15.09.2019 | Czytano: 2003

MHL: Zasypani strzałami

Młode „Szarotki” jeszcze sporo muszą się uczyć, by dorównać umiejętnościami starszym kolegom występującym w tej lidze. Ambicja i ofiarność to za mało, nawet wtedy, gdy bardziej doświadczony rywal tylko momentami gra na poważnie.

Podhale czyste konto zachowało tylko 18 minut. Potem w odstępie 46 sekund straciło dwa gole i gospodarze ze spokojem przystępowali do kolejnej odsłony.

Zaczęli ją imponująco, od zdobycia kolejnych goli. „Szarotki” dopiero przy stanie 5:0 zmusili do kapitulacji Prokopa. O ogromnej przewadze gospodarzy niech świadczą liczy– Polak musiał 51 razy interweniować (najbardziej zapracowany człowiek na tafli), a jego vis a vis zaledwie 21 razy.

JKH GKS Jastrzębie – MMKS Podhale Nowy Targ 8:2 (2:0, 3:1, 3:1)
1:0 Artur Senkewicz – Garsztka – Kazakewicz (17:40)
2:0 Bryk – Kącki (18:26)
3:0 Świerski – Kapusta – Ludwiczak (22:53)
4:0 Misterkiewicz - Artsiom Senkewicz (27:21)
5:0 Bryk – Kącki (30:53)
5:1 Wikar – Żurawski – Kapica (33:56)
6:1 Świerski – Misterkiewicz – Bryk (44:18 w podwójnej przewadze)
6:2 Pierzchała (45:34)
7:2 Kącki – Bryk – A. Borowiak (47:46)
8:2 Kącki – Bryk – Świerski (57:06 w przewadze)
JKH: Prokop (47:46 Ciućka) – A. Borowiak, Kazakewicz, Artsiom Senkewicz, Artur Senkewicz, Misterkiewicz – Wywiał, Zawiła, Bryk, Kącki, Świerski – Garsztka, Kapusta, Płacheta, Szubert, O. Borowiak – Bunko, Fojcik, Chorążyczewski, Ludwiczak. Trener Zbigniew Wróbel.
MMKS Podhale: Polak – Wikar, Żurawski, Jarczyk, Kapica, Malasiński – Pierzchała, Nykaza, Sokół, Worwa, Siuty – Figas, Maciaszek, Danel. Trener Grzegorz Brejta.

Stefan Leśniowski
 

Komentarze







reklama