24.11.2021 | Czytano: 2541

III liga. Korekty wydają się niezbędne, czyli podsumowanie jesieni

Pierwsza część sezonu za nami. Ten mecz jednak potrwa do czerwca i możliwe jest w nim jeszcze wszystko – zwroty akcji, rozczarowania oraz zaskoczenia są gwarantowane.

Zgadywanką byłoby wskazywanie, które miejsce w ostatecznej klasyfikacji zajmie dana drużyna. 17 kolejek ( nie uwzględniamy rozegranego awansem z wiosny meczu z Wólczanką)  to stanowczo za mało, żeby porywać się na konkretne typowanie, natomiast wystarczająco dużo, by ocenić dany zespół. „Siedemnaście mgnień” jesieni  dostarczyło sporo materiału do analizy. Trenerzy do marca będą mieli czas zweryfikować oczekiwania wobec zawodników. Wynik bowiem  nie zawsze odzwierciedla rzeczywisty obraz drużyny. Pozycja  świetna do ataku, bo starty punktowe są niewielkie.    
 
Niżej podpisany ma jednak  mieszane uczucia, bo piłkarze Podhala potrafili zaskakiwać. Nie tylko z kolejki na kolejkę, ale także w ciągu jednego meczu. Potrafili zaprezentować kilka wizerunków. Raz na początku byli zagubieni, innym razem w końcówkach meczów, szukając swojego miejsca na boisku. Potem przez kilka chwil byli paniskami, potrafili zdominować rywala, ale pokazywali też  zachowawczy wizerunek i  marzący, by wreszcie ten mecz się skończył.
 
05 zgłoś się!
 
Nie, nie pomyliłem kodu wywoławczego serialowego porucznika milicji obywatelskiej, po prostu używam go do wywołania do tablicy piłkarzy Podhala. Jak mam odbierać ogromną huśtawkę wyników?  Wygrane 5:2 (Wisła), 5:0 (Cracovia II) i 6:2 (Wisłoka) robią wrażenie. Hokejowe rezultaty są w futbolu wstydliwe.  Jedyne co zauważyli i zdążyli zarejestrować na boisku przegrywający, to obraz plutonu egzekucyjnego w oczach swoich przeciwników. Ale i przed nowotarskim zespołem dwukrotnie stanął taki sam pluton, gdy dostali z „bani” 1:5 (Chemianka) i 2:5 (Czarni). To może oznaczać tylko jedno – brak stabilizacji, jeśli  w ciągu  tygodnia drużyna przechodzi tak  ogromną metamorfozę. Z zespołu, który sprawił łomot Wisłoce, w kolejnym meczu z Chełmianką stracił „zęby”. Popełniał takie błędy w defensywie, że włosy stawały dęba na głowie.  Błędy w kryciu przy stałych fragmentach gry, błędy przy rozegraniu piłki, jej straty pozwoliły   popisać się hat trickiem Ezana Kashay Yohannesa urodzonego w Afryce, ale mającego amerykański paszport.
 
1:5 w plecy  z Chełmianką i nagle 5:0 do przodu w Cracovią. Porażka 2:5 z Czarnymi i za tydzień 3:0 z KSZO.  To kolejne przykłady niestabilności zespołu. Po przerwie z „Pasami” grali z takim rozmachem, że wydawało się, iż znaleźliby sobie mnóstwo miejsca nawet w tokijskim metrze w godzinach szczytu. Taki zespól z przyjemnością się ogląda. Gra zespołu przypominała jednak sinusoidę, na co też zwrócił uwagę trener Szymon Grabowski. Nie mam poczucia, że ta drużyna osiągnęła pewien solidny poziom, poniżej którego nie schodzi. W tych przegranych potyczkach żal było patrzyć na bezradność piłkarzy. „Do pieca” dołożyli obrońcy, którzy niemal do perfekcji opanowali krycie przeciwnika „na radar”. 
 
Z fatami się nie dyskutuje…
 
 … a one są wyjątkowo brutalne dla gry defensywnej zespołu. Podopieczni Szymona Grabowskiego stracili najwięcej goli spośród zespołów plasujących się w pierwszej dziesiątce. Bramkarz wyciągał futbolówkę z siatki 26 razy, co daje niezbyt ciekawą średnią 1,53 straconego gola na mecz,  jak na zespół, który chce włączyć się do walki o awans na szczebel centralny.  W 17 potyczkach ligowych nowotarżanie tylko pięć razy zachowali czyste konto bramkowe. Dwa razy stracili pięć goli.   Może to zabrzmi brutalnie (zwłaszcza dla zainteresowanych), ale w tych spotkaniach drużyna w defensywie przypominała faceta z anerekcją.
 
Sztuka obrony
 
Skuteczna gra w defensywie nie zależy wyłącznie od zawodników, którzy występują w tej formacji. Wszystko zaczyna się w środku pola. Jeśli w  drugiej linii będzie się dawało mniej czasu i miejsca przeciwnikowi, ten będzie miał problemy z rozegraniem piłki, i nie będzie stwarzał sytuacji. Obrona na tym tylko zyska.
 
26 bramek straconych to drugi wynik w  historii występów nowotarżan na trzecim szczeblu rozgrywkowym w rundzie jesiennej.  Dwa gole więcej stracili w debiutanckim sezonie i w sezonie 2020/21, ale wtedy rozegrano 20 spotkań.
 
Nie potrafimy prowadzić gry
 
Gdy musimy grać pozycyjnie i cierpliwie rozgrywać piłkę na połowie rywala, mecze w wykonaniu naszej drużyny były rwane, mało w niej było płynności. Zespół nie zdobywał terenu i co więcej, tracił piłkę narażając się na kontry (choćby z Chełmianką).   Po stracie piłki, piłkarze nie potrafili doskoczyć do rywala, szybko ustawić się na właściwych pozycjach.
 
O wiele lepiej wychodziła  gra z kontry, chociaż… Sporo było takich momentów (np. z KSZO), kiedy jeden piłkarz holował piłkę, a mógł wybrać nawet kilka opcji. Z KSZO kontry były cztery lub trzy na jeden.  Zawodnicy zapomnieli, że zagranie z pierwszej piłki, nawet niezbyt precyzyjne, zmusza rywala do błędu i przyspiesza akcję.
 
Nie potrafią grać na wyjazdach
 
Spotkania wyjazdowe to kolejna  zmora teamu z Nowego Targu. Bilans trzy wygrane, tyleż remisów i porażek, a stosunek bramek 16:16.  Średnia 1,78 gola na mecz. A przecież gra z kontry powinna być w wyjazdowych potyczkach atutem. To drugi pod tym względem sezon od momentu gry Podhalan na tym szczeblu rozgrywkowym z takim bilansem.  Tylko poprzedniej jesieni zespół w  11 spotkaniach na boiskach przeciwników miał bilans spotkań (3-2-6). Podhale traci dużo ze swoich walorów na obcych murawach.  W dużej mierze dzięki świetnym wynikom (6 - 1 -1) na swoim stadionie Podhale plasuje się tak wysoko.
 
Szczególnie bolą bramki tracone w końcówkach spotkań. W ostaniem kwadransie plus doliczony czas, stracili ich  aż 10. Tylko Wisła Sandomierz ma gorszy wynik – 14 straconych goli.
 
Przedziały czasowe zdobytych/ straconych bramek *
 
1-15 16-30 31-45 45+ 46-60 61-75 76-90 90+
4/3 6/5 5/2 1/0 9/3 8/3 4/9 1/1
 
* wszystkie statystyki w tym artykule dotyczą tylko pierwszej rundy. Nie uwzględniają wiosennego spotkania rozegranego awansem.
 
Dziwna polityka
 
Nie mogę zrozumieć polityki włodarzy klubu, którzy obrali strategię zatrudniania golkiperów z dowodem młodzieżowca. „Nie rozumiem tego” -  przyznawał poprzedni szkoleniowca Podhala.  Pozbyto się świetnego Mateusza  Szukały, a po poprzednim sezonie Macieja Styrczuli. Rozumiem, że zawodnicy chcą się rozwijać, grać w lepszych i  wyżej notowanych zespołach, ale… Czy zawsze to się opłaca?  Piłkarzowi i klubowi? Maciej Styrczula był ostoją w poprzednim sezonie, wybrał Ruch Chorzów, ale tam siedzi na ławce. Czy nie więcej skorzystałby ogrywając się między słupkami bramki Podhala? Tym bardziej, iż był to jeden z nielicznych piłkarzy z podhalańskim rodowodem.
 
 Nie mam nic przeciwko młodemu (urodzony w grudniu 2004 roku) Jakubowi Rędzio. Wykonywał swoją robotę, tak jak potrafi.  Starał się jak mógł, ale – jak wyżej wspomniałem – zawodnicy odpowiedzialni za dotarcie rywala do jego bramki – mu nie pomagali.  Rędzio przez 281 minut zachował czyste konto. Pięć spotkań zakończył bez puszczonej bramki. Obronił dwa karne z Wisłoką i Chełmianką, ale… Trenerzy, eksperci często podkreślają, że bramkarz  jest jak wino, im starszy tym lepszy. Doświadczenie na tej pozycji jest bardzo ważne.
 
Statystyka bramkarza *
 
Nazwisko i imię M GP MO TO OK Ż Cz
Rędzio Jakub 17 26 5 281 2 3 0
 
M – mecze rozegrane; GP – puszczone gole;  MO – mecze na zero; TO – ilość minut bez puszczonej bramki; OK – obronione karne; Ż – żółte kartki; CZ – czerwone kartki

 
Z czego jeszcze zapamiętamy pierwszą rundę?
 
* Z pięknego gola Grzegorza Płatka bezpośrednio z rzutu rożnego. Takie gole to rarytas. Nie często można zobaczyć taki obrazek na piłkarskich boiskach. Trzeba umiejętnie podkręcić piłkę, ale to nie wszystko, trzeba wykorzystać złe ustawienie bramkarza. Te elementy nałożyły się na siebie. Piłka wpadła w przeciwległy górny róg bramki odbiwszy się jeszcze od słupka.
 
* Tenże piłkarz jeszcze raz zapisał się w naszej pamięci. W meczu z Tomasovią wykonał wolnego z 40 metrów spod linii bocznej i piłka przelobowała bramkarza. Wpadła mu za kołnierz. Usprawiedliwiano golkipera oślepiającym słońcem.
 
* Podhale rozpoczęło sezon z … problemami. Z opóźnieniem dotarło na miejsce spotkania z Wólczanką. Gospodarze zgodzili się przesunąć potyczkę o 30 minut. Wszyscy zastanawiali się jak ten fakt wpłynie na postawę przyjezdnych. Nie wpłynął. Podhale wygrało 2:1.
 
* Wygrana 1:0 z Avia Świdnik była setną w rozgrywkach trzeciej ligi. Nowotarżanie dokonali tego po 72 miesiącach, czy po 2205 dniach.
 
* W  120 sekund, między 31 a 33 minutą, Podhale  dwukrotnie ulokowało futbolówkę w bramce sandomierzan. To był przełomowy moment meczu i najkrótszy okres,  w którym zdobyli dwa gole jesienią.  Po tym nokdaunie Wisła już się nie podniosła i wyjechała ze stolicy Podhala z solidnym bagażem goli.
 
* Każda seria ma swój koniec. Twierdza Dębica została zdobyta przez Podhale. Do 11 września 2021 roku dębiczanie mieli imponującą serię osiemnastu spotkań ( 12 zwycięstw i 6 wygranych) bez porażki na własnym obiekcie.
 
* VIP się bawił na meczu z  Chełmianką -  kolorowe światełka, muzyka w tle,  a na murawie… klapa. W kiepskim stylu ulegli przyjezdnym 1:5. Tyle błędów ile popełnili górale można obdzielić niejeden mecz. Tym bardziej smutno, bo był to dwusetny mecz Podhala w rozgrywkach tej klasy rozgrywkowej.
 
* Z upokorzenia „Pasów” po stałych fragmentach gry. Okazały się dla nich zabójcze. Podhale zdobyło trzy gole ze stojącej piłki, dwa po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i jeden z wolnego.  A przecież jeszcze kolejne takie wrzutki pachniały kolejnymi zdobyczami. To bardzo groźny element. „Są jak czary – powiedział kiedyś w jednym z wywiadów  trener Michał Macek, specjalista do tego typu zagrań. 
Oto te gole:
2:0 Lepiarz (Płatek) 49  głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego
3:0 Szynka (Serafin) 53 głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego
4:0 Szynka (Serafin) 56 głową po dośrodkowaniu z wolnego
 
* „Zkusim to propojit… Dobre sobie.   Taka informacja pojawiła się  podczas transmisji internetowej w meczu z Orlętami. Dopiero po kwadransie wrócił obraz. Na szczęście widzieliśmy jedyną bramkę w meczu zdobytą przez Serafina z karnego w doliczonym czasie gry pierwszej polowy. 
 
* Już tradycyjnie po pokonaniu lidera - Siarki Tarnobrzeg – piłkarze bawili się przy góralskiej muzyce. Szkoda tylko, że później, mając szansę objęcia przodownictwa, jej nie wykorzystali. Po raz kolejny Sokół stanął im na drodze. To jakaś feralna ekipa dla Podhala. To ona odebrała nam awans do drugiej ligi.   
 
* Po raz pierwszy w historii rozgrywek, na tym szczeblu rozgrywkowym, aż trzech piłkarzy NKP Podhale znalazło się w jedenastce kolejki wytypowanej przez tygodnik „Piłka Nożna”. Występ z rezerwami Cracovii, okraszony pięcioma golami, pozwolił dziennikarzom największej gazety piszącej o futbolu, na wybór aż tylu graczy Podhala. W „11” znaleźli się:  Grzegorz Płatek, Damian Lepiarz i Adrian Szynka.
 
* Podhale w piątej kolejce, w Stalowej Woli,  oblało pierwszy poważny egzamin z winy…obuwia (?). - Zawodnicy nie przygotowali sobie odpowiedniego obuwia do meczu i zupełnie zawiedli. Nie wiem czy był to   podstawowy problem, ale jeżeli nie jest się stabilnym na nogach i ma się problemy z poruszaniem się, to nie można myśleć o grze w piłkę, kreowaniu sytuacji i pewności siebie na boisku – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Szymon Grabowski.
 
Rzuty karne, wolne, rożne, auty
 
Kto potrafi je odpowiednio wykorzystać, ten staje się automatycznie posiadaczem śmiercionośnej broni, która pomaga rozłożyć na łopatki najgroźniejszego rywala.
 
Gole zdobyte/stracone ze stałych fragmentów gry i głową oraz samobójcze *
 
G RB R WB W A K NK S
7/5 1/0 3/3 2/0 2/3 1/0 4/3 0/2 2/0
 
G – gole zdobyte głową: RB – bezpośrednio z rzutu rożnego; R – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego; WB – z wolnego bezpośrednio; W – po dośrodkowaniu z wolnego; A – po wyrzucie z autu; K- karne; NK – niewykorzystane karne; S – gole samobójcze.
 
Głową gole zdobywali: Adrian Szynka – 4, Damian Lepiarz – 2, Olaf Nowak – 1.
 
Gol zdobyty po wyrzucie z autu: Patryk Kapuściński  -55 minuta w meczu z Koroną 18.8.21 na stan meczu 1:2.
 
Jak padały gole zdobyte i stracone z karnych? *
 
Data Mecz Strzelec Minuta Na stan Wynik
18.8.21 Korona – Podhale Mateusz Jędryas 40 1:1 2:2
18.8.21 Korona – Podhale Paweł Piątek 65 2:2 2:2
4.9.21 Podhale – Wisła Olaf Nowak 52 3:1 5:2
10.10.21 Orlęta – Podhale Patryk Serafin 45+1 1:1 1:0
16.10.21 Podhale – Siarka Patryk Serafin 58 1:0 1:0
24.10.21 Sokół – Podhale Jarosław Lis 10 1:0 1:0
30.10.21 Podhale – Tomasovia Olaf Nowak 7 1:1 4:1
 
 
Statystyki zawodników z pola *
Nazwisko i imię M PM S W G A P Ż CZ
Bielak Lukas 14 11 1 2 1 0 1 1 0
Broda Mateusz 9 7 1 1 1 0 1 3 0
Burnat Jakub 6 0 0 6 0 0 1 0 0
Durda Kacper 4 0 0 4 0 0 1 0 0
Furtak Łukasz 12 2 6 4 1 0 1 2 0
Janso Oliver 14 1 10 3 2 1 3 1 0
Kaim Błażej 2 0 0 2 0 0 1 0 0
Kapuściński Patryk 16 14 1 1 2 0 2 4 1
Kowalski Jakub 17 10 5 2 0 3 3 1 0
Lech Przemysław 13 7 3 3 0 0 1 1 0
Lepiarz Damian 14 1 7 6 4 0 4 0 0
Mianowany Mateusz 16 9 6 1 2 2 4 5 0
Molis Juliusz 8 1 3 4 0 0 0 0 0
Nowak Olaf 17 1 8 8 4 2 6 1 0
Płatek Grzegorz 17 7 8 2 6 7 13 3 0
Serafin Patryk 16 11 4 1 6 5 11 4 0
Surmiak Rafał 3 0 0 3 0 0 0 0 0
Szynka Adrian 16 5 7 4 6 0 0 3 0
Tonia Maciej 13 0 0 13 1 0 1 1 0
Żołądź Wiktor 14 11 2 1 0 0 0 3 0

M- mecze; PM – mecze w pełnym wymiarze; S – schodzący; W – wchodzący; G – zdobyte gole; A – asysty; P- punkty (gol+ podanie); Ż – żółte kartki; CZ – czerwone kartki.

Stefan Leśniowski

Komentarze





Tabela - IV Liga

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. Bruk-Bet Termalica II Nieciecza 14 42
2. Lubań Maniowy 14 31
3. Kolejarz Stróże 14 28
4. Limanovia Limanowa 14 28
5. Poprad Muszyna 14 26
6. Tarnovia Tarnów 14 24
7. Watra Białka Tatrzańska 14 22
8. Okocimski KS Brzesko 14 22
9. Wolania Wola Rzędzińska 14 21
10. Wierchy Rabka Zdrój 14 20
11. Glinik Gorlice 13 20
12. Metal Tarnów 14 17
13. Skalnik Kamionka Wielka 14 13
14. Dunajec Zakliczyn 14 10
15. Jarmuta Szczawnica 14 9
16. Bocheński KS 14 8
17. Sokół Słopnice 12 7
18. Radłovia Radłów 13 3
zobacz wszystkie tabele

Terminarz

zobacz więcej
reklama