22.03.2022 | Czytano: 2518

PHL. Nokaut w pierwszej tercji

Poprzedzenie dwa spotkania były wyrównane, a w drugim o sukcesie zdecydowała ostatnia minuta i dogrywka. Katowiczanie frajersko przegrali drugie spotkanie u siebie.



 
- Jesteśmy doświadczoną drużyną i nie powinniśmy w takich okolicznościach dać sobie wyszarpać zwycięstwo – mówił Jakub Wanacki.
 
- Naszym największym problemem jest skuteczność. Dochodzimy do niezłych  sytuacji i zamiast uderzać na bramkę próbujemy jeszcze podawać do kolegi. Tak nie można gra. Wracamy do naszej gry, obiecuję! – mówił przed  spotkaniem Patryk Wronka.
 
Tymczasem katowiczanie w ofensywie w pierwszych 20 minutach mieli gigantyczne problemy. Nie potrafili się przebić przez szczelną obronę rywala. Również mega problemy mieli w defensywie. Zespół doświadczony, ale porażka z drugiego spotkania siedziała im w głowie, a w play off mentalność odgrywa najważniejszą rolę.  Chyba nikt nie przypuszczał, że głowa katowiczan jest taka słaba.  Tyszanie prowadzili 4:0. Rozbili w puch swojego rywala. Błędy, błędy, a i zawsze pewny punkty drużyny Murray, też nie miał dnia. Przy stracie wszystkich goli mógł lepiej się zachować.
 
Wysokie prowadzenie chyba uśpiło tyszan. Zapewne byli przekonani, że mecz już jest wygrany, ale nic za darmo. Największą bolączką tyszan w poprzednich potyczkach były kary. W dwumeczu w Katowicach zaliczyli 33 minuty, dwukrotnie bronili się w trójkę. Ich rywal bardzo słabo rozgrywał przewagi, ale dzisiaj…W drugiej tercji wykorzystali dwie przewagi (Pasiut). Wydawało się, że wrócili do gry i jeszcze będziemy mieli emocje, tymczasem Sierguszkin kapitalny uderzenie przywrócił gospodarzom trzybramkowe prowadzenie. Gol ten zdobyty został w przewadze.
 
W końcówce trzeciej tercji katowiczanie przez 120 sekund grali w podwójnej przewadze, ale nieskutecznie. Potem wycofali bramkarza i Dupuy trafił do opuszczonej przez bramkarza bramki.
 
 GKS Tychy – GKS Katowice 6:2 (4:0, 1:2, 1:0)
Bramki: Galant 4, Dupuy 6, 60 do pustej, Szczechura 15, Wróbel 16, Sierguszkin 38 – Pasiut 21, 36
Stan rywalizacji play off do czterech wygranych: 2:1
 
Stefan Leśniowski
Foto PZHL
 

Komentarze







reklama