17.03.2018 | Czytano: 3172

Bohater Augustyn. Came back Kasperka (+zdjęcia)

Dwa nowotarskie zespoły – Szarotka i Górale – zrobiły pierwszy krok na drodze do SuperFinału, który w kwietniu rozegrany zostanie w Rzeszowie.

Nie ma co marudzić

Szarotka potrzebowała dogrywki, by udokumentować swoją wyższość nad aktualnym mistrzem kraju. Nowotarżanie cały czas byli w pogoni za rywalem, który cztery razy obejmował prowadzenie i za każdym razem gospodarze doprowadzali do wyrównania.

Przez dwie tercje zespołem bardziej zdeterminowanym, grającym twardo, agresywnie byli obrońcy tytułu. Gospodarze sprawiali wrażenie ociężałych, ale nie pozwolili gościom zbyt daleko „odjechać”. Zbyt dużo miejsca nowotarżanie pozostawili najgroźniejszym strzelcom przeciwnika i oni to wykorzystali. Zdobyli piękne bramki, w tym dwie w okienko. Nie miał natomiast dnia najlepszy strzelec Zielonki, Antoniak, który przy stanie 3:4 miał piłkę meczową. Nie dasz, dostaniesz – to powiedzenie sprawdziło się co do joty. Poszła kontra i Augustyn doprowadził do dogrywki. On też zdobył też pierwsza bramkę i tą decydującą o zwycięstwie w 6 minucie i 44 sekundzie dogrywki.

- Fizycznie lepiej wyglądali pod bandami, ale był to równy mecz – twierdzi Lesław Ossowski. - Przez dwie tercje nie był to dobry mecz w naszym wykonaniu. Dość szczęśliwie utrzymywaliśmy remis. Klarowniejsze sytuacje miał przeciwnik. To jest drużyna, która potrafi kreować bardzo dużo sytuacji. Trzeba być czujnym w obronie, nie podpalać się do przechwytów, bo to drogo kosztuje. Nie podpalać się do pressingu, bo są świetni w kontrze. Łatwo traciliśmy bramki, bo pozostawialiśmy im za dużo miejsca do strzału. Ale kto nie popełnia błędów. W dogrywce oni nie pokryli Augustyna i wygrywamy. Zrobiliśmy najważniejszy krok, bo trudno byłoby wygrać w Zielonce dwa mecze. Dobrze bronił Jastrzębski. On jest pewnym punktem. Łatwych bramek nie puszcza. Jak się wygrywa z mistrzem Polski, to nie ma co marudzić.

Zaskakujacy powrót Kasperka

W drugim półfinale Górale nie mieli wielkich klopsów z ograniem Sanoka. W zespole Górali po czterech latach przerwy zobaczyliśmy Artura Kaspera, który niemal przez całą swoją karierę związany był z Szarotką. Jego przejście do lokalnego rywala wielu zaskoczyło. To był udany powrót, okraszony trzema bramkami.

- To nasza tajna broń na play offu. Żartuję - śmieje się Piotr Kostela. – Był jedną z wiodących postaci. Nie zapomniał jak się gra w unihokeja. Od jakiegoś czasu trenował z nami i szybko złapał rytm. Był ostoją w obronie, dawał nam dużo spokoju w grze. Mimo, iż przyjechaliśmy w okrojonym składzie, to odnieśliśmy pewne zwycięstwo. Powinniśmy wygrać w większych rozmiarach, gdybyśmy mieli lepiej nastawione celowniki. Nie mogliśmy zagrać na pełne trzy piątki i zmęczenie sprawiało, że nie wszystko wpadało. Sanok zagrał ambitnie, ale sama ambicja to za mało, żeby z nami wygrać.

Niefarsobliwośćw ataku i obornie

Niemiłą niespodziankę sprawili swym sympatykom unihokeiści Wiatru, walczący o miejsca 5-8.  Tak wspaniale walczyli w półfinale, a tu zagrali niefrasobliwie. Popełniali masę błędów, które rywal z zimną krwią wykorzystał. Po 20 minutach wydawało się, że mają wszystko pod kontrolą.

– Zapewne to chłopaków zgubiło – mówi Edward Pazdur. – Takie czasami są mecze. Błędy w kryciu, w obronie. Zabrakło szczęścia. Przeciwnik co miał to wykorzystał. Niby kontrolowaliśmy grę, spokojnie prowadziliśmy. W każdym meczu przytrafiają się nam przestoje, w tym najbardziej. Nawet grając w przewadze straciliśmy gola. Po kilku sekundach ją odrabiamy, by znowu przez niefrasobliwość dać się trafić. Bez litości przeciwnik wykorzystał nasze błędy. Nic się nie dzieje. Trzeba będzie dwa mecze rozegrać w Łochowie.

Gorący Potok Szarotka Nowy Targ – MUKS Zielonka 5:4 D (1:1, 2:2, 1:1; 1;0)
Bramki dla Szarotki: Augustyn 3, Ossowski, Chlebda.
Stan rywalizacji w półfinale play off 1:0
Szarotka: Jastrzębski – Ossowski, Augustyn, Lech, Ligas, Budzoń, Kwak, Chlebda, Sikora, Ryś, Widurski, Ślusarek, Kozubal.

Wilki Sanok – Górale Nowy Targ 4:8 (1:3, 1:2, 2:3)
Bramki dla Górali: Kasperek 3, Korczak 2, Gotkiewicz, Ciapała, Kostela.
Stan rywalizacji w półfinale play off 0:1
Górale: Pawlik – Kasperek, Gotkiewicz, Kostela, Kaczanowski, Barszczewski, Tomalak, Pazdro, Ciapała, Truwoń, Tylka, Korczak, Smarduch.

Wiatr Ludźmierz – Olimpia Łochów 6:8 (2:0, 2:4, 2:4)
Bramki dla Wiatru: Jachymiak 3, Słowakiewicz 2, Widurski.
Stan rywalizacji 0:1
Wiatr: Udziela – Panek, szal, Karol Pelczarski, Słowakiewicz, Zacher, Jachymiak, Lasyk, Niziołek, Widurski, Jaskierski, Luberda, Zapotoczny.

Stefan Leśniowski
Zdjęcia Michał Adamowski
 

Komentarze







reklama