01.09.2019 | Czytano: 8478

Jesteś dobry, stawiasz się? To fora ze dwora

FELIETON Jeżeli jesteś w czymś dobry (twoja praca owocuje sukcesami), walczyć, bo nie możesz być obojętnym – to nie rób tego, bo zostaniesz zwolniony.

Pracodawcy lubią tylko tych, co skulą uszy i grzesznie będą przyjmować rozkazy, z którymi się nawet nie zgadzają. Tak jest w każdej dziedzinie życia. Wtedy wiesz, że żyjesz w Polsce. Ten standard obowiązuje także w nowotarskich Gorcach. W czym rzecz?

Młode siatkarki na przestrzeni ostatnich dwóch lat są rewelacją najbardziej popularnego turnieju minisiatkówki Kinder + Sport, którego ambasadorem jest Sebastian Świderski, Piotr Gruszka i Dorota Świeniewicz, medaliści mistrzostw świata i Europy. Największe gwiazdy polskiego volleyballu były zachwycone pracą szkoleniową trenerów z miasta znanego dotychczas z hokeja. Bo tylko najstarsi kibice i trenerzy siatkówki pamiętają, że w Nowym Targu był mocny ośrodek kobiecej siatkówki. Piotr Pagacz wychował siatkarki, które w wieku seniorskim były podstawowymi zawodniczkami klubów ekstraklasy. Próbował reaktywować sekcję po 25 latach w męskim wydaniu, ale w zarządzie Gorców spotkał się z oporem. Po roku drużyna, która przyciągała tłumy do hali, znikła. Żadna inna sekcja w tym klubie nie miała takiej oglądalności. Wspaniała wizja po roku legła w gruzach.

Poległ Pagacz, polegli młodzi trenerzy z wielkim entuzjazmem – Karol Majewski i Katarzyna Krasińska. Jak nie wiadomo o co chodzi, to o pieniądze. Pagacz dla sekcji siatkówki znalazł sponsora, chciał, by pieniądze szły na konto tej sekcji. Oczywiście nowy zarząd Gorców nie zgodził się, ale też nic nie zrobił, żeby drużyna pozostała w klubie. W ubiegłym roku kolejnej reaktywacji podjęła się Izabela Łabuz, która z drużyną seniorską walczyła w najniższej małopolskiej  lidze.

Karol Majewski i Katarzyna Krasińska od pięciu lat prowadzą zajęcia z młodymi adeptami tej pięknej dyscypliny sportu, która przeżywa boom w naszym kraju. To ich zasługa, że o nowotarskiej siatkówce w kraju jest coraz głośniej.

Wychowanie mistrza wymaga poświęcenia rodziców i trenerów, którzy muszą odpowiednio pokierować dzieckiem. Szkoleniowiec nieraz musi być rodzicem, psychologiem albo menadżerem. Takimi są Karol Majewski i Katarzyna Krasińska. Dzięki pasji, uporowi i ciężkiej pracy odnoszą sukcesy. Piąte miejsce w Polsce z dziewczynkami to ogromny sukces. Te perełki nie mogą się zmarnować. Dla trenerów to też ogromne wyzwanie, bo im lepsze są ich podopieczni , tym więcej czeka ich pracy, tym większe są wobec grupy oczekiwania. Karol napisał do rodziców dziewcząt list otwarty, w którym prosi o wsparcie. (czytaj: tutaj)
Trenerzy chcieli by składki płacone przez rodziców przekazywane były do sekcji, nie do kasy klubowej. Ponieważ nie dogadali się z zarządem, zwrócili się o arbitraż do radnych. Pojawili się na posiedzeniu miejskiej Komisji Sportu przedstawiając swoje racje. Taki krok klub uznał za swoistą „zdradę” i … powiedział trenerom fora ze dwora, „takich nie chcemy”

W Gorcach tylko tenis stołowy się liczy, który ogląda garstka widzów, głównie znajomi, rodzice. Wyrzucenie z pracy ludzi, którzy wykonują świetną robotę, to swoisty strzał w stopę pani prezes.

Stefan Leśniowski
 

Reklama

Komentarze





reklama