07.02.2010 | Czytano: 1371

Nie odrobiły strat

Dla obu zespołów było to bardzo ważne spotkanie, w kontekście awansu do ćwierćfinałów mistrzostw Polski. Nowotarżanki przegrały w Jurkowie różnicą dziewięciu punktów i potrzebowały wyżej wygranej, by mieć korzystniejszy bilans bezpośrednich spotkań, w przypadku jednakowej ilości punktów. Sztuka ta nie udała się góralkom, mimo iż po przerwie były na najlepszej drodze, by ich marzenia się urealniły.

Od początku bowiem gra im się nie układała. Trener zmieniał obronę z każdy swego na strefową, a później nawet na mieszaną, ale przyjezdne bez przerwy dotrzymywały kroku gospodyniom. W pierwszej kwarcie częściej goniącym zespołem była Zelina, ale w drugiej, role się odwróciły. W 16 minucie przyjezdne prowadziły już 34:26. Trener Wojciech Polak wziął czas i przeszedł na krycie każdy swego. Zadziałała też deska, a trójka Nykazy pozwoliła gospodyniom wrócić do gry.
- W pierwszej połowie nie mogliśmy zaskoczyć w obronie. Słabą mieliśmy też skuteczność. Oddaliśmy 36 rzutów z gry i tylko 14 znalazło drogę do kosza. Z jedenastu prób za linii 625 cm, tylko trzy były udane – mówi trener Gorców, Wojciech Polak.
Za to po przerwie zaczęły wchodzić trójki Krzysztofiak i Nykazie. Nowotarżanki grały z polotem, szybko i uzyskały 9- punktową przewagę ( 54:45). Kolejne minuty to błędy w obronie, straty piłki i rywalki doszły na 58:55. Do tego już w drugiej minucie czwartej kwarty z boiska spadła za pięć przewinień liderka zespołu Agata Nykaza. Faul był przy martwej piłce, najgłupszy, z najgłupszych.
- Agata już w trzeciej kwarcie miała na koncie cztery przewinienia. Zwracałem jej uwagę, by grała ostrożnie, tymczasem, gdy wziąłem czas, idąc na ławkę szturchnęła rywalkę. To było niesportowe zachowanie i sytuacja stała się podbramkowa. Niemniej już podczas półfinałów mistrzostw Polski kadetek doszło do podobnej sytuacji i wyszliśmy z niej z opresji. Tym razem również. Dziewczęta maksymalnie się skoncentrowały i dowieźliśmy trzypunktową przewagę do końcowej syreny. Zważywszy na to, że przegraliśmy w Jurkowie różnicą dziewięciu „oczek”, stawia nas to w trudnej sytuacji. Na razie mamy trzy zwycięstwa na koncie, a Zelina – dwa. Przy równej ilości zwycięstw, rywalki awansują do ćwierćfinału mistrzostw Polski. Mamy jednak nadzieję, że Zelina straci z kimś punkty, albo my sprawimy niespodziankę – zakończył Wojciech Polak.

Gorce Steskal Nowy Targ – Zelina Jurków 74:71 (20:20, 13:15, 25:20, 16:16)
Gorce Steskal: Czubernat, Krzysztofiak 21, Perhon 9, Jeżewska, Slaby, Nykaza 27, Żegleń 11, Leśnicka 2, Kram 4, Wójcicka. Trener Wojciech Polak.

Stefan Leśniowski

Komentarze







reklama