31.08.2022 | Czytano: 2191

V liga: Dwa samobóje (+zdjęcia)

Nie tak miał wyglądać początek sezonu w wykonaniu Jarmuty. Znacznie lepiej poczynają sobie za to gracze Watry.

Jarmuta Szczawnica – Orkan Szczyrzyc 1:5 (0:2)
0:1 Wsół 14
0:2 Czech (Wojtasiński) 31 głową po wolnym
0:3 Wsół (Janecki) 63
0:4 samobójcza 66
0:5 Wsół (Czech) 71
1:5 samobójcza 90+1
Jarmuta: Berlizov – H. Michałczak, D. Michałczak, Zabawa (46 Frost), Kwit (70 Konopka), Kuziel, Mlonzi (77 Dlamini), Wojtanek, Weber, Wróbel, Wiercioch (82 Maślanka)
Orkan: Osinko – Wojtasiński, Janecki (88 Górka), Kaleta, Czech, Puto, Gargas, Boczoń, Śliwa, Wsół, Limanówka (85 Świerczek)

Pierwsza odsłona należała do przyjezdnych. Jedyny warty uwagi strzał w obozie Jarmuty oddał Mlonzi, jednak była to próba bardziej na notę dla bramkarza niż realne zagrożenie. Po drugiej stronie barykady szaleli Wsół i Janecki. Na szczęście ten drugi nie błyszczał skutecznością w tej połowie, dzięki czemu Jarmuta do szatni schodziła tylko z dwoma straconymi golami. Po przerwie szczawniczanie mieli lepsze momenty, zwłaszcza między 55, a 58 minutą, kiedy trzykrotnie byli bardzo blisko zdobycia bramki. Zmarnowane okazje zemściły się bardzo szybki i to trzykrotnie. Orkan złapał wiatr w żagle i całkowicie zdemolował rozbitą obronę rywala. Samobójcze trafienie zawodnika przyjezdnych w doliczonym czasie gry pozostało marnym pocieszeniem.

Momenty były:
5 – Ładne rozrzucenie na prawą stronę pola karnego szczawniczan. Janecki po przyjęciu decyduje się na strzał z powietrza, który na raty wyłapuje Berlizov.
7 – Techniczne uderzenie Mlonziego z 18 metra pewnie wyłapuje golkiper Orkana.
12 – Kuziel z rzutu wolnego dobry metr nad poprzeczką.
14 – GOL 0:1! Fatalne zachowanie obrońcy Jarmuty, który zamiast wybić futbolówkę z szesnastki, zagrywa ją pod nogi rywala. Wsół kładzie na zamach drugiego obrońcę, a następnie uderza płasko w lewy róg bramki.
31 – GOL 0:2! Wojtasiński wykonuje rzut wolny kilka metrów od linii środkowej. Zawahanie bramkarza Jarmuty wykorzystuje Czech, główkując z najbliższej odległości.
40 – Kompletnie niepilnowany na lewej stronie pola karnego Janecki uderza wprost w Berlizova.
52 – Wiercioch w tempo do wychodzącego sam na sam Wróbla. Kapitalna interwencja Osinko daje Jarmucie wyłącznie rzut rożny.
55 – Po wrzutce z prawego skrzydła szansę na uderzenie z głowy ma Kuziel. Dobra próba ociera się o prawy pręt bramki.
56 – Wiercioch zagrywa z lewej strony wzdłuż piątki. Z najbliższej odległości w światło bramki nie trafia Wróbel.
58 – Mlonzi cudowanie przyjmuje dalekie górne podanie od kolegi. Natychmiastowa próba lobu zostaje zatrzymana przez golkipera.
63 – GOL 0:3! Z prawego skrzydła Janecki posyła płaskie podanie z pominięciem linii obrony. W odpowiednim czasie i miejscu był Wsół, który ze spokojem pokonuje Berlizova.
66 – GOL 0:4! Wsół szarpnął na prawej stronie schodząc do środka. Groźne podanie w pole karne mocnym strzałem do własnej bramki kończy stoper Jarmuty.
71 – GOL 0:5! Gracze Orkana wykorzystują ogromną lukę w obronie szczawniczan. Z łatwością w pole karne przebija się Wsół, który mocnym strzałem w krótki róg podwyższa wynik.
81 – Wiercioch za lekko i wprost w dłonie bramkarza.
90 +1 – GOL 1:5! Drugie samobójcze trafienie w meczu. Tym razem w wykonaniu defensora Orkana.

BKS Bochnia – Watra Białka Tatrzańska 0:2 (0:0)
0:1 M. Młynarski 63 głową
0:2 M. Młynarski (Styrenczak) 83
Bochnia: Baka – Mazur, Rynduch, Tokarczyk (80 Tabor), Bukowiec, Łyduch, Nowak (80 Ochlust), Majcher (87 Pach), Casallas (84 Plich), Skocz (70 Musiał), Grzyb
Watra: Kudła – Kuchta, Lajcak, Łukaszczyk, Kostrzewa, Ł. Młynarski, Drozd (64 Styrenczak), Lupa (60 M. Młynarski), Kobylarczyk, Płonka (87 Franosz), Masłowski

Po bezbramkowej pierwszej odsłonie ciężko było wskazać faworyta tego meczu. Obie ekipy miały okazje do zdobycia gola, a strzałem w dziesiątkę okazała się zmiana przeprowadzona w Watrze w 60 minucie. Rezerwowy Marcin Młynarski dwoma golami zapewnił białczanom wyjazdowe zwycięstwo.

Momenty były:
63 – GOL 0:1! Wrzut z autu i szybka wrzutka w pole karne z bocznego sektora. Głową futbolówkę skutecznie trącił M. Młynarski.
83 – GOL 0:2! Styrenczak fałszem w okolice piątki. Na wślizgu podanie zamyka M. Młynarski.

Krzysztof Kościelniak, foto Wojciech Niezgoda 

Komentarze







reklama