20.06.2022 | Czytano: 1784

III liga. Liga marzycieli ( tabela, 2x video)

Sezon dobiegł końca. W sobotę po raz ostatni piłkarze wybiegli na murawę. Najważniejsze zagadki zostały jednak rozwiązane już w przedostatniej kolejce.



 
Była to liga marzycieli. Na pewnym etapie rozgrywek aż sześć zespołów marzyło o drugiej lidze. Marzenia nie zawsze się spełniają. Często rodzą się z naszych niespełnionych ambicji, ale i niezaspokojonych potrzeb.  Sprzyjają jednak  kreatywności, stają się motorem do działania. Jak powiedział Johann Wolfgang Goethe: „Nasze pragnienia są przeczuciami zdolności, które w nas drzemią, zapowiedziami tego, czego będziemy w stanie dokonać”.
 
Niestety nie zawsze się spełniają. Nie wszyscy byli w stanie tego dokonać. Inna rzecz, że w sporcie zwycięzca może być tylko jeden i on zgarnia całą pulę. Marzeniom jednak  trzeba pomóc i w tym celu musi być spełnionych  kilka warunków. Trzeba być zdeterminowanym, zaangażowanym na maksa w to co się chce osiągnąć i przede wszystkim poprzeć to ciężką pracą. „Bóg nas kocha, bo ciężko pracujemy” – to słowa trenera hokeistów Podhala Ewalda Grabowskiego, które  powtarzał po kolejnych mistrzowskich tytułach.
 
Z sześciu marzycieli, tylko jednemu spełnił się sen o drugiej lidze. Tarnobrzeżanie mogli wypić szampana i balować do białego rana ze swoimi fanami. Na awans w pełni  zasłużyli, właśnie ogromną walecznością i determinacją do wyznaczonego celu. Tym przewyższali swoich konkurentów. Oglądałem ich spotkania z Podhalem, Łagowem oraz  to decydujące z Cracovią II w poprzednim tygodniu i muszę powiedzieć, że nie było dla nich straconych piłek, nie załamywali się też niepowodzeniami tylko robili swoje. Walczyli „do ostatniej kropli krwi”. Mogli tym zaimponować.  Już wiedzą, że wystąpią w drugiej lidze, bo pomyślnie przeszli proces licencyjny. Po trzech latach wracają na poziom centralny. W sobotę świętowali przed własną publicznością, która przywitała ich bardzo entuzjastycznie. A oni odwdzięczyli się pewną wygraną.   
 
W grupie marzycieli byli również piłkarze Podhala, ale szybko spasowali. Zabrakło im tej determinacji, którą mieli ich rywale. Okazali się słabsi od konkurencji. Dowodzi tego ujemny bilans spotkań z zespołami z czołówki. Czy my kibice jesteśmy zawiedzeni? Czy piątą pozycja to jest to czego oczekiwaliśmy?  Na pewno nie, bo w końcu to piłkarze i ich otoczenie mówiło głośno o najwyższym celu i zaostrzyło nam apetyty.  Nie spełniły się marzenia, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że piłkarzom zabrakło góralskiego charakteru - twardości i nieustępliwości w meczach, które miały decydujące znaczenie dla losów ligi.   Po tej wygranej piłkarze Siarki ruszyli na motocyklach na plac Bartosza Głowackiego, gdzie wspólnie z kibicami świętowali awans do drugiej ligi.
 
Ostatnim przystankiem dla podopiecznych Szymona Grabowskiego w tym sezonie był Ostrowiec Świętokrzyski. Mecz o przysłowiową pietruszkę, bez presji i Podhale w pierwszych dwóch kwadransach   zdominowało przeciwnika. Co z tego, skoro nie potrafiło tego udokumentować bramkowymi zdobyczami. A mogło, bo miało kilka wybornych sytuacji, gdyby prowadzili 2:0, to rywal nie mógłby mieć pretensji. Nie zdobywa się goli,  to się je traci. No i górale dostali gola do szatni. Po zmianie stron starali się atakować i udało im się doprowadzić do wyrównania, ale…Wystarczył moment dekoncentracji, zagapienie się w obronie i szybko gospodarcze odzyskali prowadzenie, którego nie oddali do końcowego gwizdka arbitra.
 
 
 

Konferenscja prasowa po meczu KSZO - Podhale
 

Z marzycieli również Łagów w ostatnim meczu przegrał. Można śmiało powiedzieć, że dał plamę, bo uległ przedostatniej drużynie i stracił drugie miejsce na rzecz Chełmianki.  Zrzesza „maluczcy” zakończyli udział w tej klasie rozgrywkowej od wygranych, bo również Wółczanka zaksięgowała komplet punktów. Było to słodko-gorzkie zwycięstwo Wólki Pełkińskiej.
 
  Nie zawiodła Chełmianka i Avia, a Stal rozgromiła opuszczająca ligę Koronę. W dwóch ostatnich kolejka piłkarze się rozstrzelali. W poprzedniej 39 razy zmuszali bramkarzy do kapitulacji, w sobotniej serii spotkań padły 33 gole.
 
Wyniki 34 kolejki: Wisłoka – Avia 1:2, Korona – Stal 0:6, Unia – Wisła 2:1, Wólczanka – Podlasie 3:2, KSZO – Podhale 2:1, Czarni – Chełmianka 0:3, Tomasovia – Łagów 2:3, Sokół – Cracovia II 2:1, Siarka – Orlęta 2:0.
 
Strzelcy
25 goli - Wojciech Białek (Avia),
19 goli - Adrian Gębalski (Czarni),
16 goli - Ezana Kahsay (Chełmianka), Marcin Stefanik (Siarka ),
15 goli - Adam Imiela (ŁKS Łagów),
14 goli - Mateusz Jędryas (Korona), Daniel Świderski (Stal),
13 goli - Artur Biały (Unia), Sebastian Kaczyński (Sokół  - 6, Orlęta - 7),
12 goli - Jakub Mażysz (Wisła), Dominik Pisarek (Sokół), Adrian Szynka (Podhale),
11 goli - Michał Nawrot (KSZO), Patryk Serafin (Podhale),
 
Tabela
1. Siarka – 72 pkt (69:29)
2. Chełmianka – 66 pkt (55:31)
3. Łagów   - 66 pkt (59:31)
4. Avia – 65 pkt (67:32)
5. Podhale – 59 pkt (65:44)
6. Cracovia II – 58 pkt (67:38)
7. Stal – 51 pkt (48:38)
8. KSZO    - 51 pkt (41:39)
9. Unia – 48 pkt (50:48)
10. Wisłoka – 48 pkt (51:59)
11. Orlęta – 46 pkt (55:52)
12. Czarni – 41 pkt (47:63)
13. Sokół – 41 pkt (38:62)
14. Podlasie – 39 pkt (41:49)
15. Wisła – 30 pkt (42:68)
16. Korona – 29 pkt (42:74)
17. Tomasovia – 21 pkt (37:69)
18. Wólczanka – 17 pkt (30:77)
 
Stefan Leśniowski
 
 

Reklama

Komentarze





Tabela - V Liga

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Orkan Szczyrzyc 26 61
2. Zalesianka Zalesie 26 50
3. Płomień Limanowa 26 48
4. Huragan Waksmund 26 46
5. Turbacz Mszana Dolna 26 43
6. Babia Góra Lipnica Wielka 26 40
7. Zawrat Bukowina Tatrzańska 26 34
8. Wiatr Ludźmierz 26 33
9. Krokus Przyszowa 26 33
10. LKS Szaflary 26 32
11. AKS Ujanowice 26 32
12. Wierchy Pasierbiec 26 28
13. Czarni Czarny Dunajec 26 27
14. Granit Czarna Góra 26 15
zobacz wszystkie tabele

Terminarz

zobacz więcej
reklama