08.12.2017 | Czytano: 1214

Łotwa za mocna

Łotwa zagra o piąte miejsce, a biało –czerwone o siódme. Niestety Łotyszki okazały się zbyt trudnym rywalem dla Polek.

Mecz rozpoczął się w dość ospałym tempie i taka była pierwsza część. Żadnemu z zespołów nie udało się wywrzeć presji na przeciwnika, a w początkowym okresie nie wiele zliczyliśmy strzałów na bramki. Nawet w drugiej tercji gra była wyrównana, bez żadnych szans po obu stronach. Więcej jednak strzałów oddawały Polki. Mimo to ciężko im było zdobyć gola, ponieważ Łotwa grała dobrze w obronie i nie pozwoliła polskim napastniczkom na oddanie skutecznego strzału. Wiele prób było blokowanych. Łotwa miała szczęście, gdy Garbare otwarła wynik spotkania. To zmotywowało Łotwę do jeszcze większego otwarcia gry, przestała grać defensywnie. To sprawiło, że po raz drugi udało im się zmusić naszą bramkarkę do kapitulacji. Ponownie katem Polek okazała się Garbare. Dwie szybko strzelone bramki nieco zdeprymowały nasze dziewczęta i sprawiły, że Łotwa dominowała już do końca meczu.
Efektem luźnej gry były kolejne gole w ostatniej części meczu. Przy stanie 3:0 Noga zdobyła bramkę i tylko na moment wlała nadzieję w serca kibiców, że losy potyczki mogą zostać odwrócone. To było tylko złudzenie. Jedenaście minut przed końcem meczu, Garklava strzeliła gola w przewadze i stało się jasne, że spotkanie zostało rozstrzygnięte. W tej chwili Polska była poza meczem i…straciła kolejnego gola. Garbara skompletowała hat tricka.

Łotwa – Polska 5:1 (0:0, 2:0, 3:1)
Bramkę dla Polski zdobyła Noga.
Polska: Bernacka – Samson, Pazio, Fuła, Rogala, Raczkowska – Noga, Szelzchen, Z. Krzywak, Plechan, J. Krzywak – Pazdro, Kozanecka, Arendarczyk, Piotrowska, Marek – Pabis, Dzrymała, Chudyszewicz.

Stefan Leśniowski
Zdjęcie iff flickr

 

Komentarze







reklama