22.12.2018 | Czytano: 4742

PHL: Setka Guzika

Podhale wybrało się na drugi koniec Polski, by zagrać pogromcą lidera z Katowic. Tym samym podopieczni byłego szkoleniowca Podhala Marka Ziętary nie pozwolili katowiczanom na wyrównanie rekordu „Szarotek”.

Liczba kolejnych zwycięstw katowiczan sięgnęła 22 i to jest imponujący wyczyn, ale na „Szarotki” to nie wystarczyło. Nowotarżanie nadal dzierżą rekord 23 wygranych z rzędu. 

Bohaterem spotkania z Katowicami był Petr Polodna, który sprezentował Podhalu pierwszego gola. Źle wybity krążek z własnej tercji przez Polodnę, przed niebieską złapał Neupauer i natychmiast oddał strzał. Lot krążka zmienił Guzik, który dał prowadzenie „Szarotkom”. Był to setny gol Guzika w rozgrywkach hokejowej ekstraklasy! Do tego momentu grano szybko, akcje zmieniały się jak w kalejdoskopie, ale żadnej z drużyn nie udało się wypracować klarownej sytuacji. Po tym golu „Szarotki” rozwinęły się i stworzyły trzy sytuacje bramkowe. Drugiego gola górale również zdobyli po błędzie gospodarzy. Tym razem bramkarza, który nie zamroził „gumy” i dobitka Dziubińskiego znalazła drogę do siatki.

Druga odsłona zaczęła się od obustronnych ataków. Dogodne sytuacje miał Rożkow i Vitek, z drugiej strony najlepszą Sammalmaa. Będąc sam przed golkiperem gdańszczan trafił wprost w niego. Fin aż złapał się za głowę. Potem Koski zmarnował wyśmienitą okazję. Nie dasz, dostaniesz. To powiedzenie sprawdziło się co do joty. Tuż po akcji Koskiego poszła kontra gospodarzy. Strzał Marca nie był co prawda groźny, ale „Wiedźmin” nie utrzymał krążka i ten wturlał się do siatki. Chwilę później Koski mógł przywrócić przyjezdnym dwubramkowe prowadzenie, lecz w dogodnej sytuacji trafił w boczną W odpowiedzi Danieluk mógł doprowadzić do wyrównania, ale świetnie zachował się Odrobny.

W przypadku Koskiego można powiedzieć „do trzech razy sztuka”. Bo trzecią okazję wykorzystał już w 33 sekundzie ostatniej odsłony. Bramka ta nie załamała gdańszczan. Marzec i Danieluk mieli swoje okazje, ale gruszek w popiele na zasypiali również goście. Guzik dwukrotnie sprawdził czujność Cowleya. Szansą na podwyższenie zmarnował też Neupauer. 3 minuty przed końcem doszło do przepychanek, lecz nikogo sędziowie nie odesłali na ławkę kar.

MH Automatyka Gdańsk - TatrySki Podhale Nowy Targ 1:3 (0:2, 1:0, 0:1)
0:1 Guzik - Neupauer (11:57)
0:2 Dziubiński (18:13)
1:2 Marzec – Vitek (29:22)
1:3 Koski – Dziubiński - Tolvanen (40:33)
Automatyka: Cowley; Maly – Dolny, Tesliukiewicz – Lehmann, Krasowski - Pastryk, Ałeksiuk – – Leśniak; Danieluk – Polodna – Steber, Smal – Rożkow – Vitek, Marzec – Pesta – Strużyk, Mocarski, Rompkowski. Trener Marek ZIĘTARA.
Podhale: Odrobny; Wajda – Tolvanen, Jaśkiewicz – Kolusz, Moksunen – Hovinen, Mrugała –Dutka; Różański – Dziubiński - Koski, Sammalmaa – Neupauer – Guzik, Siuty – Zapała – Michalski, Worwa – D. Kapica – Wielkiewicz. Trener Tomek VALTONEN.

Stefan Leśniowski

 

Komentarze







reklama