22.11.2020 | Czytano: 3924

PHL. Odrobny kontra „Pasy” (+zdjęcia)

Derby Małopolski są bardziej oczekiwane niż prezenty pod choinkę. „Pasy” nie są lubiane, żeby nie powiedzieć znienawidzone, w stolicy Podhala. Powód? Wychowankowie są „podbierani” przez Rudolfa Rohaczka.


 
Sportowa rywalizacja tych drużyn  trwa już 61 lat. Po raz pierwszy w lidze zespoły spotkały się w grudniu 1959 i górą byli nowotarżanie (5:1). Od tego czasu dużo wody upłynęło zarówno w Dunajcu jak i Wiśle. Różne były losy drużyn, ale bilans wzajemnych spotkań jest korzystny dla górali. I to znacząco.  Niemniej  w starciach tych ekip nigdy nie brakowało walki i zadziorności. Nie zabrakło tych pierwiastków również w tej potyczce.  Dodatkowego smaczku dodawał fakt, iż w barwach „Szarotek” występuje sześciu graczy, którzy w niedalekiej przeszłości reprezentowali „Pasy”.  Z drugiej strony czterech.  


 
Gospodarze szybko objęli prowadzenie, wykorzystują grę w przewadze. Zamek został perfekcyjnie rozegrany. Chwilę później krakowianie przez 83 sekundy grali w piątkę przeciwko trójce rywali, ale nie wypracowali sobie klarownej sytuacji. Również pozostałe przewagi nie przyniosły im bramek. Defensywa  „Szarotek” mimo okrojonego składu sprawiała sporo trudności rywalowi  pod bramką „Wiedźmina”. Miała ułatwione zadanie, bo rywal rozgrywał zamki  statycznie.  Odnotować można jeszcze slalom Szveca, który miał obrońców niczym tyczki na slalomowym stoku, ale Petraszka nie pokonał.
 
W drugiej tercji krakowianie przeważali i Odrobny musiał się sporo napocić.  „Pasy” miały  więcej  klarownych sytuacji, ale tylko jedną wykorzystały. D. Kapica najpierw nie zdołał pokonać Odrobnego, ale ponowił atak po podaniu Guli i tym razem już przyjmował gratulacje od kolegów. Tauron Podhale – jak to w hokeju -  próbowało „kąsać”, miało swoje szanse, ale nie tak wyśmienite jak przeciwnik.    


 
Pojedynek  Odrobnego z krakowskimi hokeistami, tak można to nazwać. „Wiedźmin” sparował 48 strzałów, a jego vis a vis tylko 21!   Ataki „Pasów” były bardzo niebezpieczne. Górale strzałami z dystansu próbowali pokonać Petraszka. W 57 min. D. Kapica miał krążek meczowy, ale przegrał pojedynek oko w oko z Odrobnym i była  dogrywkę, w której Bepierszcz dobił strzał Petterssona.
 
Tauron Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia 2:1  (1:0, 0:1,0:0; 1:0) po dogrywce
1:0 Łyszczarczyk – Neupauer – Sulka (3:33 w przewadze)
1:1 D. Kapica – Gula (25:54)
2:1 Bepierszcz – Pettersson (61:01)
Sędziowali: Tomasz Radzik i Mariusz Smura oraz Rafał Noworyta i Jacek Szutta.  
Podhale: Odrobny; Sulka -  Jaśkiewicz, Gajor – Mrugała (12), Chaloupka (2) -  P. Wsół; Szvec – Vachovec  – Bepierszcz, Pettersson – Neupauer (2) – Łyszczarczyk (2), Worwa (2) – Słowakiewicz – B. Wesół, Guzik. Trener Andriej Gusow.
Cracovia: Petraszek; Saur – Gula, Dudasz – Jeżek, Gutwald – Doherty (2), Musioł; Tiala – Nemec – D. Kapica, Nejezchleb (6) – Kamiński – Franek, Drzewiecki – Widmar – Brynkus, Szurowski – Augustyniak – Dziurdzia, Bezwiński.   Trener Rudolf Rohaczek.
Kary: Podhale –  20 min., Cracovia – 8  min.
 
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Krzysztof Garbacz
 

Komentarze







reklama