24.01.2021 | Czytano: 4187

PHL. Wyboista droga (+zdjęcia)

„Szarotki” w tym sezonie nie grają tak, jakby tego życzyli sobie kibice. Nie takiego też miejsca oczekiwali.



 
Nowotarżanom potrzebne są jednak  punkty, by zająć wyższe miejsce niż aktualnie zajmują przez decydującą fazą mistrzostw. Porażka z „czerwoną latarnią” tabeli byłaby sensacją ogromnego kalibru. Tym bardziej, iż gdańszczanie ostatni raz wygrali w stolicy Podhala 4 marca 2011 w play off (6:4).  Tymczasem…
 
O pierwszej tercji można powiedzieć tylko tyle, że się odbyła. Nudą wiało z lodowiska.  Co prawda górale posiadali inicjatywę, częściej byli w posiadaniu krążka i w tercji rywala,  ale nic z tego nie wynikało. Klarownych sytuacji, oprócz Szveca (sam na sam), nie wypracowali. Zbyt dużo w ich zagraniach było niedokładności, chaosu w tercji rywala i grający bardzo ambitnie  przybysze znad morza z łatwością rozbijali ich  ataki. Goście „próbowali” się odgryzać, ale Brikun nie miał okazji do interwencji. Oddali tylko dwa strzały w światło jego bramki, a vis a vis musiał sparować jedenaście uderzeń.


 
W drugiej cześci goście podali rękę przeciwnikowi. Łapali karę za karą,  aż 14 minut! Dwukrotnie miejscowi grali w podwójnej przewadze. Pierwszą wykorzystali, a 24 sekundy później w pojedynczej przewadze Szvec trafił w okienko. Kolejne jednak przewagi zostały zmarnowane, w tym podwójna przez 81 sekund.  Tauron Podhale zbyt schematycznie i wolno rozgrywało „zamki”. Kielar miał ułatwione zadanie, bo zawsze zdążył się przemieścić w miejsce strzału.  


 
Jeśli ktoś myślał, że gdańszczanie  wyczerpani wykluczeniami będą łatwym kąskiem w trzeciej tercji dla górali, to blisko przez kwadrans mogli czuć się zawiedzeni. Tym bardziej, iż  przybysze znad morza zdobyli kontaktowego gola. Końcówka górali była jednak zabójcza, a  zdobywanie goli wzięły  na swoje barki młode wilczki.
 
Tauron Podhale Nowy Targ – Stoczniowiec Gdańsk 6:1 (0:0, 2:0, 4:1)
1:0 Vachovec – Neupauer – Hiltunen (22:18 w podwójnej przewadze)
2:0 Szvec – Bepierszcz – Chaloupka (22:42)
2:1 Strużyk – Pesta (50:28)
3:1  Bochnak – Słowakiewicz (53:52)
4:1 Hiltunen – Gajor (55:35)
5:1 Słowakiewicz - Szurowski (56:03)
6:1 Worwa – Szurowski - Słowakieiwcz (56:58)
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski i Marcin Polak oraz Artur Hyliński i Dariusz Pobożniak.
Podhale: Brikun; Chaloupka – Kubat (2), Jaśkiewicz  – Gajor, Sulka–Mrugała (2), P. Wsół  - Szurowski; Szvec – Vachovec – Bepierszcz, Pettersson – Neupauer (2) – Hiltunen, Guzik  – Bryniczka  – Wielkiewicz, Bochnak -  Słowakiewicz  – Worwa. Trener Andriej Gusow.
Stoczniowiec: Kieler; Żurawski (4) – Mateusz Rompkowski, Leśniak – Wala (2), Maciej Rompkowski (6) – Liśkiewicz, Niedźwiecki (2) – Drąg; Stasiewicz (2) – Pesta (4) – Strużyk, Zając – Mocarski – Vitek (2), Maciej Rybak – Drozd – Woloszyk,  Łabinowicz – Sadowski - Bondarenka. Trener Krzysztof Lehmann.
Kary: Podhale – 6  min., Stoczniowiec   – 22 min.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski
 

Komentarze







reklama