Któż go nie znał. Chyba nie było takiego drugiego dziennikarza dociekliwego jak on. Ile razy dzwonił do niżej podpisanego, by uzyskać informacje z hokeja. Pytał co się dzieje z „Szarotkami”. Był w Finlandii z Podhalem, gdy grało mecze w ramach Pucharu Europy, z zespołem Assaet Pori. Wtedy, gdy nie doszło do rewanżu. Finowie i mistrz Polski przybyli z dobowym opóźnieniem do kraju, ponieważ śnieżyca uniemożliwiła przyjęcie samolotu. Gdy ekipy zameldowały się w Warszawie zaczęły się kolejne kłopoty. Autokary nie miały ogrzewania i Finowie wrócili do kraju. Bardzo dokładnie opisał podróż Andrzeja Stanowski, wtedy pracując dla Gazety Krakowskiej.
Nie tylko hokejem się zajmował. Uczestniczył w wielu imprezach narciarskich- mistrzostwach świata, Turnieju Czterech Skoczni oraz ośmiu zimowych i letnich igrzyskach olimpijskich - od Moskwy w 1980 roku do Vancouver w 2010 roku. Autor dwóch książek o gwiazdach sportów zimowych. Futbol to kolejna umiłowana dyscyplina i Cracovia.
Cześć jego pamięci!
Stefan Leśniowski










