06.03.2021 | Czytano: 798

MŚ. Brązowy medal dla polskich skoczków.

Przed ostatnim skokiem Dawida Kubackiego reprezentacja Polski była na pierwszym miejscu. Nie obroniliśmy tej pozycji, ale wywalczyliśmy brązowy medal. Wyprzedzili nas Niemcy i Austriacy.



 
W pierwszej grupie mieliśmy dalekie skoki. Yukiya Sato. Aż 141 metrów w dobrym stylu Słoweńcy (Cene Prevc: 129 m), Austriacy (Philipp Aschenwald: 138,5 m) i Niemcy (Pius Paschke: 136,5 m - 1,15 m/s). Zrobili to za to Polacy za sprawą dalekiego i pięknego lotu Piotra Żyły (139 m). Ostatni w tej grupie Marius Lindvik startował w dużo gorszych warunkach od poprzedników (0,3 m/s) - odzwierciedleniem była bardzo słaba odległość (117 m) i siódme miejsce - tuż przed Rumunią...
 
Przed drugą kolejką rozbieg znacznie wydłużono - aż do trzynastej bramki. To nie był koniec dalekich skoków - Peter Prevc uzyskał 135,5 metra, a Jan Hoerl - 136 metrów. Wyraźnie bliżej lądowali za to Severin Freund (127,5 m Andrzej Stękała (122,5 m) i Daniel Andre Tande (119,5 m - 0,03 m/s). Po dwóch kolejkach straciliśmy więc prowadzenie na rzecz Austriaków. zajmowaliśmy czwarte miejsce.
 
Trzecia grupa również startowała z trzynastej belki. Przy takim najeździe dobrze spisali się Simon Ammann (127,5 m), Keiichi Sato (128,5 m Domen Prevc (129,5 m) i Daniel Huber (129 m). Znacznie dalej od poprzedników poleciał Markus Eisenbichler - 135 metrów dawało Niemcom drugie miejsce ze stratą 3,5 punktu do Austriaków.
Niewiele krótszy skok oddał Kamil Stoch - po jego lądowaniu na 133. metrze plasowaliśmy się na pozycji trzeciej ze stosunkowo niedużą stratą (11 punktów) do Austrii. Najdalej w tej kolejce lądował jednak Johann Andre Forfang - 136 metrów (0,84 m/s) w bardzo dobrym stylu nie pozwoliło jednak Norwegom przesunąć się z miejsca szóstego w górę tabeli.
 
Dla ostatniej grupy rozbieg nieco skrócono - do bramki dwunastej. Chęć walki Japończyków o podium potwierdził Ryoyu Kobayashi (135,5 m), szanse Słoweńców przedłużył Anze Lanisek (134 m),   choć Stefan Kraft nie lądował tak daleko, jak poprzednicy (130). To, przy bardzo dobrym skoku Karla Geigera (133,5 m) sprawiło, że Niemcy wyprzedzili Austriaków o 3,7 punktu. Pozycja Polaków nie zmieniła się po skoku Dawida Kubackiego (131 m) i Roberta Johanssona (129,5 m). Na półmetku konkursu nasza reprezentacja plasowała się na trzecim miejscu, przegrywając z Niemcami i Austriakami.
 
Finałową serie z naszych reprezentantów rozpoczął Żyła i huknął 139 metrów. Bez wątpienia najlepszy zawodnik tych mistrzostw.  Co za forma! Traciliśmy od prowadzących Austriaków 0,2 pkt. Philipp Aschenwald pofrunął 136 metrów. Zajmowaliśmy drugie miejsce, wyprzedzając Niemców o 2, 6 pkt. Pius Paschke wylądował na 132. metrze, Yukiya Sato poszybował 137 metrów.
 
W drugiej grupie Naoki Nakamura osiągnął 126,5 metra, Peter Prevc oddał skok o długości 126 metrów, Jan Hoerl skoczył pół metra dalej. Severin Freund ląduje na 123. metrze, a Stękała wytrzymał presję, skoczył 127 metrów i Polscy objęli prowadzenie. Wyprzedzaliśmy Austriaków o 0,9 pkt,  Japonie o 7,1 pkt, a  Niemców o 10,8 pkt.
 
Trzecia grupa. Keiichi Sato ląduje na 130. metrze, Domen Prevc poszybował 135 metrów, Daniel Huber wylądował na 130,5  m, Markus Eisenbichler – 138, 5 m, a Stoch poleciał 132,5 metra i obroniliśmy pierwszą pozycje. Przed ostatnią grupą o punkt wyprzedzaliśmy Niemców, o 7 pkt. Austrię i o 13,8 pkt. Japonię.  
 
Rozpoczął czwartą grupę Robert Johansson skokiem na odległość  134 m. Anze Lanisek poszybował 133,5 metra, Ryoyu Kobayashi oddał skok o długości 128,5 metra, Stefan Kraft – 133 m. Na belce startowej    pozostały jeszcze dwie ekipy. Niemcy reprezentował Karl Geiger, łowca medali na tych mistrzostwach, wylądował na 136 m i Niemcy wyszli na prowadzenie.  Jak odpowie Kubacki?  Nie wytrzymał presji. Tylko 127, 5 m. To dało nam brązowy medal!. Złoto wywalczyła ekipa Niemiec, a srebro dla Austrii.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcie PZN
 
 

Komentarze







reklama