Wcześniej jednak trzeba słono płacić za naukę. Tak jest teraz. Wiślaczki udzieliły nowotarżankom surowej lekcji basketu. Trzeba mieć tylko nadzieję, że nauka nie pójdzie w las i w następnych latach będzie przynosić wymierne efekty.
W połowie meczu „Biała Gwiazda” prowadziła już 65:26 i jedyną zagadką były jedynie rozmiary porażki gospodyń.
- Mecz bez historii – przyznaje szkoleniowiec Gorców, Wojciech Polak. – Bardzo szybko wiślaczki uzyskały przewagę punktową i systematycznie nam odjeżdżały. Niepodzielnie panowały na deskach, ale też fizycznie znacznie nas przewyższały. Świetne motorycznie i mocno stojące na nogach. Trudno było nam się przez ich strefę przebić. Na naszej tablicy walczyły bez pardonu. Dziewczyny skarżyły się, że grały łokciami i biodrami. Dużo grały po zasłonach, nie umieliśmy ich mijać. Musimy się tego nauczyć.
Gorce Steskal Nowy Targ – Wisła Kraków 48:111 (13:25, 13:40, 9:22, 13:24)
Gorce Steskal: Wójcicka, Czubernat, Krzysztofiak 3, Perhon 6, Słaby 4, Nykaza 13, Żegleń 12, Lasak 2, Leśnicka 8. Trener Wojciech Polak.
Stefan Leśniowski










