20.12.2018 | Czytano: 3858

PHL: „Różak” nie przestaje zadziwiać (+zdjęcia)

AKTUALIZACJA (zdjęcia) Kapitan „Szarotek” nie przestaje zadziwiać. Ustrzelił hat tricka. Rzucany jest z obrony do ataku, z formacji do formacji i nic sobie z tego nie robi.

- Gram tam, gdzie mnie trener widzi. Staram się wykonywać swoje obowiązki jak tylko najlepiej potrafię – tłumaczy Jarek Różański.

W boksie Podhala zabrakło Tomka Valtonena, który po ostatnim meczu z Orlikiem otrzymał karę meczu od arbitra Michała Bacy. Fiński szkoleniowiec Podhala miał pretensje do arbitra, który nie chciał mu wyjaśnić kilku spornych decyzji i obraził arbitra. Do łask wrócił więc Marek Rączka, bo tylko on ma licencje na prowadzenie zespołu.

Odnotować też należy debiut 26-letnigo Fin Miro Hovinen (192 cm i 96 kg), wychowanka Jokerit Helsinki. W najwyższej lidze Suomi rozegrał 50 spotkań. Ostatni sezon (2016/17) spędził w Pelicans (Liiga) i Peliitat (Mestis).

A sam mecz? Od pierwszego gwizdka sędziego toczył się na jedną bramkę. Długo jednak górale nie potrafili się wstrzelić, ale jak już poprawili celowniki, to po 20 minutach prowadziły 4:0. Trzecią i czwartą bramkę zdobyli w ostępie 13 sekund. W końcówce pierwszej części doszło do pojedynku bokserskiego pomiędzy Guzikiem a Stavisskiy’m. Również w tej dyscyplinie sportu lepszy był góral.

Na początku drugiej odsłony dwukrotnie trafił Różański i tym samym skompletował hat tricka. Kapitan „Szarotek” od początku sezonu zadziwia kibiców. Jego koledzy też stanęli na wysokości zadania i bez przerwy trwał obstrzał bramki strzeżonej przez Krausa. Osiem razy wyjmował krążek z siatki, ale tylko dlatego, że nowotarżanie mieli rozregulowane celowniki. Bo gdyby wykorzystali przynajmniej jeszcze 10% wypracowanych szans, to wynik byłby znacznie wyższy.

- Najważniejsze, że wygrywamy. Po meczu w Opolu byliśmy rozczarowani swoją postawą. Wiemy, że Polonia ma swoje problemy.  Życzę tej drużynie, żeby nie znikła z mapy polskiego hokeja, bo nie można sobie na to pozwolić. Polonia grała   tyle, ile umiała. Cieszę się, że wygraliśmy w miarę przekonywująco. Mieliśmy kilka fajnych akcji. Mam nadzieje, że w kolejnych meczach też będziemy grać tak skutecznie – podsumował Jarosław Różański.

TatrySki Podhale Nowy Targ – Węglokoks Kraj Polonia Bytom 8:1 (4:0, 4:1, 0:0)
1:0 Michalski – Wielkiewicz – Tolvanen (12:33)
2:0 Guzik – Neupauer - Sammalmaa (18:01)
3:0 Różański – Tolvanen (19:05 w przewadze)
4:0 Neupauer – Wielkiewicz - Sammalmaa (19:18)
5:0 Różański – Koski – Kolusz (21:10)
6:0 Różański – Koski – Tolvanen (24:21 w przewadze)
6:1 Bajon – Kamieniecki – Dudkiewicz (29:15)
7:1 Koski – Różański (29:54)
8:1 Kolusz - Sammalmaa – Wielkiewicz (33:18)
Podhale: Odrobny; Wajda – Tolvanen, Jaśkiewicz – Kolusz, Moksunen – Hovinen, Mrugała –Dutka; Różański (2) – Dziubiński (2) - Koski, Sammalmaa – Neupauer – Guzik (25), Siuty – Zapała – Michalski, Worwa – D. Kapica – Wielkiewicz (2). Trener Marek RĄCZKA.
Polonia: Kraus; Stępień (2) – Bodora, Stavisskiy (27) – Kamieniecki, Zając – Gajdzik; Dybaś- Krzemień – Mularczyk, Sroka – Filip (2) – Wąsiński, Anklewicz – Dudkiewicz (2) – Bajon, Maciej Rybak. Trener Sebastian KŁACZYŃSKI.
 
Stefan Leśniowski

 Zdjęcia Krzysztof Garbacz i Szymon Pyzowski

Komentarze







reklama