Do stolicy polskiego hokeja zjechały zespoły, które w ostatnich mistrzostwach świata zajęły miejsca od piątego do dziesiątego. Polski zainaugurowały turniej potyczką z ósmą drużyną poprzedniego czempionatu globu – Norwegią. Nie była to udana premiera. Biało –czerwone musiały uznać wyższość przeciwniczek. W reprezentacji Polski ( siódma drużyna poprzedniego czempionatu) wystąpiły trzy nowotarżanki (Młynarczyk, Pudzisz i Pysz), z sześciu ( Buczek, Krzystyniak, Timek Dziadkowiec) powołanych na ten turniej.
Spotkanie bardzo wyrównane. Przez dwie tercje ( grano trzy odsłony po 15 minut) żadnej z drużyn nie udało się umieścić ażurowej piłeczki w bramce. Najlepsze sytuacje miały zespoły w drugiej tercji, gdy grały w… osłabieniu. Wtedy Plechan mogła otworzyć wynik spotkania, lecz nie wykorzystała sytuacji sam na sam. Z kolei w podobnym okresie Norweżki wyprowadziły dwie kontry. S. Kristiansen w sytuacji sam na sam posłała piłeczkę nad bramką, a chwilę później Gillber przegrała pojedynek oko w oko z Młynarczyk.
Losy spotkania rozstrzygnęły się na początku trzeciej części gry. Gapiostwo biało –czerwonej defensywy wykorzystała Dagestad. Polki rzuciły się do odrabiania strat, ale w ich poczynaniach ofensywnych było zbyt dużo niedokładności w rozegraniu piłeczki, brakowało ostatniego celnego podania. 25 sekund przed końcową syreną trener naszej drużyny narodowej wycofał bramkarkę, ale ten manewr nie doprowadził do wyrównania.

W drugim spotkaniu pierwszego dnia turnieju Polki skrzyżowały kije ze Słowacją ( piąta ekipa poprzednich mistrzostw świata). Nasza reprezentacja wystąpiła w innym zestawieniu niż z Norwegią. Dała się szybko zepchnąć do defensywy i rywalki w odstępie 33 sekund zdobyły dwa gole, przy biernej postawie defensywy. Polki zdołały przeprowadzić dwie akcje godne dziennikarskiego laptopa. Najpierw Borkowska z kontry nie zdołała pokonać Krisztofova. Druga akcja, przedniej urody, zakończyła się już trafieniem. Piękne zagranie z narożnika boiska do nadbiegającej Zagórskiej przyniosło pierwszą bramkę naszej ekipie w turnieju. Odpowiedź przeciwniczek była jednak błyskawiczna.

Druga tercja zdecydowanie lepsza w wykonaniu Polek. Grały uważniej w obronie, a w ataku kilka razy mocno postraszyły rywalki. W 28 minucie Szelzchen spod bandy zagrała do Z. Krzywak, a ta „wypaliła” z pierwszego i piłeczka zatrzepotała w siatce.
Słowaczki od początku trzeciej tercji narzuciły swój styl gry. Mocno zaatakowały rywalki i już w 62 sekundzie odsłony, strzałem niemal z połowy boiska, zmusiły do kapitulacji Bernacką. Rozgrywały piłeczkę szybko, decydowały się na strzały z pierwszego uderzenia. To przyniosło efekt w postaci kolejnych dwóch goli. Polki też próbowały się odgryzać, ale najlepsze dwie sytuacja zmarnowała Buczek.

Polska – Norwegia 0:1 (0:0, 0:0, 0:1)
0:1 Dagestad – Eriksen (32:44)
Polska: Młynarczyk – Noga, Szelzchen, J. Krzywak, Plechan, Z. Krzywak – Pawłowska, Borkowska, Kozanecka, Zagórska, Marek – Samson, Mazur, Rogala, Drzymała, Arendarczyk – Pudzisz, Pysz, Jabłonowska. Trener Christer Bertilsson.
Norwegia: Ekholt – Gundersen, Craig, Gillberg, Gidske, Benko – Berg, S. Kristiansen, Hansen, Wolf, Hall – Dagestad, Lunde, Eriksen, Winther, Simonsen – Bakka, Kolstad, M. Kristiansen. Trener Oyvind Lunde Bergersen.
Polska – Słowacja 2:6 (1:3, 1:0, 0:3)
0:1 Szponiarova – Hudakova (5:21)
0:2 Hudakova – Szponiarova (5:54)
1:2 Zagórska – Borkowska (12:06)
1:3 Hudakova – Belicova (13:11)
2:3 Z. Krzywak – Szelzchen (27:28)
2:4 Szponiarova – Durikova (31:02)
2:5 Szponiarova – Hudakova (33:07)
2:6 Szponiarova – Hudakova (42:53)
Polska: Bernacka – Noga, Szelzchen, J. Krzywak, Z. Krzywak, Plechan – Pawłowska, Borkowska, Kozanecka, Zagórsdka, Marek – Pudzisz, Krzystyniak, Timek Dziadkowiec, Pysz, Buczek – Rogala, Drzymała, Jabłonowska. Trener Christer Bertilsson.
Słowacja: Krisztofova – Hudakova, Szponiarova, Durikova, Klapitova, Ferenczikova – Robova, Hudakova, Papiernikova, Grossova, Belicova – Zajacova, Grossova, Faktorova, Pudiszova, Chupekova – Adamcova, Truszkova. Trener Duszan Dudaszek.
W innych meczach turnieju padły następujące rozstrzygnięcia:
Słowacja – Dania 4:2
Łotwa – Niemcy 6:2
Niemcy – Norwegia 2:4
Dania – Łotwa 2:4
Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski










