Niektórzy mogą być zawiedzeni serią finałowych spotkań. Liczyli na bardziej zacięte mecze i serię siedmiu spotkań. Tymczasem Unia kompletnie zawiodła. W sukcesie GieKSy spory udział miała piątka hokeistów z Nowego Targu.
- Przyjedziemy z jeszcze większym nastawieniem, żeby wygrać – mówił Jacek Płachta. - Będziemy grali na śmierć i życie. Nie myślimy kalkulować, chcemy dzisiaj świętować, nie u siebie - mówił Maciej Kruczek.
Gospodarze rozpoczęli, podobnie jak wczoraj, z impetem. Kto wie jak potoczyłyby się losy pierwszej tercji, gdy Themar wykorzystał świetną okazję. Nie dasz, dostaniesz. Tak też się stało Hudson dwa razy po kapitalnych podaniach Lehtonena przestrzelił Saundersa. Wsadził katowiczan na konia. Goście panowali na tafli. Już we wcześniejszych potyczkach było widać lepsze przegotowanie fizyczne ekipy ze stolicy Górnego Śląska. Unia nie miała argumentów, by zaskoczyć rywala. Grala wolno, czytelnie i katowiczanie z łatwością rozbijali ich ataki. Katowiczanie byli lepiej zorganizowani, poukładani, wiedzieli co mają robić na tafli.
Słaba gra oświęcimian, pewne prowadzenie gości, chyba uśpiło podopiecznych Jacka Płachta. Tercja zdecydowanie lepsza w wykonaniu miejscowych. Atakowali non stop, ale trudno się dziwić takiej postawie, bo nie mieli innego wyjścia, jeśli marzyli jeszcze o pozostaniu w grze. Zaczęli grać agresywnie, bandy trzeszczały od gry ciałem, rzucali się pod strzały i wreszcie złamali przeciwnika. W 33 minucie A. Strielcow z najbliższej odległości pokonał Murraya. Jacek Płachta ogromnie się wkurzył na błąd jaki popełnili jego defensywy, którzy pozostawili Rosjanina bez opieki przed bramką.
Świetnie taktycznie katowiczanie rozgrywali trzecią tercję. Atakowali wysoko, nie pozwalając na swobodne rozegranie krążka. W 47 minucie gospodarze popełnili koszmarny błąd we własnej tercji i Eriksson z takiego prezentu nie mógł nie skorzystać. Kropkę nad „i” postawił Lehtonen strzałem do pustej bramki.
Re-Plast Unia Oświęcim - GKS Katowice 1:4 (0:2, 1:0, 0:2)
0:1 Hudson – Lehtonen – Eriksson (5:07)
0:2 Hudson – Lehtonen (12:42)
1:2 A. Strielcow – Apalkow (32:28)
1:3 Eriksson – Monto – Kolusz (46:07)
1:4 Lehtonen – Hudson - Wanacki (59:15 w przewadze do pustej)
Stan rywalizacji play off do czterech wygranych: 0:4
Unia: Saunders – Glenn, Paszek, Themar, Carlsson, Dziubiński – Orłow, Stasienko, A. Strielcow, W. Strielcow, Trandin – Rogow, Bezuszka, Prusak, Krzemień, S. Kowalówka – M. Noworyta, P. Noworyta, Oriechin, Apalkow, Wanat. Trener Tom Coolen.
GKS: Murray – Rompkowski, Kolusz, Fraszko, Pasiut, Wronka – Hudson, Wanacki, Saarelainen, Monto, Smal – Kruczek, Wajda, Bepierszcz, Michalski, Krężołek – Valtola, Prokurat, Eriksson, Lehtonen, Wielkiewicz. Trener Jacek Płachta.
Stefan Leśniowski
Foto PZHL










