- Rywal z wysokiej półki, ale jak się chce grać o medale, to trzeba go pokonać – twierdzi Rafał Pelczarski.
Wyniki pierwszych dwóch tercji sobotniego spotkania wskazywałby, że odsłony były wyrównane. - To tylko złudzenie. Przez cały czas posiadaliśmy ogromną przewagę, graliśmy na połowie przeciwnika, ale z bramkarza gospodarzy robiliśmy bohatera. Tradycyjnie mieliśmy problemy ze skutecznym zakończeniem akcji. Z kolei nasz golkiper był nierozgrzany. Nie miał właściwie akcji, raz na jakiś czas coś działo się pod jego bramką i wszystko mu wpadało. Torunianie nastawili się na obronę, uważną grę z tyłu i kontry. A my jak zwykle byliśmy nieskuteczni. Pierwsza tercja słaba w naszym wykonaniu, w drugiej graliśmy dobrze, ale nie trafialiśmy. Ich bramkarz bardzo dobrze bronił. Było wiadomo, że gospodarze pękną, to było tylko kwestią czasu. I tak też się stało. Wydaje mi się, że jutro będzie łatwiejszy mecz, bo rywal musi wygrać, by zostać w grze. Nie ma już czego bronić – skomentował trener Wiatru, Rafał Pelczarski.
Miał rację. Jego zespół bardzo szybko objął prowadzenie, ustawił sobie przeciwnika pod ścianą i w drugiej odsłony punktował. – Poszło łatwiej niż wczoraj – mówi. - Dobrze zaczęliśmy, świetna w naszym wykonaniu była druga tercja. Dobry mecz rozegraliśmy zarówno w obronie jak i ataku. Nie popełnialiśmy prostych błędów w defensywie. Wczoraj byłem lekko zdenerwowany, dzisiaj nerwów nie było.
TLU Kala Izolacje Toruń – Wiatr Ludźmierz 4:10 (1:2, 1:2, 2:6) i 9:2 (2:0, 5:1, 2:1)
Bramki dla Wiatru: Szal 3, Słowakiewicz 2, Widurski 2, Karol Pelczarski, Luberda, Hamrol (I mecz); Słowakiewicz 4, Karol Pelczarski 2, Hamrol, Szal, Cyrwus (II mecz).
Stan rywalizacji play off: 0:2. Awans Wiatru do następnej rundy.
Wiatr: Udziela (Kompreda) – Hamrol, Szal, Karol Pelczarski, Słowakiewicz, Zacher, Jachymiak, Lasyk, Niziołek, Widurski, Konrad Pelczarski, K. Jaskierski, J. Jaskierski, Cyrwus, Luberda, Zapotoczny.
Stefan Leśniowski










