03.02.2019 | Czytano: 2425

Świetny występ Polek

Biało - czerwone przegrały ostatnie spotkanie kwalifikacyjne do mistrzostw świata, ale już wczoraj zapewniły sobie awans do tego turnieju. Z Czeszkami wstydu nie było. Były momenty, że Polki były równorzędnym rywalem.

Polki, z wyżej notowanym rywalem, rozpoczęły spotkanie stremowane. Dały się zepchnąć do defensywy, co w mig wykorzystał rywal i po 6 minutach prowadził 2:0. Można było mieć obawy co do dalszych losów meczu. Tymczasem z biegiem czasu nasze reprezentantki coraz śmielej sobie poczynały. Wyprowadzały kontrataki, przy których Czeszki musiały mieć się na baczności.

Druga tercja była świetna w wykonaniu biało –czerwonych. Polki – jak to się mówi w sportowym żargonie – gryzły parkiet. Niezwykle ambitnie grały w obronie, nie dały się nawet podczas gry w osłabieniu. W ataku napędziły sporo strachu przeciwnikowi. Szkoda tylko, że mimo kilku świetnych okazji jakie sobie wypracowały, nie potrafiły zakończyć celnym strzałem. Czeszki nie musiały mieć tylu okazji, by nas trafić.

Polki ambitnie dążyły do zdobycia gola i wreszcie im się to udało. W 42 min. Arendarczyk znalazła sposób na pokonanie golkiperki rywala. Nasza drużyna dwukrotnie grała w przewadze, zamykała przeciwniczki w ich strefie, ale nie potrafiła posłać piłeczki do bramki. W 56 min. udało się to Plechan po kapitalnym zagraniu Buczek. W końcówce trener naszej reprezentacji kilka razy wycofywał bramkarkę, Polki atakowały, ale bez powodzenia. 7 sekund przed końcem straciły gola.

Polska – Czechy 2:5 (0:2, 0:1, 2:2)
Bramki dla Polski: Arendarczyk, Plechan.
Polska: Bernacka – Kulczycka, Kozanecka, Rogala, Plechan, Buczek – Noga, J. Szelzchen, J. Krzywak, Arendarczyk, Z. Krzywak –Samson, Krzystyniak, Timek, Zagórska, K. Szelzchen - Marek, Stenka, Drzymała.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia flickr.com
 

Komentarze







reklama