03.01.2021 | Czytano: 1586

TCS. Stoch wygrywa i obejmuje prowadzenie w turnieju

Kamil Stoch uwielbia bić rekordy, przełamywać stereotypy. Przekroczył magiczną granice 100 razy (101) będąc w pierwszej trójce Pucharu Świata.


 
 
Oczywiście razem z miejscami na podium w konkursach drużynowych.  Lepsi od niego pod tym względem są tylko: Fin Janne Ahonen (133) oraz Austriacy Gregor Schlierenzauer (123) i Thomas Morgenstern (106). W rywalizacji indywidualnej Kamil po raz 74. stanął na podium. Na koncie ma 37 zwycięstw. To ostatnia wygrana w konkursie w Innsburcku, po fantastycznym skoku finałowy. Kamil Stoch prowadził po pierwszej serii. Reprezentant Polski liderował dzięki próbie na odległość 127,5 metra.  Na najniższym stopniu podium stanął Dawid Kubacki. W klasyfikacji generalnej TCS Stoch objął prowadzenie, a Kubacki jest na drugim miejscu.
 
Szybko doczekaliśmy się pierwszej pary z udziałem Polaka - z Zigą Jelarem (125,5 m) rywalizował Aleksander Zniszczoł. Ten pojedynek zakończył się sukcesem naszego reprezentanta, który w nieco słabszych warunkach wietrznych lądował na 128. metrze. Na kolejny polski występ  musieliśmy dość długo czekać. 112,5 metra uzyskał Jewgienij Klimow, którego z łatwością pokonał Andrzej Stękała (126,5 m). Z dalszej walki wyeliminował się Klemens Murańka (112,5 m), który walczył w parze z Keiichim Sato (123 m). Piotr Żyła (126,5 m) wyraźnie wyprzedził Junshiro Kobayashiego (122 m).

Potem  oglądaliśmy dwóch bardzo utytułowanych zawodników, jednak żaden z nich nie zachwycił. Najpierw Simon Ammann uzyskał tylko 113 m, a po chwili pokonał go Karl Geiger (117 m), który jednak zajmował bardzo daleką lokatę - i tym samym pogrzebał swoje szanse na sukces w Turnieju Czterech Skoczni!

Bardzo dobry skok - jak na panujące warunki (0,36 m/s) oddał Stefan Kraft (121 m), który pokonał Deckera Deana (tylko 105 m). Tymczasem my znowu kierowaliśmy oczy ku Polakom. Kamil Stoch spisał się bardzo dobrze - 127,5 metra w bardzo dobrym stylu pozwoliło mu nie tylko wyprzedzić Constantina Schmida, ale też objąć prowadzenie w konkursie. Maciej Kot (121 m) - co niespodzianką nie było - przegrał z Markusem Eisebichlerem. Skala tej porażki była jednak zaskakująca - Niemiec uzyskał 120,5 i wyprzedził Polaka tylko o 4,4 punktu. Polaka zabrakło jednak w drugiej serii, podobnie jak Klemensa Murańki.

Wreszcie Dawid Kubacki bez problemu pokonał Timona-Pascala Kahofera (106,5 m). Polak uzyskał 126 metrów przy wietrze 0,79 m/s i był piąty - tuż przed Żyłą i  Stękałą. W ostatnich dwóch parach lepsi od rywali okazywali się Daniel Huber (123 m) i Halvor Egner Granerud (zaledwie 116,5 m z wiatrem 0,33 m/s!!! - przy 111,5 m Viktora Polaska). To oznaczało, że w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni Norweg spadł za Kamila Stocha i Dawida Kubackiego!
 
Klasyfikacja po pierwszej serii:
1. Kamil Stoch
2. Anze Lanisek
3. Ryoyu Kobayashi
4. Michael Hayboeck
5. Dawid Kubacki
6. Piotr Żyła
7. Andrzej Stękała
18. Aleksander Zniszczoł
 
Z optymizmem czekaliśmy na serię finałową. Karl Geiger otworzył drugą serię w świetnym stylu - 128,5 metra.  Halvor Egner Granerud skoczył metr bliżej, ale wyprzedził Geigera o 0.1 pkt. Trzeci z wielkich, którym pierwsza seria nie wyszła był Norweg Daniel Andre Tande - 128 metrów i wyprzedził w tym momencie Granerunda. Peter Prevc osiągnął aż 128 metrów i jest nowym liderem. Pierwszym z Polaków, który usiadł na belce startowej był Aleksander Zniszczoł i wylądował na 126,5 m.  Pierwszy 130 metrowy skok w serii finałowej uzyskał  Yukiya Sato i został nowym liderem. 127,5 m - to odległość Roberta Johanssona, a metra dalej skoczył Markus Eisenbichler i  w tym momencie był drugi. 126,5 m w wykonaniu  Gregora Deschwandena, który był trzeci, po  20 skoczkach.
 
Ostatnią dziesiątkę rozpoczął Maximilian Steiner, który tylko uzyskał tylko 117 metrów i wypadł z dziesiątki. Jego rodak Stefan Kraft w ładnym stylu (cztery 19 pkt.) wylądował na 127 m, ale zabrakło odległości, by objąć prowadzenie. No i wreszcie doczekaliśmy się próby Andrzeja Stękały i… za blisko wylądował na 120 m i wyleciał z pierwszej dziesiątki.  Piotr Żyła  zachwiał się przy lądowaniu i miał najgorsze warunki wietrze, zaledwie 0,1 m/s. 124,5 m  i objął prowadzenie. Za nim Dawid Kubacki również dobrze skoczył i uzyskał 127 m i zrzucił z fotela lidera wiślanina. Hayboeck i Kobayashi  uzyskali po  123 metry. Anze Lanisek – 123,5 m  i objął prowadzenie. Kamil Stoch zamykał konkurs i fenomenalny występ – 130 m. Od wszystkich sędziów otrzymał noty 19,5.  Wygrał i został liderem TCS. Znakomicie ułożył się ten konkurs dla Polaków.
 
1. Stoch
2. Lanisek
3. Kubacki
4. Żyła
18. Stękała
19. Zniszczoł
 
 Klasyfikacja konkursu
 
Klasyfikacja generalna TCS
 
Klasyfikacja generalna Pucharu Świata
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama