03.04.2022 | Czytano: 1885

MP. Blisko i daleko…

W Jastrzębiu i Tychach rozegrano mistrzostwa Polski młodzików. Młodzi Podhalanie dotarli do fazy medalowej, ale nie odegrali znaczącej roli.



 
W grupie eliminacyjnej zajęli drugie miejsce. odnieśli dwa zwycięstwa i przegrali w karnych z tyszanami. Z nimi też skrzyżowali kije w walce o brązowym medal. Wcześniej w półfinale wysoko  przegrali z  rówieśnikami z Jastrzębia.
 
W meczu grupowym z tyszanami młodzi górale po dwóch tercjach przegrywali 0:3. W trzeciej odsłonie zdołali odrobić straty i doprowadzić do dogrywki. W niej gole nie padły, a w karnych lepsi okazali się rywale. W meczu o brąz przyszła  pora na rewanż. Tymczasem…
 
Od początku natarli tyszanie i pod bramką Brynczki kotłowało się. Szybko, bo już w 3 minucie,  skapitulował. Obrońcy nie pomogli mu.  Nowotarżanie rzucili się do odrabiania strat, atakowali, często gościli w tercji rywala, ale gdy jeden z tyszan siedział na ławce kar Wróblewski stanął przed szansą podwyższenia prowadzenia. Przegrał jednak pojedynek sam na sam z ostatnią instancji górali.  Źle rozgrywali Podhalanie przewagę, jeszcze raz w tym okresie nadziali się na dwójkową kontrę. Na szczęście Brynczka nie dał się pokonać.
 
W drugiej tercji górale próbowali  odrobić straty, ale trudno było im przedostać się przez szczelna i dobrze zorganizowaną obronę przeciwnika.  Tyszanie w ofensywie byli bardzo niebezpieczni i skuteczni. Inna rzecz, że nowotarżanie im w tym pomagali.  W 27 minucie Wilczok miał sporo miejsca (obrońcy się cofali, nie zaatakowali go) jak tylko wtargnął do tercji rywala, oddał strzał i krążek zatrzepotał w siatce. Za chwilę Charmuszko  jak slalomową tyczkę objechał Błacha i ulokował krążek w przeciwległym rogu bramki. Zdecydowanie więcej z gry mieli hokeiści z miasta piwnego w  drugiej tercji.  Ich rywal starał się, ale nie potrafił sobie wypracować klarownej sytuacji.
 
Na początku trzeciej tercji Wróblewski zerwał „pajęczynę” z nowotarskiej bramki.  Błędy w defensywie sprawiły, że tyszanie zdobyli kolejne gole. Podhale nawet honorowego trafienia nie zaliczyli. Przez 120 minut, wliczając mecz półfinałowy, nie potrafili ulokować krążka w bramce przeciwnika. Sami zaś stracili 14 bramek!  
 
Mecz grupowe
ŁKH Łódź - MMKS Podhale Nowy Targ 0:17 (0:9, 0:4, 0:4)
Bramki: Kopytko 5, Sroka 4, Antolak 2, Zubek 2, Żółtek, Kaleta, Bryniarski, Maksimenko.
 
KS Katowice Naprzód Janów - MMKS Podhale Nowy Targ 2:3 (1:2, 1:1, 0:0)
Bramki dla Podhala:  Zubek 2, Sroka.  

MMKS Podhale Nowy Targ - MOSM Tychy 3:4 K (0:2, 0:1, 3:0; 0:0) karne 2:3
Bramki dla Podhala: Maksimenko 2, Żółtek.
 
Półfinał
JKH GKS Jastrzębie - MMKS Podhale Nowy Targ 8:0 (3:0, 1:0, 4:0)


Mecz o III miejsce
MOSM Tychy – MMKS Podhale Nowy Targ 6:0 (1:0, 2:0, 3:0)
 
Podhale: Bartosz Brynczka (Bartosz Polański)  - Wiktor Węglarczyk, Kamil Gach, Tomasz Majerczyk, Jan  Błach, Igor Antolak – Iwo  Stanek, Kamil Kowalski, Filip Kopytko, Szczepan Żółtek, Konrad Kaleta – Szymon Rusnak, Daniel Bryniarski, Marcin Sroka, Patryk Zubek, Pavel Maksimenko – Franciszek  Zygmunt, Bartłomiej Budzyk, Jonasz Pachowicz, Adrian Piątek. Trener Marcel Skokan.  
 
Żak starszy nie wyszedł z grupy
 
Tydzień wcześniej o prymat w kraju walczyli hokeiści z kategorii żak starszy U-14. Nowotarżanom nie odnieśli sukcesu, nie wyszli z grupy. Wygrali tylko jedno spotkanie, w dodatku po dogrywce.  
 
MMKS Podhale Nowy Targ – Legia Warszawa 4:7 (2:3, 0:2, 2:2)
Bramki dla Podhala: Kolendowicz, Zaręba, Rusnak, Kalata.
 
 MOSM Tychy - MMKS Podhale Nowy Targ  6:1 (2:0, 2:0, 2:1)
Bramka dla MMKS: Rusnak.
 
MMKS Podhale Nowy Targ – KS Katowice Naprzód Janów 3:2 D (1:0, 1:1, 0:1; 1:0)
Bramki dla Podhala: Rusnak 2, Kalata
 
Podhale: Bartosz Polański (Nikodem Piask) – Bartłomiej Budzyk, Kacper Skiba, Maksymilian Rusnak, Maksymilian Zaręba, Alex Kolendowicz – Kamil Bocheński, Wiktor Klimczak, Kacper Jastrzębski, Stanisław Michalski, Karol Kalata – Piotr Warzycki, Maksymilian Głowa, Patryk Kozielski. Trener Marek Ziętara.
 
Stefan Leśniowski
Foto PZHL
 

Komentarze







reklama