W pierwszych 20 minutach lepsi byli torunianie, ale nie potrafili udokumentować swojej przewagi golem. Po przerwie do głosu doszła Cracovia i swoją przewagę w tej tercji udokumentowała golem Nemca. Czech wykorzystał błąd obrońcy Energii Szkrabowa, który wybijał krążek tak nieszczęśliwie, przez środek tafli, że trafił na łopatkę kija rywala. Czech przejął wystrzelony zza bramki krążek i strzałem przy słupku pokonał Moellera.
W trzeciej tercji prowadzenie krakowian podwyższył Dudas. Huknął spod niebieskiej i pokonał zasłoniętego estońskiego bramkarza Energii. Wygraną ekipy Rohaczka przypieczętował w końcówce Bodrow, gdy torunianie wycofali bramkarza. Najpierw do pustej bramki nie trafił Kapica, ale chwilę jego kolega już trafił do siatki. Torunianie po raz trzeci grali w finale i po raz drugi musieli uznać wyższość rywali.
Comarch Cracovia - Energa Toruń 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)
Bramki: Nemec 25, Dudas 46, Bodrow 59 do pustej
Stefan Leśniowski
Foto PZHL FB










