27.09.2020 | Czytano: 2665

MP. Zrobił to!

Tego można było się spodziewać, ale w sporcie nie wolno przed zakończeniem rywalizacji dzielić skórę na niedźwiedziu.


 
Gabriel Marcinów musiał wygrać z Michałem Łukaszczykiem jedną eliminację, by móc świętować zdobycie mistrzowskiej korony. Po raz ósmy w karierze. Dążył do wyrównania rekordu Tadeusza Błażusiaka i zrobił to!.  W pięknym stylu wywalczył mistrzowskie berło.
 
W ostatnich dwóch eliminacjach (IX i X), które rozegrano w Szklarskiej Porębie, zajął drugie miejsce, ustępując tylko mistrzowi Czech, Martinowi Mateiczkowi.  On jednak mu nie zagrażał. W obie rundy był jednak lepszy od krajana Michała Łukaszczyka. Marcinów w sobotę złapał 50 punktów karnych, ale nazajutrz już tylko 19. Łukaszczyk miał odpowiednio 67 i 25. Za nimi, podobnie jak w poprzednich eliminacjach plasował się Żyznowski - 98 i 43 pkt.
 
- W sobotę przez cały dzień lało jak z cebra – relacjonuje triumfator. -  Tymczasem organizatorzy usytuowali trzy  odcinki w potoku. Na drugiej i trzeciej pętli wody przybyło tak dużo, że motocykle się topiły i trzeba był jeden odcinek anulować.  Poza wodą  było kilka nowych sekcji w porównaniu z poprzednim rokiem i trzeba przyznać, że organizatorzy postarali się jej urozmaicić. Były ciekawe.  Jechało mi się fajnie. W sobotę popełniłem parę błędów, ale w takich warunkach każdy je  popełniał. Dzisiaj było dużo łatwiej, bo z nieba nic nie kapało.  Każdy z nas miał mniej punktów. Ogólnie fajny rajd. Cieszę się z wyrównania rekordu Tadka Błażusiaka. Czy pora go pobić? Zobaczymy. Może Tadek wystartuje. Na pewno super byłoby. Nie poddaję się. Dopóki będę miał frajdę z tego co robię  i zdrowie pozwoli, to będę startował.
 
W grupie B Michał Pyzowski najlepiej sobie radził w trudnych warunkach, jakie panowały w sobotę (63 i 57 pkt) . Objechał Martynę (75 i 59 pkt) i prezesa AMK Gorce Rafała Luberdę (85 i 68 pkt).
 
Prezes dotychczas rywalizował w grupie C i dominował w niej. Pod jego nieobecność Korzeniak i Kuzak zgromadzili w sobotę identyczną ilość punktów karnych – 52, a nazajutrz odpowiednio  47 i 55, ale  Kuzaka przedzielił w niedzielę Tarchała ( 50 pkt) z Ochotnicy.  
 
Stefan Leśniowski
 

Komentarze





reklama