharju, Huhdanpaa, Maunula. Trenerzy Juraj Faith i Marcel Skokan.
 
W drugim dzisiejszym spotkaniu: JKH GKS Jastrzębie – Zagłębie Sosnowiec 0:3.
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama