19.01.2020 | Czytano: 5154

PHL: Zemsta Kapicy (+zdjęcia)

65 minut nie wystarczyło hokeistom, by rozstrzygnąć losy spotkania. Zwycięzcę wyłoniły karne. Decydującego karnego zdobył wychowanek „Szarotki”, najbardziej wyszydzany przez kibiców gracz meczu.



Już pierwsza akcja gości – w 23 sekundzie –przyniosła im bramkową zdobycz. Krążek spod bandy zagrany został na najeżdżającego Gulę, który mocnym uderzeniem pokonał Odrobnego. Potem przez cztery minuty krakowianie grali w przewadze i trwał ostrzał bramki gospodarzy. Najlepszą sytuację zmarnował Leivo, który z metra nie trafił do pustej bramki.  Miejscowi byli zagubieni. Kompletnie gra im się nie kleiła. Sporo było niecelnych podań i błędów przy inicjowaniu akcji ofensywnych. Do 14 minuty nie stworzyli poważnego zagrożenia pod bramką Koprzivy. Ale w hokeju nie liczą się okazje, lecz to co wpadnie do sieci. I właśnie minutę później ostatnia instancja gości  popełniła błąd. Od piersi odbiła krążek wystrzelony przez Willicka z ostrego kąta. Przechwycił go Szvec na wprost bramki i trafił do siatki. Po tym golu obraz gry się zmienił. Chwilę później fenomenalne podanie Chalupki otwarło Jenczikowi autostradę do bramki. Ten jednak trafił w słupek.


Druga odsłona tylko fragmentami przypominała, że grają zespoły pretendujące do tytułu. Było dużo szumu w akcjach ofensywnych, ale brakowało tego ostatniego podania. Najlepsze okazje zmarnowali: Trvdoń (sam na sam) i Leivo. Po drugiej stronie można odnotować bombę Suominena, która otarła się o poprzeczkę. Podhale  próbowało indywidualnymi akcjami ograć dobrze funkcjonującą  krakowską defensywę, co skazane było na niepowodzenie.  „Szarotki” fatalnie grały w przewagach. Podczas 44 –sekundowej podwójnej nie potrafiło założyć „zamka”. Nie lepiej było w pojedynczych. Zresztą Cracovia też w tych momentach nie zachwycała.

Gole zaczęły padać na początku trzeciej tercji. Najpierw  Tvrdoń, gdy jego zespół grał w przewadze, trafił w krótki róg bramki. Chwilę później nie popisał się Koprziva, który przepuścił strzał Dziubińskiego z tercji środkowej. Goście chwilę później mieli 36- sekundową podwójną przewagę i jej nie wykorzystali.  Mimo starań z obu stron w regulaminowym czasie, a także  w dogrywce wynik nie uległ zmianie. W karnych lepsi okazali się przyjezdni.

KH Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia 2:3 K (2:1, 0:0, 0:1, 0:0);  karne 0:2
0:1 Gula – Bohensky – Kapica (0:23)
1:1   Szvec – Suominen – Willick (14:25)
1:2 Tvrdoń – Leivo – Bryniczka  (41:21 w przewadze)
2:2 Dziubiński – Sulka – Suominen  (42:02)
2:3 Kapica (65:00)
Podhale: Odrobny; Suominen (2) – Sulka, Wsół – Chalupka (2), Różański  - Kamieniew; Jenczik – Willick (2) –Szvec, Pettersson – Dziubiński (2) – Naettinen (2),  Valentino  – Neupauer  – Franek, Słowakiewicz -   Siuty (2) – Campbell (2).   Trener Phillip Barski.
Cracovia: Koprziva; Gula (2) – Rompkowski, Jeżek – Sztebih, Kruczek – Bychawski, Musioł – Dąbkowski; Kapica (2) – Urban – Brynkus, Tvrdoń – Bahensky (4) - Leivo, Domogała – Kalinowski – Mikula, Kamiński – Bryniczka – Gajor.   Trener Rudolf Rohaczek.  

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski
 

Michał Adamowski

Komentarze

PHL

Lp Drużyna Mecze Punkty
1. GKS Tychy 47 101
2. Re-Plast Unia Oświęcim 47 93
3. KH Podhale Nowy Targ 47 87
4. JKH GKS Jastrzębie 47 86
5. GKS Katowice 47 85
6. Comarch Cracovia 47 85
7. Lotos PKH Gdańsk 47 77
8. KH Energa Toruń 47 63
9. Zagłębie Sosnowiec 47 52
10. Kadra PZHL U23 20 3
11. Naprzód Janów Katowice 47 3
zobacz wszystkie tabele
reklama